• MATKA BOŻA CZĘSTOCHOWSKA: kościół św. Zygmunta, Słomczyn; źródło: zbiory własneMATKA BOŻA CZĘSTOCHOWSKA
    kościół pw. św. Zygmunta, Słomczyn
    źródło: zbiory własne
link to OUR LADY of PERPETUAL HELP in SŁOMCZYN infoLOGO PORTALU

Rzymskokatolicka Parafia
pw. św. Zygmunta
05-507 Słomczyn
ul. Wiślana 85
dekanat konstanciński
archidiecezja warszawska

  • św. ZYGMUNT: kościół św. Zygmunta, Słomczyn; źródło: zbiory własneśw. ZYGMUNT
    kościół pw. św. Zygmunta, Słomczyn
    źródło: zbiory własne
  • św. ZYGMUNT: XIX w., feretron, kościół św. Zygmunta, Słomczyn; źródło: zbiory własneśw. ZYGMUNT
    XIX w., feretron
    kościół pw. św. Zygmunta, Słomczyn
    źródło: zbiory własne
  • św. ZYGMUNT: XIX w., feretron, kościół św. Zygmunta, Słomczyn; źródło: zbiory własneśw. ZYGMUNT
    XIX w., feretron
    kościół pw. św. Zygmunta, Słomczyn
    źródło: zbiory własne
  • św. ZYGMUNT: XIX w., feretron, kościół św. Zygmunta, Słomczyn; źródło: zbiory własneśw. ZYGMUNT
    XIX w., feretron
    kościół pw. św. Zygmunta, Słomczyn
    źródło: zbiory własne
  • św. ZYGMUNT: XIX w., feretron, kościół św. Zygmunta, Słomczyn; źródło: zbiory własneśw. ZYGMUNT
    XIX w., feretron
    kościół pw. św. Zygmunta, Słomczyn
    źródło: zbiory własne
LINK do Nu HTML Checker

pełna lista:

wyświetlKliknij by wyświetlić pełną listę

displayClick to display full list in English


Martyrologium duchowieństwa — Polska

XX w. (lata 1914 – 1989)

dane osobowe

ta strona:

in EnglishKliknij by wyświetlić po angielsku

link to PERSONAL RECORD - ENGLISH VERSIONKliknij by wyświetlić po angielsku
  • WIŚNIEWSKI Józef, źródło: www.kokorzycki.com, zasoby własne; KLIKNIJ by POWIĘKSZYĆ i WYŚWIETLIĆ INFOWIŚNIEWSKI Józef
    źródło: www.kokorzycki.com
    zasoby własne

nazwisko

WIŚNIEWSKI

imiona

Józef

  • WIŚNIEWSKI Józef - Tablica pamiątkowa, katedra polowa Wojska Polskiego, Warszawa, źródło: zasoby własne; KLIKNIJ by POWIĘKSZYĆ i WYŚWIETLIĆ INFOWIŚNIEWSKI Józef
    Tablica pamiątkowa, katedra polowa Wojska Polskiego, Warszawa
    źródło: zasoby własne
  • WIŚNIEWSKI Józef - Tablica pamiątkowa, katedra polowa Wojska Polskiego, Warszawa, źródło: zasoby własne; KLIKNIJ by POWIĘKSZYĆ i WYŚWIETLIĆ INFOWIŚNIEWSKI Józef
    Tablica pamiątkowa, katedra polowa Wojska Polskiego, Warszawa
    źródło: zasoby własne

funkcja

kapłan diecezjalny

wyznanie

Kościół łaciński (rzymskokatolicki) RKwięcej na
pl.wikipedia.org
[dostęp: 2014.09.21]

diecezja / prowincja

RK diecezja włocławskawięcej na
www.diecezja.wloclawek.pl
[dostęp: 2012.11.23]

RK diecezja płockawięcej na
www.diecezjaplocka.pl
[dostęp: 2013.05.19]

RK wikariat apostolski Konstantynopolawięcej na
www.catholic-hierarchy.org
[dostęp: 2024.12.13]

ordynariat polowy RK Wojska Polskiegowięcej na
pl.wikipedia.org
[dostęp: 2014.12.20]

akademickie wyróżnienia

doktor filozofii

data i miejsce
śmierci

11.06.1942

DEATH symbol

TA Hartheimcentrum „eutanazyjne” Schloß Hartheim
dziś: Alkoven, pow. Eferding, kraj Górna Austria, Austria

więcej na
de.wikipedia.org
[dostęp: 2020.07.31]

alt. daty i miejsca
śmierci

20.07.1942 (data „świadectwa śmierci” KL Dachau)

szczegóły śmierci

Pod koniec I wojny światowej, ok. 1918, został kapelanem Armii Polskiej we Francji — zwanej fr.

L’Armée bleue (pl. Błękitna Armia) — pod dowództwem gen. Józefa Hallera. Armia, powstała z inspiracji Polskiego Komitetu Narodowego funkcjonującego w Paryżu, miała walczyć u boku państw Ententy (głównie Francuzów i Brytyjczyków) na froncie zachodnim. Po abdykacji 09.11.1918 niemieckiego cesarza Wilhelma II Hohenzollerna; po podpisaniu 11.11.1918 przez Aliantów i Niemców, w wagonie sztabowym w Compiègne, w kwaterze marszałka Francji Ferdynanda Focha, rozejmu i zawieszenia broni — co oznaczało de facto zakończenie I wojny światowej; a także po przekazaniu 11.11.1918 przez Radę Regencyjną — działającą na terenie okupowanego przez Państwa Centralne (Niemcy i Austro–Węgry) dict. niem. Königreich Polen (pl. Królestwo Polskie) — zwierzchniej władzy nad wojskiem brygadierowi Józefowi Piłsudskiemu oraz zamianowaniu go naczelnym dowódcą wojsk polskich, co oznaczało de facto odrodzenie państwa polskiego; okazało się to wszelako nieaktualne. I w 04‐06.1919 Armia powróciła do niepodległej już Polski.

02.12.1919, już po powrocie w 1919 Błękitnej Armii do Polski, ponownie wyjechał do Francji i konwojował okręt „z żywnością” z Dunkierki do Gdańska. Francja przyznała wówczas — w czasie trwającej już wojny polsko–rosyjskiej 1919‐1921 — jako jeden z nielicznych krajów, kredyt Polsce w wysokości 575 mln franków, a następnie dostarczyła 2 tys. dział, 3 tys. karabinów maszynowych, kilkadziesiąt tysięcy karabinów, 300 samolotów i dużą liczbę mundurów wojskowych. Ich dostawa była jednak problemem — transporty kolejowe z Francji były blokowane przez czechosłowackich i niemieckich kolejarzy, rozładunek w Gdańsku blokowali niemieccy robotnicy. Podobnie było z dostawami z innych krajów — i.e. z Włoch, w Wielkiej Brytanii załadunek statków do Polski utrudniali angielscy komunizujący dokerzy. Znaczącego wsparcia, szczególnie w amunicji, udzieli Węgrzy.

Po powrocie, prawd. podczas rosyjskiej ofensywy, którą zakończyła rosyjska klęska w Bitwie Warszawskiej ok. 15.08.1920 (zwanej „Cudem nad Wisłą”), miał posługiwać w szpitalu polowym w Siedlcach — w Siedlcach, które Rosjanie okupowali 12‐18.08.1920, funkcjonował Szpital Miejski, a jego lekarze pomagać mieli w szpitalach polowych.

Później — po powrocie ze studiów doktoranckich w Paryżu — posługiwał jako zawodowy kapelan Wojska Polskiego.

Po niemieckim i rosyjskim najeździe na Rzeczpospolitą w 09.1939 i rozpoczęciu II wojny światowej, po rozpoczęciu okupacji niemieckiej, aresztowany przez Niemców 06.10.1941 , w ramach akcji eliminacji polskiego duchowieństwa katolickiego w prowincji niem. Reichsgau Wartheland (pl. Okręg Rzeszy Kraj Warty), utworzonej przez Niemców na terytorium okupowanej Wielkopolski i Kujaw.

Więziony we Włocławku, a potem internowany w obozie przejściowym IL Lond w Lądzie.

Stamtąd 30.10.1941 przewieziony do obozu kon­cen­tra­cyj­nego KL Dachau.

Jedna z najwybitniejszych znawczyń KL Dachau, s. Stefania A. Hayward OCD, w swej książce o bł. Stefanie Wincentym Frelichowskim, napisała: „Obozy kon­cen­tra­cyj­ne w historii ludzkości były czymś dotąd nigdy w takiej formie i w takich wymiarach niespotykanym, dotąd nieistniejącym. Ludzkość nie miała doświadczenia obchodzenia się z takim złem, nie miała nawet wyrazów w swoim słownictwie na określenie tego, co tam się działo, ludzkiej wyobraźni nie wystarczało, by uświadomić sobie takie rzeczy”. Cytowała wypowiedź jednego z więźniów KL Dachau i KL Buchenwald, Austriaka o. Konrada Justa OCist: „Nie ma żadnej potworności, jaka by się nie wydarzyła w którymś z obozów kon­cen­tra­cyj­nych”. I uzupełniała: „Można bez przesady powiedzieć, że to, co miało miejsce w hitlerowskich obozach kon­cen­tra­cyj­nych, było złem absolutnym we wszystkich jego przejawach”.

Pierwsi duchowni katoliccy stali się więźniami KL Dachau już w 1938. Byli nimi Austriacy, zamknięci po niemieckim niem. Anschluß (pl. przyłączenie), i.e. przymusowej aneksji państwa austriackiego do Rzeszy Niemieckiej. W 09.1939, zaraz po rozpoczęciu II wojny światowej, ofiarami KL Dachau stali się katoliccy duchowni z Czech — zwiezieni tam w ramach niem. Aktion Albrecht I (pl. Operacja Albrecht I), czyli aresztowań osób uznanych za potencjalnie groźne w dict. niem. Protektorat Böhmen und Mähren (pl. Protektorat Czech i Moraw), i.e. jednostce administracyjnej utworzonej 16.03.1939 przez Niemcy, w rezultacie układu monachijskiego z 30.09.1938, z okupowanych obszarów Czech, Moraw i Śląska Czeskiego — i w szczególności duchowni polscy.

W 1939‐1940 aresztowanych duchownych z okupowanych terenów Polski Niemcy umieszczali w wielu obozach kon­cen­tra­cyj­nych, e.g. KL Stutthof, KL Sachsenhausen, KL Buchenwald, KL Mauthausen–Gusen, KL Auschwitz, etc. Interweniowała Stolica Apostolska, domagając się uwolnienia uwięzionych — w tym kilku biskupów — bądź ich przeniesienia do okupowanego i zarządzanego przez Niemców quasi‐państwa, zwanego niem. General­gouvernement (pl. Generalne Gu­ber­na­tor­stwo), i.e. GG, a nawet umożliwienia im wyjazdu do któregoś z neutralnych krajów europejskich lub do Ameryki Łacińskiej. Niemcy w 06.1940, czyli w czasie klęski zaatakowanej Francji, odrzucili te postulaty — przedkładane przez nuncjusza apostolskiego w Berlinie, abpa Cesare Orseniego — uzasadniając odmowę opinią niem. Generalgouverneur der besetzten Gebiete Polens (pl. Gubernator Generalny okupowanych terytoriów Polski), i.e. gubernatora GG, doktora, a jakże!, prawa (promotorem jego rozprawy doktorskiej „Publiczna osoba prawna — wkład w doktrynę cech publicznej osobowości prawnej” był znany profesor prawa publicznego żydowskiego pochodzenia Walter Jellinek), wybitnego niemieckiego działacza narodowo–socjalistycznego, Hansa Franka, o „antyniemieckiej postawie prasy i radia watykańskiego”. A w 11.1940 Niemcy podjęli inną decyzję — firmował ją inny wybitny niemiecki działacz narodowo–socjalistyczny, Reichsführer‐SS, Heinrich Luitpold Himmler. Rozkaz wykonawczy wydał szef niem. Reichssicherheitshauptamt (pl. Główny Urząd Bezpieczeństwa Rzeszy), i.e. RSHA, SS‐Obergruppenführer Reinhard Tristan Eugen Heydrich. 09.11.1940, w piśmie niem. Reichsministerium für die Kirchliche Angelegenheiten (pl. Ministerstwo Rzeszy ds. Kościelnych) do Adolfa kard. Bertrama, arcybiskupa wrocławskiego, znalazł się akapit niem. „Nach einer Entscheidung des Reichsführers SS und Chefs der Deutschen Polizei werden nunmehr sämtliche bisher in verschiedenen Konzentrationslagern untergebrachten Geistlichen im K.L. Dachau zusammengefaßt werden. Dort werden sie nur mit leichten Arbeiten beschäftigt. Auch wird ihnen Gelegenheit gegeben, täglich die Messe zu lesen oder zu besuchen” (pl. „Zgodnie z decyzją Reichsführera SS i szefa niemieckiej policji wszyscy duchowni, którzy wcześniej przebywali w różnych obozach kon­cen­tra­cyj­nych, zostaną teraz zgromadzeni w obozie kon­cen­tra­cyj­nym w Dachau. Będą tam zatrudniani jedynie do lekkich prac. Będą mieli również możliwość codziennego odprawiania lub uczestnictwa we Mszy Świętej”. Dotyczyć to też kapelanów wojskowych, co było pogwałceniem konwencji haskiej.

Skutkiem decyzji było i.a. prze­trans­porto­wanie 08.12.1940 z KL Buchenwald 228 osób duchownych oraz tego samego dnia ok. 152 duchownych z kompleksu obozów kon­cen­tra­cyj­nych KL Mauthausen–Gusen, z czego 139 stanowiły osoby jednoznacznie zidentyfikowane jako Polacy. Ks. Henryk Malak, który do KL Dachau przywieziony został kilka dni później z KL Sachsenhausen, wspominał: „Transporty z Mauthausen i Gusen do Dachau przedstawiały istny obraz nędzy ludzkiej. Toteż koledzy stamtąd są tak potwornie wychudzeni, schorowani, że sprawiają wrażenie cieni, a nie ludzi […] Są to wszystko kapłani w wieku od 27 do 40 kilku lat. Patrząc na te przygarbione szkielety, wychudłe twarze, w których świecą się niezdrowym blaskiem zapadłe oczy, trudno powstrzymać łzy. Co z tych młodych niedawno kwitnących zdrowiem ludzi zrobiły miesiące pracy w kamieniołomach”. Transport ok. 527 duchownych, w tym ok. 500 Polaków, przetrzymywanych w KL Sachsenhausen, przybył do KL Dachau 14.12.1940, a dzień wcześniej, 12‐13.12.1940 przywieziono 68 polskich duchownych z KL Auschwitz. Wszystkich w KL Dachau, przy bramie z napisem niem. „Arbeit mach frei” (pl. „Praca czyni wolnym”), witał jeden z zastępców niem. Lagerkommandant (pl. komendant obozu), osławionego SS‐Sturmbannführera Alexandra Bernharda Hansa Piorkowskiego, słowami:

— „Jesteście w Dachau, stąd się nie wychodzi […] Tu nie jest sanatorium. Stąd się wychodzi tylko kominem lub w trumnie”….

Wszystkich duchownych umieszczono w trzech sąsiadujących barakach nr 26, 28 i 30. Kilka miesięcy później, 26.03.1941, owe baraki odrutowano tworząc sektor, który do historii wszedł pod określeniem niem. Priesterblöcke (pl. baraki księżowskie), izolując duchowieństwo od reszty więźniów. Wcześniej, i.e. 21.01.1941, w bloku nr 26, na izbie nr 1, urządzono kaplicę, w której co rano polski duchowny, ks. Paweł Prabucki, odprawiał Mszę św. dla współbraci. Duchownych zwolniono z najcięższych prac fizycznych, rozdano brewiarze, przyznano dodatki żywnościowe — e.g. wino, piwo i kakao, które aliści trzeba było wypijać, na rozkaz obecnego SS‐mana, jednym haustem.

Polskie duchowieństwo — a w całym okresie funkcjonowania KL Dachau stanowili oni większość przetrzymywanych duchownych, i.e. ok. 1,780 na 2,720 — w zamiarach niemieckich miało być jednak traktowane odrębnie. Już 25.09.1939 Arthur Greiser, który niebawem miał zostać niem. Gauleiter (niem. naczelnik okręgu) rządzącej w Niemczech Narodowo­socjalistycznej Niemieckiej Partii Robotników NSDAP i niem. Reichsstatthalter (pl. Namiestnik Rzeszy) w niem. Reichsgau Wartheland (pl. Okręg Rzeszy Kraj Warty), czyli największej części okupowanej Polski bezpośrednio włączonej przez Niemcy do Rzeszy, miał stwierdzić, iż „wszelka religijność jest sprzeczna ze zdrowym rozsądkiem i nie da się jej pogodzić z programem NSDAP”. Dążąc do uczynienia z podległej mu prowincji niem. „Mustergau” (pl. okręg wzorcowy), jednym z filarów swojej polityki uczynił postulat niem. „Ohne Gott, ohne Religion, ohne Priesters und Sakramenten” (pl. „bez Boga, bez religii, bez kapłanów i sakramentów”). W 1940 przygotowaniem praktycznych założeń tej polityki kierował niemiecki teolog ewangelicki, niem. Regierungsrat (pl. radca rządowy) i niem. Kirchenreferent (pl. referent kościelny), Wilhelm Dudzus. 10.07.1940, prawd. na partyjnym zebraniu w Monachium, ledwie ok. 17 km od KL Dachau, ujawnił „13 punktów”, które miały stać u podstaw polityki niemieckiej w niem. Reichsgau Wartheland. p.1 brzmiał „Nie ma Kościołów w pojęciu ogólnopaństwowym, lecz istnieją tylko związki religijne w sensie stowarzyszenia”, i Dudzus uzupełniał, że „Kościoły przestają być korporacją prawa publicznego”. W p.2 oznajmiał, że „Nie istnieją żadne stosunki z grupami poza niem. Reichsgau, ani też żadne powiązania natury prawnej, finansowej lub służbowej z Kościołem Rzeszy”. I wyjaśniał: „Kościoły niem. Reichsgau Wartheland mają być niezależne” i że „Związek Kościoła katolickiego z Watykanem będzie rozwiązany”. A w p.12 informował, że „Wszystkie zakłady religijne i stowarzyszenia zakonne podlegają rozwiązaniu, ponieważ są sprzeczne z niemieckim pojęciem obyczajności i z polityką narodowościową”. Owe postulaty były następnie krok po kroku wprowadzane w życie, czego kulminacją stało się rozporządzenie niem.„Verordnung des Reichsstatthalters im Wartheland über religiöse Vereinigungen und Religionsgesellschaften im Reichsgau Wartheland” (pl. „Rozporządzenie Namiestnika Rzeszy w Kraju Warty w sprawie stowarzyszeń religijnych i związków wyznaniowych w Reichsgau Wartheland”) z 13.09.1941. W § 1.1 oznajmiano „W niem. Reichsgau Wartheland […] [trzy Kościoły i] "Rzymskokatolicki Kościół Narodowości Niemieckiej w Kraju Warty" istnieją jako podmioty prawne prawa prywatnego. Zastępują one podmioty prawne Kościołów ewangelickich i rzymskokatolickich, które istniały 1 września 1939 r. na terenie Kraju Warty”. De facto oznaczało to delegalizację Kościoła rzymskokatolickiego, z datą wsteczną 01.09.1939, czyli datą niemieckiej inwazji na Polskę. Jednocześnie w § 6.1 sankcjonowano rasową politykę wobec wyznań religijnych: „[…] Niemiec może być członkiem związku wyznaniowego lub stowarzyszenia religijnego wyłącznie narodowości niemieckiej. Polacy nie mogą być członkami związku wyznaniowego lub stowarzyszenia religijnego narodowości niemieckiej”.

Nieprzypadkowo więc kilka dni później, 18.09.1941, niem. Schutzhaftlagerführer (pl. kierownik obozu), w skrócie niem. Lagerführer, zastępca niem. Lagerkommandant Piorkowskiego do spraw więźniów, SS‐Hauptsturmführer (od 30.01.1942 SS‐Sturmbannführer), Egon Zill, zebrał na apelu polskich duchownych — prawd. pochodzących z okupowanych obszarów Polski bezpośrednio włączonych do Rzeszy, głównie niem. Reichsgau Wartheland, niem. Provinz Oberschlesien (pl. Prowincja Górny Śląsk) oraz niem. Reichsgau Danzig–Westpreußen (pl. Okręg Rzeszy Gdańsk–Prusy Zachodnie) — i zaproponował im podpisanie niem. Deutsche Volksliste (pl. niemiecka lista narodowościowa), i.e. DVL, czyli de facto zrzeczenie się polskiej narodowości. „Nagrodą” miało być przeniesienie do baraku nr 26, w którym przetrzymywano niemieckich duchownych i gdzie znajdowała się kaplica, oraz utrzymanie „przywilejów”. Wszyscy odmówili — niektóre źródła podają, że dwóch podpisało, po czym wycofało swoją zgodę. Następnego dnia, 19.09.1941, barak nr 26 fizycznie oddzielono drutem i zakazano polskim duchownych doń wstępu, w tym do kaplicy; odebrano im brewiarze i przedmioty kultu religijnego, zabraniając odmawiania różańca, czynienia znaku krzyża, modlitw, czytania Biblii czy spowiedzi; nie tylko cofnięto przywileje żywnościowe, ale i drastycznie zmniejszono standardowe obozowe racje; i rozpoczęto zmuszanie ich do najcięższych prac fizycznych, e.g. na polach niem. Kräutergarten Dachau (pl. Ogród Ziołowy Dachau), zwanym niem. Plantage (pl. Plantacja), gdzie, jak podaje Wikipedia, Niemcy prowadzili doświadczenia nad stworzeniem „niemieckiej medycyny ludowej, odpowiadającej nacjonalistycznym i historyczno–naturalistycznym koncepcjom ideologii narodowo–socjalistycznej”. Ta sama Wikipedia, w oparciu o wspomnienia byłego więźnia, czeskiego historyka Stanisława Zámečníka, podaje, że „Warunki pracy były mordercze. Wybór terenu był wyjątkowo niekorzystny: wilgotna, ciężka gleba torfowa nie nadawała się do uprawy ziół. Trzeba ją było przewracać, osuszać i odkwaszać. W deszczową pogodę więźniowie grzęźli w błocie; latem stali w palącym słońcu, mozoląc się na ziemi twardej jak beton”. I dodaje „Teren można było zaorać dwoma końmi w ciągu kilku dni. Zamiast tego ziemię przekopywano ręcznie łopatami”. I cytuje Zámečníka: „Nikt nie zapomni, jak więźniowie wracali wieczorami do obozu. Za kolumną wyczerpanych, chwiejących się ludzi, zawsze stało dziesięć lub więcej taczek z trupami i umierającymi”.

Sytuację pogorszyło jeszcze zatłoczenie w „polskich” barakach nr 28 i 30 — 29.10.1941 do KL Dachau dotarł bowiem transport ok. 530 polskich kapłanów, wielu w podeszłym wieku, aresztowanych, po wspomnianym rozporządzeniu niem. Gauleitera Greisera, głównie w niem. Reichsgau Wartheland. Przeżyć KL Dachau miało ok. 80‐82 z nich. Pogorszenie sytuacji było również konsekwencją tajnego dekretu niem. Reichsführera‐SS Himmlera z 27.08.1941, w którym nakazywano, by niem. „sämtliche hetzerische Pfaffen… und ähnliches Gesindelgrundsätzlich auf längere Zeit einem Konzentrationslager zugeführt werden sollen” (pl. „wszyscy podżegający klechowie… i podobna hołota byli zasadniczo kierowani na dłuższy czas do obozu kon­cen­tra­cyj­nego”), przypominając iż „obóz kon­cen­tra­cyj­ny Dachau został wyznaczony jako obóz zbiorczy dla wszystkich duchownych przebywających w niem. Schutzhaft (pl. areszt ochronny) lub mających dopiero tam trafić na terytorium Rzeszy, w tym na zaanektowanych i włączonych obszarach wschodnich”.

Polski Instytut Pamięci Narodowej IPN stwierdził, że „Zakaz wstępu do kaplicy i brak możliwości przystępowania do Komunii św. polscy księża odczuwali niezwykle boleśnie, tym bardziej że kapłani niemieccy, z obawy przed zamknięciem kaplicy, początkowo nie chcieli dostarczać im konsekrowanych Hostii. Budziło to wśród nich uzasadniony żal. Jednak wkrótce znaleźli się księża niemieccy i czescy, którzy zaczęli dzielić się z nimi Komunią św. Rozdzielano ją najczęściej rano, podczas ścielenia łóżek w barakach. Wielu księży nosiło też ukryte Cząstki Hostii do miejsc pracy i tam rozdzielało Je więźniom, którzy odczuwali potrzebę przyjmowania Chrystusa Eucharystycznego. Ksiądz Adam Kozłowiecki, późniejszy arcybiskup Lusaki, zanotował w swoich wspomnieniach: "Mam maleńkie pudełko z wazeliny, do którego dostaję 7 konsekrowanych Cząsteczek, a każda ma rozmiary najwyżej 7×5 mm. To pudełeczko noszę stale przy sobie, codziennie spożywam, w razie potrzeby udzielam innym"”.

Panował nieopisany głód, który nie pozwalał myśleć o niczym innym, jak tylko o jednym — w jaki sposób zdobyć kawałek chleba. Waga więźnia często nie przekraczała 40 kg. A w 1942 Niemcy głodowe racje jeszcze zmniejszyli. Jeden z byłych więźniów wspominał: „Głód trwający nie jeden dzień, jeden miesiąc, jeden rok, ale dwa — trzy — cztery i więcej lat. Z głodu niegojące się rany, dyzenteria, choroby serca i nerek, oddawanie moczu do 17 razy w jedną noc, nieugaszone pragnienie, napoje zaś zabijały […] Krew obracała się w wodę, stąd odma, puchlina wodna […] Kontrola niemieckiego lekarza — ze względu na złamaną rękę przebywałem na rewirze chorych. Lekarz poklepał mnie po nabrzmiałym brzuchu i rzekł: niem. "Gut für die Arbeit" (pl. "dobry do pracy"). Izbowy […] jednak oświadczył, że to nie otyłość, ale odma dochodząca do serca. Na dowód wziął długą igłę, przebił brzuch, a z otworu wytrysnęła ciecz na metr wysoko, opryskując otaczających. Bez tego zabiegu umarłbym za dzień, dwa”.

Wyłączenie de facto Polaków z grona rzymskokatolickiego duchowieństwa przez władze obozowe oznaczało też wzmożenie rygoru obozowego. Szczególnym wyrazem tego stał się „Krwawy Wielki Tydzień” z 1942, gdy po znalezieniu u jednego z polskich kapłanów kilkuset dolarów Niemcy nałożyli karę na wszystkich duchownych przetrzymywanych w barakach nr 28 i 30. Od 28.03.1942, i.e. w przeddzień Niedzieli Palmowej, do 06.04.1942, i.e. Poniedziałku Wielkanocnego, od 06:00 do 18:00, zmuszani byli do wycieńczających ćwiczeń gimnastycznych, wykonywanych wręcz w biegu, po placu apelowym pełnym błota i kałuż — w większość dni siąpił deszcz i wiał mroźny wiatr od niedalekich Alp. Opadających z sił bito, kopano i wdeptywano w błoto. W tym czasie specjalne komando — składające się z młodych policjantów luksemburskich, których uwięziono po odmowie posłuszeństwa niemieckim władzom okupacyjnym — demolowało baraki, wyrzucając wszystko w błoto, na ulicę obozową, a po zakończeniu „ćwiczeń” zmuszało skrajnie wyczerpanych do błyskawicznego doprowadzenia baraku „do porządku”. Wspomniany ks. Malak tak to opisał:

„— Dziesięć dni nieustannego sportu! — zapadła karna decyzja.

Dopiero w poniedziałek, 6 kwietnia, zwolniono nas z placu […] Licząc dziennie przeciętnie po 50 kilometrów marszu, i biegania, i skoków, i padania, i znowu biegania, przebyliśmy w ciągu tych dziesięciu dni około pół tysiąca kilometrów, czyli drogę późniejszych pieszych transportów ewakuacyjnych, podczas których padało mnóstwo więźniów. Z naszych szeregów padło w tych dniach nie mniej”. Prawd. dla zwiększenia efektu Niemcy w tym samym czasie nie reagowali, gdy niemieccy kapłani z baraku nr 26, organizowali potajemne, wewnętrzne „wykłady literackie”….

Ok. 1,500 polskich duchownych doprowadzono do stanu skrajnego wyczerpania. W rezultacie wielu uznanych zostało za niezdolnych do pracy i przeniesionych do baraku nr 29, zwanego niem. Invalidenblock (pl. barak inwalidów), skąd od końca 1941 wywożono więźniów w nieznanym kierunku, pod pretekstem przeniesienia do „sanatorium”. Szybko stało się jasne, że wywożono ich na śmierć. Wprawdzie pierwszym kapłanem w takim niem. Invalidentransport (pl. transport inwalidów) był w 01.1942 kapłan niemiecki, ale zdecydowaną większość ofiar wśród duchowieństwa, i.e. ok. 92.5%, stanowili Polacy. Od 05.1942 — czyli ledwie miesiąc po „Krwawym Wielkim Tygodniu” — setki polskich kapłanów, w ramach kontynuacji ludobójczego programu niem. «Aktion T4», zwanego niem. «Aktion 14 f 13» (pl. „Akcja 14 f 13”), wywożonych było do niem. Tötungsanstalt (pl. Centrum Zabijania/Eutanazyjne) TA Hartheim, i tam mordowanych w komorze gazowej.

Rok 1942 był najbardziej tragicznym rokiem w historii KL Dachau. W tle aliści niesłychanego okrucieństwa i zbrodni — Niemcy zamordowali wówczas ok. 656 polskich duchownych — miała miejsce seria wydarzeń na najwyższych szczeblach władzy niemieckiej, które doprowadziły do niespodziewanych zmian. Po pierwsze wszechwładny niem. Lagerkommandant Alex Piorkowski został, na przełomie 08‐09.1942, odwołany z funkcji z powodu „nadużyć korupcyjnych” — wspomniany niem. Lagerführer Egon Zill został przeniesiony już w 12.1941. Co jednak istotniejsze — w związku ze skalą działań wojennych na wschodzie, rozpoczętych 22.06.1941 niemieckim atakiem na uprzedniego sojusznika, Rosjan — Reichsführer‐SS, Heinrich Himmler, powołał 31.01.1942 do życia niem. SS‐Wirtschafts‐ und Verwaltungshauptamt (pl. Główny Urząd Gospodarki i Administracji SS), i.e. SS‐WVHA, którego szefem został SS‐Obergruppenführer Oswald Pohl. SS‐WVHA bezpośrednio podlegały e.g. niem. die Konzentrationslager (pl. obozy kon­cen­tra­cyj­ne) i niem. die Vernichtungslager (pl. obozy zagłady), w tym KL Dachau, od 03.1942 zarządzane przez jego niem. Amtsgruppe D (pl. Grupa Urzędów D), w skład której wchodził niem. Inspektion der Konzentrationslager (pl. Inspektorat do spraw obozów kon­cen­tra­cyj­nych). Jak podaje anglojęzyczna Wikipedia „W 1942 głównym zadaniem WVHA było zwiększenie udziału SS w wysiłku wojennym, poprzez wykorzystanie pracy przymusowej w produkcji zbrojeniowej oraz przy projektach budowlanych. Wykorzystywanie pracy niewolniczej w obozach stanowiło element dążeń do maksymalizacji korzyści gospodarczych”.

I ówże Oswald Pohl, 30.04.1942, wydał rozkaz wszystkim komendantom niem. die Konzentrationslager: „Wyłączną odpowiedzialność za wykorzystanie dostępnej siły roboczej ponosi komendant obozu. Wykorzystanie to musi — w pełnym tego słowa znaczeniu — prowadzić do całkowitego wyczerpania sił [więźnia], tak aby osiągnąć jak najwyższą wydajność […] Czas pracy nie podlega żadnym ograniczeniom […] Wszelkie okoliczności mogące skutkować skróceniem czasu pracy (e.g. posiłki, apele) należy zatem ograniczyć do niezbędnego minimum, którego nie da się już bardziej zredukować”. Wyłączeni z tego rozkazu byli aliści duchowni przetrzymywani w baraku nr 26, bowiem ledwie 9 dni wcześniej, 21.04.1942, szef niem. Amtsgruppe D, SS‐Brigadeführer Richard Glücks, bezpośrednio podległy Oswaldowi Pohlowi, rozesłał okólnik, w którym oznajmiał, iż „Reichsführer‐SS i Szef Niemieckiej Policji nakazał, aby polscy i litewscy niem. Pfaffen (pl. klechowie) pracowali porządnie, co oznacza, że mogą być kierowani do wszystkich rodzajów prac. Niemieccy, holenderscy, norwescy duchowni, etc., mają być jednak, tak jak dotychczas, zatrudniani wyłącznie w ogrodach ziół leczniczych”. Ergo, stosując współczesne pojęcia, nastąpiły dwie zasadnicze zmiany w podejściu Niemców do niewolniczej pracy przymusowej więźniów. Primo: niewolnicy nadal mieli podlegać eksterminacji przez pracę, ale miano stosować ang. "maintenance", w znaczeniu ponoszenia minimalnych kosztów eksploatacji zasobów ludzkich — w przeciwieństwie do uśmiercania przez pracę bez ponoszenia jakichkolwiek kosztów utrzymania przy życiu. Secundo: wykonywana praca miała mieć sens z punktu widzenia niemieckich narodowo–socjalistycznych celów.

Paradoksalnie owe zbrodnicze rozkazy uratowały życie wielu polskim duchownym — acz niem. die Invalidentransport do TA Hartheim trwały jeszcze do 12.1942 (niemieccy duchowni zostali wyłączeni z niem. Invalidenblock już 13.08.1942, po proteście jednej z rodzin skazańca); acz w 07.1942 „wybitny” niemiecki naukowiec, pracownik renomowanego niem. Robert Koch‐Institut (pl. Instytut im. Roberta Kocha), i profesor, a jakże!, jeszcze bardziej renomowanego niem. Friedrich–Wilhelms–Universität (pl. Uniwersytet im. Fryderyka Wilhelma) w Berlinie, dziś niem. Humboldt–Universität (pl. Uniwersytet Humboldtów), Claus Karl Schilling, rozpoczął w KL Dachau eksperymenty medyczne z malarią, wykorzystując e.g. 120 polskich duchownych jako „króliki doświadczalne”. Były więzień, ks. Henryk Malak, tak to ujął we wspomnieniach: „Zaczyna […] wiać w obozie inny wiatr. Niewiele z tego rozumiemy, ale wiemy na pewno, że […] angażowania do uprzywilejowanych robót mogą nas uratować przed zagładą. Każdy z nas, byle miał dwa warunki: jeszcze dość sił fizycznych i pojęcie o jakimś zawodzie, ma teraz możność dostania się do możliwej komendy, gdzie i dach jest nad głową, i przysługuje dodatek żywności, i gdzie praca nie jest jedynie bezmyślnym ganianiem, nastawionym na udręczenie. Coraz to inny powraca do bloku z podnieceniem na twarzy i nowiną na ustach:

— Mam komendę!”.

W końcu — zupełnie wyczerpany — wywieziony w dict. niem. „In­va­li­den­trans­port” (pl. „transport inwalidów”) do Centrum Eutanazyjnego TA Hartheim.

Więzień KL Dachau, ks. Henryk Malak, tak opowiadał o wywózce polskich kapłanów na śmierć:

„Bawół, wybiera na transport, przeprowadza spisy, decyduje o życiu i śmierci! Walnie pomaga mu w tej potwornej akcji izbowy Emil Joas, a także Kretyn z izby czwartej. Trudno ustalić, ilu z trzystu polskich kapłanów, zaduszonych w komorach gazowych, wysłał wówczas na śmierć sam Bawół, lecz na podstawie własnych spostrzeżeń oraz opinii kolegów, wolno podać, że w przybliżeniu połowa z nich to właśnie ofiary akcji […] Fritza Baechera, Bawarczyka, a więc z urodzenia katolika!

[…] Pisarz naszego baraku, Polak, wyczytuje z listy nazwiska pierwszych kolegów, którzy mają być dzisiaj wysłani z transportem inwalidzkim. Wiedząc jakiego ma dokonać w tej chwili aktu, czyta tak drewnianym głosem, jak co dzień, kiedy wywołuje do pracy przy śniegu, czy do innego obozowego zajęcia […].

— Jest! — woła drżącym głosem [pierwszy wyczytany].

— Stawaj stary na lewym skrzydle! Dalej! Ruszaj się!

Bawół przyspiesza kopaniem wyjście […] z szeregu.

[…] Czyta dalej pisarz [kolejną osobę] jeszcze bardziej drewnianym głosem […].

— Jest!

— Na lewe skrzydło!

I [wskazany] człapie na lewo ciągnąc za sobą pantofle.

W szeregach śmiertelna cisza. Toż to padają wyroki śmierci! Drżące pobladłe wargi szepczą nieznacznie pacierze.

A tamci odchodzą, jeden za drugim, na lewe skrzydło. Po każdym wyczytanym nazwisku jest krótki moment śmiertelnej ciszy, a potem tylko to człapanie chodaków na ich bosych nogach… Idą […] w oczach […] tyle przerażenia, tyle błagania i skargi….

Jezu miłosierny! Czy to wyczytywanie nie skończy się nigdy? Stoimy bezradni, tylko łzy spadają w żwir ulicy….

Do końca alfabetu jeszcze daleko!

Ilu ich poszło tego strasznego dnia? Trudno liczyć, gdy dusza w człowieku zamiera, a łzy przysłaniają oczy….

Koniec.

— Achtung! — krzyk Bawoła podrywa "wybranych" do postawy na baczność. — Równym krokiem marsz!

W Dachau nawet na śmierć trzeba iść równym krokiem!

Poszli.

Brano na transporty inwalidzkie z baraków, brano ludzi od pracy, brano w nocy z pryczy, brano z rewiru, nie zważając na to, że pękają szwy po dopiero co dokonanych operacjach, że wychodzą z rozprutych wnętrzności trzewia”….

24.08.1941 niemiecki przywódca narodowo–socjalistyczny, Adolf Hitler, wydał — werbalnie, jak zeznawali po zakończeniu działań wojennych niemieccy zbrodniarze — niem. Führerbefehl (pl. rozkaz Führera) o wstrzymaniu państwowego programu eutanazyjnego niem. «Aktion T4» (pl. Akcja T4), i.e. systematycznego fizycznego mordu ludzi niedorozwiniętych psychicznie, przewlekle chorych psychicznie i neurologicznie, zgodnie z doktryną państwa niemieckiego niem. „Vernichtung von lebens­unwertem Leben” (pl. „eliminacji życia niewartego życia”). Bezpośrednią przyczyną rozkazu Führera było kazanie, wygłoszone 03.08.1941 przez biskupa diecezji Moguncji (i.e. Münster), bł. Klemensa Augusta kard. von Galena, który powiedział e.g. „Biada ludzkości, biada naszemu narodowi niemieckiemu, jeśli święte przykazanie Boże «Nie zabijaj», które Bóg, pośród grzmotów i błyskawic, ogłosił na Górze Synaj, które Bóg nasz Stwórca od samego początku wpisał w sumienie ludzkości, nie tylko jest łamane, ale to przekroczenie jest tolerowane i pozostaje bezkarne”. Kazanie von Galena było de facto upublicznieniem na terenie Niemiec dekretu Świętej Kongregacji Świętego Oficjum Stolicy Apostolskiej, zatwierdzonego 01.12.1940 przez papieża Piusa XII i opublikowanego następnego dnia w „Acta Apostolicae Sedis”, w którym na pytanie wiernych: „Czy dozwolone jest, z polecenia władzy publicznej, bezpośrednie zabijanie tych, którzy, choć nie popełnili zbrodni zasługującej na karę śmierci, nie są już zdolni do przynoszenia pożytku narodowi z powodu ułomności umysłowych lub fizycznych, lecz są uważani za ciężar dla niego i przeszkodę dla jego żywotności i siły?” udzielono jednoznacznej odpowiedzi: łac. „Negative, cum sit iuri naturali ac divino positivo contrarium” (pl. „Nie, ponieważ jest sprzeczne z prawem naturalnym i boskim”). Protest kard. von Galena był w Niemczech, według współczesnego historyka, „najmocniejszym, najbardziej wyrazistym i najszerzej rozpowszechnionym aktem protestu wobec jakiejkolwiek polityce narodowo–socjalistycznej od początku istnienia III Rzeszy”.

Czy więźniowie KL Dachau o tym wiedzieli — trudno wyrokować. Na pewno nie wiedzieli jednak o kontynuacji programu niem. «Aktion T4», lepiej utajnionej, i.e. programie niem. Sonder­behand­lung (pl. specjalne traktowanie), znanym jako niem. «Aktion 14 f 13» (pl. „Akcja 14 f 13”). Jak podają współczesne źródła pod tym kryptonimem kryją się zakodowane pojęcia:, „14” — oznaczające obóz kon­cen­tra­cyj­ny, „f” — uśmiercenie, „13” — zagazowanie. niem. «Aktion 14 f 13» objąć miała więźniów obozów kon­cen­tra­cyj­nych — najsłabszych, chorych, niedołężnych, starych.

Na wiosnę 1942 Niemcy rozpoczęli realizację niem. «Aktion 14 f 13» w KL Dachau. Najpierw dokonano selekcji najbardziej chorych i niedołężnych — w tym wielu polskich kapłanów katolickich — i przeniesiono ich do niem. Invalidenblock (pl. barak inwalidów). Więźniom dawano do zrozumienia, że powodem izolacji jest przygotowanie do przeniesienia do innych obozów, o lżejszym rygorze, określając je jako niem. Erholungslager (pl. obóz wypoczynkowy), niem. Gene­sungs­lager (pl. obóz rekonwalescencyjny) bądź nawet niem. Sanatorium (pl. sanatorium). Wiele ofiar wyjechało więc z KL Dachau wręcz dobrowolnie, z nadzieją na poprawę warunków obozowych.

Tymczasem więźniów z KL Dachau wywożono do wspomnianego niem. Tö­tungs­anstalt (pl. Centrum Zabijania/Eutanazyjne) TA Hartheim, na zamku Schloß Hartheim, w miejscowości Alkoven w Górnej Austrii, wchodzącym w skład kompleksu obozów kon­cen­tra­cyj­nych KL Mauthausen‐Gusen. W KL Dachau wybraną grupę więźniów, zwaną niem. In­va­li­den­trans­port (pl. transport inwalidów), ładowano do wagonów specjalnie podstawianych na bocznicy kolejowej, a następnie przewożono — przez Monachium, gdzie wyładowywano więźniów zmarłych, by dokonać ich kremacji w publicznych krematoriach tego miasta, i przez Alpy — do Linzu w Austrii. Stamtąd, prawd. również koleją, zawożono ich do stacji Alkoven, skąd szarymi autobusami firmy niem. Gemeinnützige Krankentransport GmbH (pl. Charytatywne Towarzystwo Transportu Chorych Sp. z o.o.), i.e. GeKraT, zawożono bezpośrednio do Schloß Hartheim. Tymi samymi autobusami, raz na dwa miesiące, personel TA Hartheim udawał się do Linzu, do kina….

Na powojennym procesie austriacki niem. Brenner (pl. palacz) TA Hartheim, Vinzenz Nohel, tak opisywał ostatnie chwile życia ofiar: „Chorzy psychicznie byli, o ile wiem, przywożeni do Hartheim z różnych zakładów psychiatrycznych koleją i samochodami. Transporty przybywały do Hartheim w nieregularnych odstępach czasu i bez konkretnych godzin… Liczba przybywających wahała się od czterdziestu do stu pięćdziesięciu.

Najpierw kierowano ich do szatni. Tam mężczyznom i kobietom kazano się rozebrać lub rozbierano ich w dwóch oddzielnych pomieszczeniach. Ich ubrania i bagaż, który ze sobą przywieźli, układano w stos, opisywano, rejestrowano i numerowano.

Nadzy pacjenci przechodzili następnie korytarzem do pokoju zwanego rejestracją. W tym pomieszczeniu znajdował się duży stół i lekarz z personelem składającym się z trzech lub czterech pomocników. Lekarzem dyżurnym był tam albo dr Lonauer, albo dr Renno. O ile mogę ocenić jako laik, lekarze nie badali pacjentów; zamiast tego przeglądali jedynie akta tych, którzy zostali przez nich przyprowadzeni. Ktoś stemplował pacjentów. Pielęgniarka musiała ostemplować poszczególnych pacjentów na ramieniu lub klatce piersiowej kolejnym numerem… Osoby ze złotymi zębami lub złotym mostem protetycznym były oznaczane krzyżem na plecach.

Po tej procedurze osoby te były prowadzone do sąsiedniego pomieszczenia, gdzie były fotografowane. Z pokoju fotograficznego były prowadzone drugim wyjściem z powrotem do rejestracji, a stamtąd przez stalowe drzwi do komory gazowej. Początkowo komora gazowa była bardzo skromnie urządzona… tak, że można było przypuszczać, że to łazienka. Na suficie zamontowano trzy głowice prysznicowe….

Po przetworzeniu całego transportu, i.e. zarejestrowaniu przyjęć, ostemplowaniu i oznaczeniu osób ze złotymi zębami, wszystkich kierowano do komory gazowej, która była zamaskowana jako łazienka z prysznicem. Stalowe drzwi zamykano, a lekarz dyżurny wpuszczał gaz do komory.

W krótkim czasie osoby w komorze gazowej były martwe”….

Autobusy zajeżdżały przed specjalnie skonstruowany, drewniany aneks do Schloß Hartheim, zupełnie zasłonięty przed widokiem ciekawskich. Komora gazowa o wysokości ok. 2.7m miała wymiary 5.8×3.8m, i mogła pomieścić max.

150 osób. Znajdowała się na parterze, podczas gdy miejsca kwaterunku załogi oraz biura na pierwszym piętrze ośrodka.

Ludobójstwem kierował austriacki lekarz dr Rudolf Lonauer, dyrektor TA Hartheim, który osobiście zarządzał gazowaniem więźniów przy pomocy tlenku węgla z gazowych cylindrów. Często zastępował go jego zastępca, Niemiec, dr Georg Renno. Obaj szczycili się — a jakże! — doktoratami: ten pierwszy studiował na uniwersytecie w Grazu; ten drugi na prestiżowych uniwersytetach niemieckich w Monachium i Heidelbergu.

Prawd. jeden z nich wpuszczał gaz do pomieszczenia, gdy zaprowadzono doń ofiary.

Wspomniany niem. Brenner, Vinzenz Nohel, tak uzupełniał swoją relację: „Przenoszenie zwłok z komory gazowej do kostnicy było bardzo trudnym i stresującym procesem. Niełatwo było rozdzielić sztywne i splątane ciała i przeciągnąć je do kostnicy… W kostnicy ciała układano w stosy. Krematorium znajdowało się obok kostnicy. Piece były wyposażone w pojemniki na zwłoki, które można było wyjmować z pieca. Ciała zmarłych umieszczano na tych pojemnikach, a następnie wpychano do krematorium, niczym do pieca piekarniczego. W zależności od liczby zmarłych spalaliśmy od dwóch do ośmiu ciał na raz. Piece opalano koksem.

Praca trwała dzień i noc, w razie potrzeby. Przed spopieleniem zwłok palacze wyrywali złote zęby tym, którzy wcześniej zostali naznaczeni krzyżem….

Po spopieleniu zwłok szczątki kości, które wypadły przez ruszt pieca, umieszczano w kruszarce do kości i mielono na proszek. Uzyskany w ten sposób proszek kostny był następnie wysyłany do pogrążonych w żałobie krewnych jako szczątki śmiertelne. Obliczono, że na każdego zmarłego przypadało około 3 kilogramów takiego popiołu”.

Szczątki zamordowanych nie wysyłano do „pogrążonych w żałobie krewnych” automatycznie — rodzina musiała o to wystąpić i sowicie zapłacić. Prawd. zresztą nie dotyczyło do polskich kapłanów z KL Dachau. Ich prochy i szczątki zawożono — raz na tydzień — nad oddalony o ok. 3.5 km Dunaj lub oddaloną o ok. 10 km, w przeciwnym kierunku, rzekę Traun, i wrzucano do wody.

Według aktu zgonu, wystawionego w KL Dachau, „uczciwi” inaczej niemieccy „lekarze” i formaliści — a zarazem niezrównani bajkopisarze — zanotowali, iż przyczyną śmierci było niem. „Versagen von Herz und Kreislauf, bei Herzmuskelentartung” (pl. „Niewydolność serca i układu krążenia z degeneracją mięśnia sercowego”).

„Pracownicy” TA Hartheim byli sowicie wynagradzani za swe wysiłki. Wspomniany niem. Brenner, Vinzenz Nahel, otrzymywał pensję 170 RM (i.e. marek niemieckich) miesięcznie, plus 50 RM dodatku za rozłąkę z rodziną, 35 RM dodatku i 35 RM premii za „trzymanie języka za zębami”. Ponadto, „ponieważ praca [jako Brenner] była bardzo wyczerpująca i wyczerpująca, otrzymywaliśmy też ćwierć litra sznapsa dziennie”.

Dla wielu ludobójców programu «Aktion T4» TA Hartheim stało się poligonem doświadczalnym przed podjęciem większych wezwań. Trzech z nich w 1942 awansowało i przeniesionych zostało do okupowanego i zarządzanego przez Niemców quasi‐państwa, zwanego niem. General­gouvernement (pl. Generalne Gu­ber­na­tor­stwo), i.e. GG, do niem. Distrikt Lublin (pl. dystrykt Lublin), w którym niem. SS‐ und Polizeiführer (pl. Dowódca SS i Policji) i.e. SSPF, był inny Austriak, którego jeden z historyków określił jako „najpodlejszego osobnika w najpodlejszej organizacji, jaka kiedykolwiek istniała”, Odilo Lotario Globočnik w randze niem. SS‐Gruppenführera. Niemiec, Christian Wirth, odpowiedzialny za bezpieczeństwo niem. «Aktion T4», został tam komendantem obozu zagłady Żydów TA Belzec. Jego asystent i zastępca, Austriak Franz Paul Stangl, został następnie komendantem drugiego obozu zagłady Żydów, i.e. TA Sobibor, a później komendantem TA Treblinka, gdzie Niemcy wymordowali Żydów z Warszawy. W TA Sobibor pomagał mu Austriak, Josef Vallasta, niem. Oberbrenner (pl. super palacz), który podobnie pomocny był w TA Hartheim, gdzie asystował wspomnianym luminarzom niemieckiej i austriackiej nauki, dr Lonauer i dr Renno.

Jak podaje jedno ze źródeł: „miejscowa ludność szybko zdała sobie sprawę z charakteru prowadzonych tam działań. Po przybyciu jednego z szarych autobusów do Hartheim, nad zamkiem zawsze pojawiała się ciemna chmura. W dni, gdy podstawa chmur była niska, dym cuchnący spalonym ciałem i włosami rozprzestrzeniał się nad miastem Hartheim, powodując mdłości u mieszkańców. Fakt, że do zamku przywieziono wiele osób, ale nikt nie z niego nie wyjechał, spowodował rozprzestrzenienie się plotek. Aby uspokoić mieszkańców, władze Hartheim zorganizowały zebrania gminne. Mieszkańcom powiedziano, że odrażający zapach pochodził z użycia zanieczyszczonego oleju. Wydano ostrzeżenie przed osobami spekulującymi na ten temat”….

dr Rudolf Lonauer, dyrektor TA Hartheim, popełnił po wojnie samobójstwo, zabierając ze sobą całą rodzinę. Natomiast Niemiec, dr Georg Renno, dożył sędziwego wieku — zmarł w 1997. Ofiarnie pracował, wykorzystując swe „bogate doświadczenie”, dla niemieckiej firmy farmaceutycznej Schering AG (dziś część firmy Bayer). Wśród produktów tej firmy, jak podaje asystent Google'a Gemini AI, są tabletki antykoncepcyjne, leki i preparaty ginekologiczne i dermatologiczne, etc. W 1960 stanął wprawdzie przed niemieckim wymiarem sprawiedliwości, ale w 1975 uznany został za „niezdolnego do procesu sądowego”. Tuż przed śmiercią miał mówić, że „nie czuje się winny”.

łac. „O Tempora! O mores!”

numery obozowe

28219Kliknij by wyświetlić stronę źródłową (KL DachauKliknij by przejść do opisu)

przyczyna śmierci

eksterminacja: zagazowanie w komorze gazowej

sprawstwo

Niemcy

miejsca i wydarzenia

TA HartheimKliknij by przejść do opisu, «Aktion T4»Kliknij by przejść do opisu, KL DachauKliknij by przejść do opisu, IL LondKliknij by przejść do opisu, WłocławekKliknij by przejść do opisu, Aresztowania 06.10.1941 (Kraj Warty)Kliknij by przejść do opisu, Reichsgau WarthelandKliknij by przejść do opisu, Ribbentrop‐MołotowKliknij by przejść do opisu, Encykliki Piusa XIKliknij by przejść do opisu, Wojna polsko‐rosyjska 1919‐1921Kliknij by przejść do opisu

data i miejsce
urodzenia

24.02.1875Skan aktu urodzenia na:
photos.szukajwarchiwach.gov.pl
[dostęp: 2025.08.19]

BIRTH symbol

Bielskdziś: gm. Bielsk, pow. Płock, woj. mazowieckie, Polska
więcej na
pl.wikipedia.org
[dostęp: 2020.07.31]

rodzice

WIŚNIEWSKI Michał
🞲 ?, ? — 🕆 ?, ?

MAN and WOMAN symbol

MALARSKA Aurelia
🞲 ?, ? — 🕆 ?, ?

chrzest

29.03.1875Skan aktu urodzenia na:
photos.szukajwarchiwach.gov.pl
[dostęp: 2025.08.19]

BAPTISM symbol

Bielskdziś: gm. Bielsk, pow. Płock, woj. mazowieckie, Polska
więcej na
pl.wikipedia.org
[dostęp: 2020.07.31]

kościół_RK pw. św. Jana Chrzciciela

prezbiterat (święcenia)
ordynacja

1904

ORDINATION symbol

szczegóły posługi

ok. 1937 – 1941

rezydent — Lubraniecdziś: gm. Lubraniec, pow. Włocławek, woj. kujawsko‐pomorskie, Polska
więcej na
pl.wikipedia.org
[dostęp: 2020.09.18]
⋄ kościół RK pw. Najświętszej Maryi Panny Szkaplerznej ⋄ parafia RK pw. św. Jana Chrzciciela ⋄ dekanat_RK Brześć Kujawskidziś: gm. Brześć Kujawski, pow. Włocławek, woj. kujawsko‐pomorskie, Polska
więcej na
pl.wikipedia.org
[dostęp: 2020.09.18]
— emeryt

do 1936

rezydent — Rokiciny Podhalańskiedziś: gm. Raba Wyżna, pow. Nowy Targ, woj. małopolskie, Polska
więcej na
pl.wikipedia.org
[dostęp: 2021.12.18]
⋄ Raba Wyżnadziś: gm. Raba Wyżna, pow. Nowy Targ, woj. małopolskie, Polska
więcej na
pl.wikipedia.org
[dostęp: 2020.09.18]
, parafia RK pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika — emeryt

od ok. 1935

stan spoczynku — Włocławekdziś: pow. Włocławek miasto, woj. kujawsko‐pomorskie, Polska
więcej na
pl.wikipedia.org
[dostęp: 2021.12.19]
⋄ Wojsko Polskie

1932 – ok. 1935

starszy kapelan wojskowy RK — Włocławekdziś: pow. Włocławek miasto, woj. kujawsko‐pomorskie, Polska
więcej na
pl.wikipedia.org
[dostęp: 2021.12.19]
⋄ garnizon, Okręg Korpusu OK Nr VIII Toruń, Wojsko Polskie ⋄ parafia wojskowa RK pw. św. Michała Archanioła — także: administrator parafii wojskowej

01.12.1930 – 1932

starszy kapelan wojskowy RK — Baranowiczedziś: rej. Baranowicze, obw. Brześć, Białoruś
więcej na
pl.wikipedia.org
[dostęp: 2022.05.02]
⋄ Brygada Nr 2 „Nowogródek”, Korpus Ochrony Pogranicza KOP, Wojsko Polskie

01.05.1927 – 30.11.1930

starszy kapelan wojskowy RK — Kaliszdziś: pow. Kalisz miasto, woj. wielkopolskie, Polska
więcej na
pl.wikipedia.org
[dostęp: 2020.07.31]
⋄ wojskowy Rejon Duszpasterstwa RK, Okręg Korpusu OK Nr VII Poznań, Wojsko Polskie ⋄ parafia wojskowa RK pw. św. Jerzego — także: administrator parafii wojskowej

15.05.1926 – 01.05.1927

starszy kapelan wojskowy RK — Pińskdziś: rej. Pińsk miasto, obw. Brześć, Białoruś
więcej na
pl.wikipedia.org
[dostęp: 2020.07.31]
⋄ garnizon, Okręg Korpusu OK Nr IX Brześć nad Bugiem, Wojsko Polskie — powołany do służby czynnej — w 1923, 1924, 1925, 1927 i 1929 rejestrowany jako kapelan rezerwy Wojska Polskiego (od 25.11.1926 każdorazowo na statutowy okres 2 lat)

do 1925

doktorant — Paryżdziś: dep. Paryż, reg. Île‐de‐France, Francja
więcej na
pl.wikipedia.org
[dostęp: 2020.11.13]
⋄ Uniwersytet Paryski i.e. Sorbona — studia uwieńczone 26.02.1925 uzyskaniem tytułu Doktora Filozofii

1919 – ok. 1921

starszy kapelan wojskowy RK — Wojsko Polskie — dekretem L. 3448 Wodza Naczelnego z 16.12.1921, zweryfikowany ze starszeństwem z 01.04.1920 i 10. lokatą wśród starszych kapelanów wojskowych wyznania rzymskokatolickiego, w randze majora; formalnie do Wojska Polskiego przyjęty jako kapelan dekretem L. 2238 Naczelnego Wodza z 30.07.1920; posługiwał m.in. w szpitalu polowym w Siedlcach

ok. 1918 – 1919

kapelan wojskowy RK — Polska Armia we Francji (zwana także „Błękitną Armią” (fr. „L’Armée bleue”)), Polskie Siły Zbrojne

od 1912

kapelan — Paryżdziś: dep. Paryż, reg. Île‐de‐France, Francja
więcej na
pl.wikipedia.org
[dostęp: 2020.11.13]
⋄ Dom pw. św. Kazimierza (fr. Œuvre de Saint Casimir, przy 119, rue du Chevaleret), Szarytki FdlC — prawd.

ok. 1904 – ok. 1912

duszpasterz — Adampoltakże: Polonezköy
dziś: dyst. Beykoz, prow. Stambuł, Turcja

więcej na
pl.wikipedia.org
[dostęp: 2020.11.01]
⋄ parafia RK pw. Matki Bożej Częstochowskiej — prawd.; być może zakończył posługę już w ok. 1906

uwagi

Prawd. był członkiem Towarzystwa oo. Salezjanów SDB.

Przydomkiem „Bawół” więźniowie KL Dachau określali niemieckiego niem. Schutzhäftling (pl. więzień polityczny), Fritza Bechera, byłego SS‐Obersturmführera, niem. Blockältester (pl. blokowy) baraku nr 28, głównego baraku wchodzącego w skład niem. Pfarrerblock (pl. blok księży). „Bawół” został skazany w procesie załogi KL Dachau przed amerykańskim Trybunałem Wojskowym na karę śmierci. Wyrok wykonano 29.05.1946 w Landsberg am Lech.

Emil Joas, z zawodu niem. Schlosser (pl. ślusarz), niem. Schutzhäftling (pl. więzień polityczny), aresztowany jako członek niem. Roter Frontkämpferbund (pl. Związek Bojowy Czerwonego Frontu), paramilitarnej formacji komunistycznej, pełnił funkcję niem. Stubendienst (pl. sztubowy) w niem. Pfarrerblock. 26.02.1943 zginął w KL Dachau — źródła podają, że został zamordowany.

Przydomkiem „Kretyn” więźniowie KL Dachau określali niemieckiego niem. Schutzhäftling (pl. więzień polityczny) Wilhelma Eichela, z zawodu niem. Mechaniker (pl. mechanik), aresztowanego za konspiracyjną działalność w zdelegalizowanej partii komunistycznej, prawd. pełnił funkcję niem. Stubendienst (pl. sztubowy) w niem. Pfarrerblock. W 11.1944 wcielony do niem. 36. Waffen–Grenadier–Division der SS (pl. 36. Dywizja Grenadierów SS), utworzonej na bazie niem. SS‐Sondereinheit Dirlewanger (pl. Oddział specjalny SS Dirlewangera), wsławionego ludobójstwem na Polakach w czasie Powstania Warszawskiego 08‐10.1944 oraz stłumieniem powstania słowackiego. Schwytany przez Rosjan, zginął w rosyjskiej niewoli.

Ci dwaj ostatni, ponieważ ponieśli śmierć w niem. Konzentrationslager — i.e. Emil Joas — bądź w niewoli, po walkach na froncie — i.e. Wilhelm Eichel — mają swoje pamiątkowe niem. Stolperstein (pl. kamień pamięci), czyli tabliczki–pomniki „ofiar niemieckiego narodowego socjalizmu”. Dzieci niemieckie w Stuttgarcie i Vaihingen an der Enz idąc do szkół przechodzą obok tabliczek odpowiednio Emila Joas i „Kretyna” Wilhelma Eichela, „bohaterów” niemieckiego niem. Kulturnation (pl. naród kulturowy). łac. „probitas laudatur et alget” (pl. „uczciwość zbiera pochwały i umiera z zimna”).

inni związani
szczegółami śmierci

POPŁAWSKIKliknij by wyświetlić biogram Michał, WĘGRZYNIAKKliknij by wyświetlić biogram Izydor, WILCZYŃSKIKliknij by wyświetlić biogram Władysław Eugeniusz, WITKOWSKIKliknij by wyświetlić biogram Gustaw, WOJCIECHOWSKIKliknij by wyświetlić biogram Mieczysław, WOLNIARSKIKliknij by wyświetlić biogram Józef (br. Wincenty), WOLNIEWICZKliknij by wyświetlić biogram Julian Wincenty, WYSZYŃSKIKliknij by wyświetlić biogram Bolesław, ZAGAŃCZYKKliknij by wyświetlić biogram Stefan Wacław, ZAŁUSKAKliknij by wyświetlić biogram Paweł, ZAWADZKIKliknij by wyświetlić biogram Stanisław, ZBYTNIEWSKIKliknij by wyświetlić biogram Wincenty (br. Cyprian), ZGAGOWSKIKliknij by wyświetlić biogram Mieczysław, ZMYSŁOWSKIKliknij by wyświetlić biogram Władysław

miejsca i wydarzenia
opisy

TA Hartheim: Od 05.1940 w niem. Tötungsanstalt (pl. Centrum Zabijania/Eutanazyjne) TA Hartheim, na zamku Schloß Hartheim w miejscowości Alkoven w Górnej Austrii, wchodzącym w skład kompleksu obozów koncentracyjnych KL Mauthausen‐Gusen, w ramach programu «Aktion T4», Niemcy mordowali ofiary — osoby niedorozwinięte psychicznie i niepełnosprawne — w komorach gazowych, za pomocą tlenku węgla. Do 24.08.1941 i formalnego zakończenia programu «Aktion T4» w TA Hartheim zamordowano ok. 18,000 osób. Od 04.1941 program rozszerzono o więźniów obozów koncentracyjnych. Większość, jeśli nie wszyscy, zamordowani tam duchowni z obozu koncentracyjnego KL Dachau byli zawożeni do TA Hartheim w tzw. niem. „Invalidentransport” (pl. „transport inwalidów”), więźniów chorych i według Niemców „niezdolnych do pracy” (początkowo pod pretekstem transferu do lepszego obozu) — po formalnym zakończeniu «Aktion T4» w ramach programu pod kryptonimem «Aktion 14 f 13». Szacuje się, że na tym etapie — do 11.12.1944 — w TA Hartheim zagazowano ok. 12,000 więźniów.
Uwaga: Podane w „Białej Księdze” daty śmierci zamordowanych w Schloß Hartheim są datami wywiezienia ofiar z ostatniego obozu koncentracyjnego, gdzie byli przetrzymywani. Nieznane są rzeczywiste daty śmierci — poza ok. 49 kapłanami, których nazwiska znalazły się na listach niem. „Invalidentransport”, ale którzy nie dotarli do TA Hartheim. Prawd. zginęli w dniu wyjazdu z KL Dachau, po drodze, z KL Dachau do Monachium, i ich ciała zostały w Monachium wyrzucone z transportu i skremowane. Śledztwo polskiego Instytutu Pamięci Narodowej IPN wskazuje, że pozostałe ofiary były mordowane natychmiast po przywiezieniu do Schloß Hartheim, ciała palone a prochy rozrzucane po pobliskich polach bądź do Dunaju. Dla ukrycia ludobójczych mordów Niemcy fałszowali zarówno daty śmierci (na przykład te zapisane w księgach obozu KL Dachau, które w „Białej Księdze” ukazane zostały jako daty alternatywne) jak i przyczyny śmierci. (więcej na: ipn.gov.plKliknij by spróbować wyświetlić stronę
[dostęp: 2019.05.30]
, pl.wikipedia.orgKliknij by spróbować wyświetlić stronę
[dostęp: 2012.12.28]
)

«Aktion T4»: Niemiecki państwowy program eutanazyjny, systematycznego fizycznego mordu ludzi niedorozwiniętych psychicznie, przewlekle chorych psychicznie i neurologicznie — „eliminacji życia niewartego życia” (niem. „Vernichtung von lebensunwertem Leben”). W szczytowym okresie lat 1940‐1941 zamordowano ok. 70,000 osób, w tym pensjonariuszy szpitali psychiatrycznych w okupowanej przez Niemców Polsce — niemieccy formaliści odnotowali wówczas, że m.in. „dokonanie dezynfekcji [i.e. zagazowanie] 70,273 osób o oczekiwanym czasie życia do 10 lat zaoszczędziło żywność na kwotę 141,775,573.80 niemieckich marek”. Od 04.1941 programem objęto chorych psychicznie i „niepełnosprawnych” (co oznaczało niezdolnych do pracy) więźniów niemieckich obozów koncentracyjnych — pod kryptonimem «Aktion 14 f 13». Zamordowano wówczas ok. 20,000 więźniów, m.in. w komorach gazowych w TA Hartheim mordowano polskich kapłanów przetrzymywanych w obozie koncentracyjnym KL Dachau. Innym „regionalnym przedłużeniem” «Aktion T4» był program «Aktion Brandt», w trakcie którego Niemcy mordowali przewlekle chorych, by zwolnić miejsca w szpitalach dla rannych żołnierzy. Szacuje się, że w tym programie zamordowano co najmniej 30,000 osób. (więcej na: pl.wikipedia.orgKliknij by spróbować wyświetlić stronę
[dostęp: 2012.12.28]
)

KL Dachau: KL Dachau w niemieckiej Bawarii, założony w 1933, stał się głównym niemieckim niem. Konzentrationslager (pl. obóz koncentracyjny) KL dla księży katolickich w czasie II wojny światowej: 09.11.1940 Reichsführer‐SS Heinrich Himmler, szef SS, Gestapo i niemieckiej policji, w wyniku interwencji Watykanu, podjął decyzję o przeniesieniu wszystkich duchownych przetrzymywanych w różnych obozach koncentracyjnych do obozu KL Dachau. Pierwsze większe transporty miały miejsce 08.12.1940. W KL Dachau Niemcy więzili ok. 3,000 kapłanów, w tym ok. 1,800 polskich. Kapłanów zmuszano do niewolniczej pracy na tzw. „Plantagach” — niem. „Die Plantage”, największym w Europie, zarządzanym przez ludobójcze SS ogrodzie ziołowym, składającym się z wielu szklarni, budynków laboratoryjnych i ziemi ornej, gdzie prowadzono eksperymenty z noymi lekami naturalnymi — przez wiele godzin, bez przerw, bez ochronnych ubrań, bez pożywienia. Pracowali przy budowach, m.in. krematorium. W barakach więziennych panował głód, szczególnie w latach 1941‐1942, zimą przejmujące zimno a latem nieznośny upał. Więźniowie zapadali na choroby, w szczególności gruźlicę. Na wielu przeprowadzano zbrodnicze „eksperymenty medyczne” — w 11.1942 ok. 20 kapłanów otrzymało zastrzyki z flegmony; od 07.1920 do 05.1944 ok. 120 poddanych zostało eksperymentom malarycznym. Ponad 750 polskich duchownych zostało przez Niemców zamordowanych, w tym wielu zagazowanych w ośrodku eutanacyjnym TA Hartheim, zorganizowanym w Schloß Hartheim w Austrii. System obozów KL Dachau w szczytowym momencie miał ok. 100 podobozów niewolniczej pracy przymusowej — w południowych Niemczech i Austrii. Udokumentowanych zostało ok. 32,000 przypadków śmierci w obozie, tysiące zginęło bez śladu. W momencie oswobodzenia 29.04.1945 przez wojska USA ok. 10,000 na 30,000 więźniów było chorych… (więcej na: www.kz-gedenkstaette-dachau.deKliknij by spróbować wyświetlić stronę
[dostęp: 2013.08.10]
, pl.wikipedia.orgKliknij by spróbować wyświetlić stronę
[dostęp: 2016.05.30]
)

IL Lond: Urząd Okręgowy Gestapo w Poznaniu wydał 13.12.1939 instrukcję wykonawczą sygn. IIB nr 406/39 Tgb. nr 3045/39, w której nakazał: „Na podstawie rozporządzenia niem. Höherer SS‐ und Polizeiführer (pl. Wyższy Dowódca SS i Policji) [prowincji niem. Warthegau (pl. Kraj Warty)] z dnia 12.11.1939 [SS‐Gruppenführera Wilhelma Koppe] będą objęci wydaleniem, poza Polakami i Żydami także duchowni katoliccy. Akcję przeciw tej grupie osób należy tak przeprowadzić, aby internowanie i transport były oddzielne […] Do wydalenia przewiduje się ok. 80% katolickich duchownych. Wyboru osób należy dokonać kierując się ich politycznym zagrożeniem. Internowanych nie można umieścić w zwykłych obozach przejściowych z uwagi na możliwość międzynarodowego protestu. Katoliccy duchowni powinni być internowani w klasztorach męskich i tam trzymani do zbiorowego transportu”. I tak w latach 1940‐1941, w po‐cysterskim opactwie i klasztorze (dziś Zakładzie Salezjańskim) w Lądzie n. Wartą Niemcy zorganizowali przejściowy niem. „Internierungslager” (pl. „obóz internowania”) dla polskich duchownych, przez który przeszło ok. 152 kapłanów (70 do 03.04.1941 oraz 82 w dniach 06‐28.10.1941), z diecezji włocławskiej, gnieźnieńskiej, warszawskiej, poznańskiej, płockiej i częstochowskiej oraz zakonnicy z kilku zgromadzeń. Z Lądu wywożeni byli do obozu koncentracyjnego KL Dachau. Po wywiezieniu wszystkich Niemcy zorganizowali w opactwie ośrodek szkoleniowy niemieckiej narodowo–socjalistycznej młodzieżówki, niem. „Hitler‐Jugend” (pl. „młodzież Hitlera”). (więcej na: pl.wikipedia.orgKliknij by spróbować wyświetlić stronę
[dostęp: 2013.08.10]
, yadda.icm.edu.plKliknij by spróbować wyświetlić stronę
[dostęp: 2016.03.14]
)

Włocławek: Policyjny areszt śledczy przy ul. Karnkowskiego w centrum Włocławka, zarządzany przez Niemców. W latach 1939‐1940 Niemcy przetrzymywali w nim setki Polaków, w tym dziesiątki polskiego duchowieństwa, którzy następnie zostali przetransportowani do niemieckich obozów koncentracyjnych. (więcej na: www.sztetl.org.plKliknij by spróbować wyświetlić stronę
[dostęp: 2017.01.21]
)

Aresztowania 06.10.1941 (Kraj Warty): W niem. Reichsgau Wartheland (pl. Okręg Rzeszy Kraj Warty), nowej prowincji utworzonej przez Niemców w okupowanej Wielkopolsce, jej niem. Gauleiter (pl. naczelnik okręgu), zbrodniarz Artur Greiser, dążył do uczynienia z podległej mu prowincji niem. „Mustergau” (pl. okręg wzorcowy). Jednym z filarów jego polityki był postulat niem. „Ohne Gott, ohne Religion, ohne Priesters und Sakramenten” (pl. „bez Boga, bez religii, bez kapłanów i sakramentów”). W 1940 przygotowaniem praktycznych założeń tej polityki w Urzędzie niem. Gauleitera Greisera kierował niemiecki teolog ewangelicki, niem. Regierungsrat (pl. radca rządowy) i kierownik referatu ds. wyznań, niem. Kirchenreferent (pl. referent kościelny), Wilhelm Dudzus. 10.07.1940, prawd. na partyjnym zebraniu w Monachium, ujawnił „13 punktów”, które miały stać u podstaw polityki niemieckiej w niem. Reichsgau Wartheland. Treść „13 punktów” stała się de facto wiedzą publiczną — za co zresztą na początku 1941 został pozbawiony stanowiska. p.1 brzmiał „Nie ma Kościołów w pojęciu ogólnopaństwowym, lecz istnieją tylko związki religijne w sensie stowarzyszenia”, i Dudzus uzupełniał, ze „Kościoły przestają być korporacją prawa publicznego”. W p.2 oznajmiał, że „Nie istnieją żadne stosunki z grupami poza niem. Reichsgau, ani też żadne powiązania natury prawnej, finansowej lub służbowej z Kościołem Rzeszy”. I wyjaśniał: „Kościoły niem. Reichsgau Wartheland mają być niezależne” i że „Związek Kościoła katolickiego z Watykanem będzie rozwiązany”. A w p.12 informował, że „Wszystkie zakłady religijne i stowarzyszenia zakonne podlegają rozwiązaniu, ponieważ są sprzeczne z niemieckim pojęciem obyczajności i z polityką narodowościową”. Owe postulaty były następnie krok po kroku wprowadzane w życie. I tak 06.02.1941 został wydany zakaz wszelkich zbiórek pieniężnych na cele religijne i charytatywne, w tym kolekt kościelnych. 01.04.1941 została zakazana działalność katolickich kurii diecezjalnych. Wreszcie 13.09.1941 niem. Gauleiter Artur Greiser, wydał rozporządzenie niem.„Verordnung des Reichsstatthalters im Wartheland über religiöse Vereinigungen und Religionsgesellschaften im Reichsgau Wartheland” (pl. „Rozporządzenie Namiestnika Rzeszy w Kraju Warty w sprawie stowarzyszeń religijnych i związków wyznaniowych w Reichsgau Wartheland”). W § 1.1 oznajmiano „W niem. Reichsgau Wartheland […] [trzy Kościoły i] "Rzymskokatolicki Kościół Narodowości Niemieckiej w Kraju Warty" istnieją jako podmioty prawne prawa prywatnego. Zastępują one podmioty prawne Kościołów ewangelickich i rzymskokatolickich, które istniały 1 września 1939 r. na terenie Kraju Warty”. De facto oznaczało to delegalizację Kościoła rzymskokatolickiego, z datą wsteczną 01.09.1939, czyli datą niemieckiej inwazji na Polskę. W § 1.3 postanowiono, że „Prawa i obowiązki wyznaniowych podmiotów prawnych istniejących na terenie niem. Reichsgau Wartheland w dniu 1 września 1939 r. przechodzą na podmioty prawne prawa prywatnego, o których mowa w ust. 1 […] Majątek polski jest wyłączony z tego przeniesienia. Majątek polski definiuje się jako majątek podmiotów prawnych, których członkowie w dniu 1 września 1939 r. byli wyłącznie lub w przeważającej mierze Polakami lub które w tym czasie znajdowały się pod przeważającymi wpływami polskimi”. Oznaczało to rabunek mienia Kościoła rzymskokatolickiego. Jednocześnie w § 6.1 sankcjonowano rasową politykę wobec wyznań religijnych: „[…] Niemiec może być członkiem związku wyznaniowego lub stowarzyszenia religijnego wyłącznie narodowości niemieckiej. Polacy nie mogą być członkami związku wyznaniowego lub stowarzyszenia religijnego narodowości niemieckiej”. Zaraz potem, 06‐07.10.1941, nastąpiły masowe aresztowania polskich kapłanów — objęły ok. 352 osób. Wszystkich umieszczono w obozach przejściowych DL Konstantinow w Konstantynowie i IL Lond w Lądzie n. Wartą, bądź w obozie koncentracyjnym KL Posen — w tym przypadku najpierw zatrzymanych rejestrowano, fotografowano i badano w osławionej poznańskiej siedzibie niemieckiej niem. Geheime Staatspolizei (pl. Tajna Policja Państwowa), i.e. Gestapo, w byłym „Domu Żołnierza”. Większość z nich 30.10.1941 wywieziono do obozu koncentracyjnego KL Dachau.

Reichsgau Wartheland: Po polskiej klęsce w kampanii 09.1939, będącej rezultatem paktu Ribbentrop‐Mołotow i stanowiącej pierwszy etap II wojny światowej, i rozpoczęciu w części Polski okupacji niemieckiej (w drugiej, wschodniej części Polski rozpoczęła się okupacja rosyjska), Niemcy podzielili okupowane polskie terytorium na pięć głównych obszarów (i kilka mniejszych). Największy przekształcili w niem. Generalgouvernement (pl. Generalne Gubernatorstwo), przeznaczone wyłącznie dla Polaków i Żydów i stanowiące część tzw. niem. Großdeutschland (pl. Wielkie Niemcy). Dwa przyłączyli do już istniejących niemieckich prowincji. Z dwóch utworzyli odrębne nowe prowincje. Jednym z nich była Wielkopolska, już 08.10.1939, dekretem przywódcy niemieckiego Adolfa Hitlera wcielona do Niemiec (formalnie zaczął obowiązywać 26.10.1939), a 24.01.1940 przekształcona w prowincję niem. Reichsgau Wartheland (pl. Okręg Rzeszy Kraj Warty), w której obowiązywać miało prawo państwa niemieckiego. Główną osią polityki nowej prowincji, której obszar Niemcy uznali za niem. „Ursprünglich Deutsche” (pl. „rdzennie niemieckie”), mimo iż 90% jej mieszkańców stanowili Polacy, było niem. „Entpolonisierung” (pl. „odpolszczenie”), czyli przymusowa germanizacja. Ok. 100,000 Polaków zamordowano w ramach niem. „Intelligenzaktion”, i.e. eksterminacji polskiej inteligencji i warstw przywódczych. Ok. 630,000 przymusowo przesiedlono do niem. Generalgouvernement, a na ich miejsce sprowadzano Niemców z innych terenów okupowanych przez Niemcy (e.g. z krajów bałtyckich, Besarabii, Bukowiny, etc.). Zmuszano Polaków do podpisywania niemieckiej listy narodowościowej niem. Deutsche Volksliste (pl. folkslista) DVL. W ramach polityki „Ohne Gott, ohne Religion, ohne Priesters und Sakramenten” (pl. „Bez Boga, bez religii, bez kapłana i sakramentu”) większość kapłanów katolickich aresztowano i wysłano do obozów koncentracyjnych. Zamknięto wszystkie szkoły nauczające w języku polskim, polskie biblioteki, teatry i muzea. Konfiskowane polskie majątki ziemskie. By jeszcze bardziej ograniczyć liczbę ludności polskiej wysyłano Polaków na roboty przymusowe w głąb Niemiec, podwyższono dozwolony wiek zawierania małżeństw dla Polaków (25 dla kobiet, 28 dla mężczyzn). Niemiecki urząd państwowy niem. Rasse‐ und Siedlungshauptamt (niem. Główny Urząd Rasy i Osadnictwa) RuSHA w majestacie prawa niemieckiego uprowadził kilkanaście tysięcy dzieci, spełniających określone kryteria rasowe, z polskich rodzin i poddał je przymusowej germanizacji, przekazując rodzinom niemieckim. Po zakończeniu działań zbrojnych II wojny światowej nadzorca tej prowincji, niem. Reichsstatthalter (pl. Namiestnik Rzeszy) i niem. Gauleiter (pl. naczelnik okręgu) niemieckiej partii narodowo–socjalistycznej, Arthur Karl Greiser, został stracony. (więcej na: pl.wikipedia.orgKliknij by spróbować wyświetlić stronę
[dostęp: 2024.06.21]
)

Ribbentrop‐Mołotow: Ludobójczy rosyjsko‐niemiecki pakt przyjaźni między przywódcą rosyjskim Józefem Stalinem i niemieckim Adolfem Hitlerem, podpisany 23.08.1939 w Moskwie przez ministrów spraw zagranicznych Rosji — Wiaczesława Mołotowa — i Niemiec — Joachima von Ribbentropa — który sankcjonował i był bezpośrednią przyczyną niemieckiego i rosyjskiego najazdu na Polskę i rozpoczęcia II wojny światowej w 09.1939. W sensie politycznym pakt był próbą przywrócenia status quo ante sprzed 1914, z jednym wyjątkiem, a mianowicie „handlową” wymianą tzw. „Królestwa Polskiego”, wchodzącego w 1914 w skład Imperium Rosyjskiego, na Galicję Wschodnią (dzisiejszą zachodnią Ukrainę), w 1914 należącą do Imperium Austro‐Węgierskiego. Galicję, ze Lwowem, mieli przejąć Rosjanie, „Królestwo Polskie” — pod nazwą Generalnego Gubernatorstwa — Niemcy. Wybuchła w rezultacie „wojna była jedną z największych w historii klęsk i dramatów ludzkości, bo dwie ateistyczne i antychrześcijańskie ideologie: narodowego i międzynarodowego socjalizmu, odrzuciły Boga i Jego piąte przykazanie Dekalogu: Nie zabijaj!” (abp Stanisław Gądecki, 01.09.2019). Ustalenia paktu — wsparte zdradą formalnych sojuszników Polski, Francji i Niemiec, które 12.09.1939 na wspólnej konferencji w Abbeville, zdecydowały o nieudzielaniu pomocy zaatakowanej Polsce i niepodejmowaniu działań zbrojnych wobec Niemiec (co było złamaniem zobowiązań traktatowych z Polską) — zostały sprecyzowane 28.09.1939 w traktacie „o granicach i przyjaźni Niemcy‐Rosja”, podpisanym przez tych samych zbrodniarzy. Jednym z jego ustaleń było podzielenie się strefami wpływów w środkowej i wschodniej Europie oraz IV rozbiór Polski. W jednym z tajnych aneksów zapisano: „Obie strony nie będą tolerować na swych terytoriach jakiejkolwiek polskiej propagandy, która dotyczy terytoriów drugiej strony. Będą one tłumić na swych terytoriach wszelkie zaczątki takiej propagandy i informować się wzajemnie w odniesieniu do odpowiednich środków w tym celu”. Skutkiem porozumień była seria spotkań między ludobójczymi organizacjami — niemieckim Gestapo i rosyjskim NKWD, na których dyskutowano koordynację wysiłków w celu eksterminacji polskiej inteligencji i warstw przywódczych (w Niemczech zwane «Intelligenzaktion», w Rosji przyjęła formę zbrodni katyńskiej). Skutkiem porozumień była śmierć setek tysięcy polskiej inteligencji, w tym tysięcy przedstawianych kapłanów, i dziesiątków milionów zwykłych ludzi. Skutki tej rosyjsko‐niemieckiej umowy trwały do 1989, a i dziś są odczuwalne. (więcej na: pl.wikipedia.orgKliknij by spróbować wyświetlić stronę
[dostęp: 2015.09.30]
)

Encykliki Piusa XI: Wobec powstania w Europie dwóch systemów totalitarnych, które zdawały się ze sobą konkurować, acz więcej było między nimi podobieństw niż sprzeczności, papież Pius XI wydał w 03.1937 (w ciągu 5 dni) dwie encykliki. W wydanej 14.03.1938 „Mit brennender Sorge” (pl. „Z palącą troską”) potępił narodowy socjalizm panujący w Niemczech. Pisał: „Kto idąc za wierzeniami starogermańsko — przedchrześcijańskimi, na miejsce Boga osobowego stawia różne nieosobowe fatum, ten przeczy mądrości Bożej i Opatrzności […], kto wynosi ponad skalę wartości ziemskie: rasę albo naród, albo państwo, albo ustrój państwa, przedstawicieli władzy państwowej albo inne podstawowe wartości ludzkiej społeczności, […] i czyni z nich najwyższą normę wszelkich wartości, także religijnych, i oddaje się im bałwochwalczo, ten […] daleki jest od prawdziwej wiary w Boga i od światopoglądu odpowiadającego takiej wierze”. 19.03.1937 wydał „Divini Redemptoris” (pl. „Boski Odkupiciel”), w której poddał krytyce komunizm rosyjski, materializm dialektyczny i teorię walki klas. Pisał: „Komunizm pozbawia człowieka wolności, a więc duchowej podstawy wszelkich norm życiowych. Odbiera osobie ludzkiej całą jej godność i wszelkie moralne oparcie, z którego pomocą mogłaby się przeciwstawić naporowi ślepych namiętności […] To nowa ewangelia, którą bolszewicki i bezbożny komunizm głosi jako orędzie zbawienia i odkupienia ludzkości”… Pius XI domagał się poddania stanowionego prawa ludzkiego naturalnemu prawu Bożemu, zalecał wcielanie w życie ideału państwa i społeczeństwa chrześcijańskiego, i wzywał katolików do oporu. Dwa lata później narodowo socjalistyczne Niemcy i komunistyczna Rosja porozumiały się i wywołały II wojnę światową. (więcej na: pl.wikipedia.orgKliknij by spróbować wyświetlić stronę
[dostęp: 2023.05.28]
, pl.wikipedia.orgKliknij by spróbować wyświetlić stronę
[dostęp: 2023.05.28]
)

Wojna polsko‐rosyjska 1919‐1921: Wojna o niepodległość i granice Rzeczpospolitej. Polska odzyskała niepodległość w 1918, ale o granice musiała walczyć z dawnymi potęgami imperialnymi, w szczególności z Rosją. Rosja planowała wzniecenie rewolucji bolszewickiej w krajach zachodu Europy, co stało się przyczyną rozpętania przez nią w 1920 wojny przeciw Polsce. Pokonana został w bitwie warszawskiej, zwanej „cudem nad Wisłą” (jednej z 10 najważniejszych bitew w historii świata, według niektórych historyków), w 08.1920, dzięki której Polska odzyskała część ziem utraconych w ramach rozbiorów Polski w XVIII w., a Europa ocalona została przed ludobójczym komunizmem. (więcej na: pl.wikipedia.orgKliknij by spróbować wyświetlić stronę
[dostęp: 2014.12.20]
)

źródła

osobowe:
www.kokorzycki.comKliknij by spróbować wyświetlić stronę
[dostęp: 2012.12.28]
, ordynariat.wp.mil.plKliknij by spróbować wyświetlić stronę
[dostęp: 2024.12.13]
, cejsh.icm.edu.plKliknij by spróbować wyświetlić stronę
[dostęp: 2024.12.13]
, photos.szukajwarchiwach.gov.plKliknij by spróbować wyświetlić stronę
[dostęp: 2025.08.19]
, www.ipgs.usKliknij by spróbować wyświetlić stronę
[dostęp: 2012.11.23]

bibliograficzne:
Archiwum Arolsen, International Tracing Service (ITS), Bad Arolsen, NiemcyKliknij by wyświetlić stronę źródłową
„Podludzie: nazistowska eugenika — prekursorzy, zastosowanie, następstwaKliknij by wyświetlić stronę źródłową”, Koordynator projektu Melvyn Conroy, rozdział 6 „Ośrodki zabijania: Hartheim”
„Klechy w obozach śmierci”, Malak Henryk Maria, tom II, Londyn, 1961
pierwotnych (oryginalnych) zdjęć:
www.kokorzycki.comKliknij by spróbować wyświetlić stronę
[dostęp: 2012.12.28]
, www.katedrapolowa.plKliknij by spróbować wyświetlić stronę
[dostęp: 2014.01.16]

LIST do KUSTOSZA/ADMINISTRATORA

Jeśli na Pana/Pani urządzeniu działa klient programu pocztowego — taki jak Mozilla Thunderbird, Windows Mail czy Microsoft Outlook, opisanych m.in. w WikipediiPatrz:
pl.wikipedia.org
 — proszę spróbować wybierając link poniżej:

LIST do KUSTOSZA/ADMINISTRATORAKliknij i spróbuj wywołać własnego klienta poczty E–majlowej

Jeśli natomiast Pan/Pani nie posiada takowego klienta na swoim urządzeniu lub powyższy link nie jest aktywny proszę wysłać Emajl do Kustosza/Administratora za pomocą używanego przez Pana/Panią konta — w stosowanym programie do wysyłania korespondencji — na poniższy adres:

ADRES EMAJL

jako temat podając:

MARTYROLOGIUM: WIŚNIEWSKI Józef

Powrót do przeglądania życiorysu: