św. KUTBERT MAYNE
(1543/4, Yorkston - 1577, Launceston)
męczennik
patron: konwertytów, Launceston
wspomnienie: 30 listopada
Kutbert (ang. Cuthbert) urodził się w 1543/4 r. w Yorkston, w hrabstwie Devonshire w Anglii. Był synem Williama Mayne.
W młodości spory wpływ na niego i jego rodzinę miał wuj, schizmatycki kapłan, który przeszedł na stronę anglikanizmu. Oczekiwano, że Kutbert przejmie po nim dochodowe probostwo. Dlatego uczęszczał do Banstaple Grammar School, protestanckiej szkoły, i dlatego też w wieku 18-19 lat został wyświęcony na protestanckiego pastora, po czym przyjął pozycję rektora w Huntshaw, niedaleko Yorkston.
Następnie studiował w Oxfordzie, najpierw w koledżu St. Alban’s Hall (św. Albana), a potem w St. John’s (św. Jana), gdzie był kapelanem. W tym ostatnim uzyskał w 1566 r. tytuł bakałarza, a w 1570 r. obronił pracę magisterską (MA).
Tam też poznał m.in. Edmunda Campiona, późniejszego świętego, oraz kilku innych prominentnych katolików, którzy mimo presji pozostali wierni wierze prawdziwej, i tworzyli silne i zwarte, acz maskujące się i ukrywające, środowisko w kolebce angielskiego nauczania. W rezultacie Kutbert zaczął zbliżać się do Kościoła.
W roku, w którym obronił pracę magisterską, 1570, list jednego z oxfordzkich przyjaciół Kutberta, Grzegorza (ang. Gregory) Martin, który w międzyczasie rozpoczął studia seminaryjne w Douai, we Francji, wpadł w ręce anglikańskiego biskupa Londynu. Świadczył on o katolickim nastawieniu korespondentów. Natychmiast wysłano więc zbrojnych, by aresztować wszystkich wymienianych w liście katolików, w tym Kutberta. Tegoż akurat nie było w Oxfordzie, przebywał na wsi, gdzie ostrzeżony przez innego późniejszego świętego, Tomasza (ang. Thomas) Forda, uniknął aresztowania udając się do Kornwalii. Stamtąd przepłynął kanał La Manche i w 1573 r. znalazł się w angielskim koledżu uniwersytetu w Douai, we Francji (między Dunkierką a Paryżem), centrum kształcenia katolików uciekających przed prześladowaniami w Anglii.
Wstąpienie do koledżu w Douai można uznać za datę powrotu Kutberta na łono Kościoła. Dwa lata później przyjął święcenia kapłańskie i w 1576 r. uzyskał dyplom (S.T.B. – bakałarza teologii) uniwersytetu w Douai. I w tym samym roku powrócił – na misje – do kraju rodzinnego. Towarzyszył mu inny późniejszy święty, Jan (ang. John) Payne.
Ileż wiary, nie mówiąc już o odwadze, musiał wymagać taki krok może pojąć tylko ten, kto jest w stanie zrozumieć ówczesną sytuację w Anglii. Jest w stanie pojąć zorganizowany system nagonki i tropienia wszelkich śladów katolicyzmu. Jest w stanie zrozumieć, iż kapłani chcący pełnić swą posługę od początku musieli liczyć się ze śmiercią, ukrywając się przed węszącymi, wszędobylskimi szpiegami…
Zamieszkał w parafii św. Probusa w Kornwalii. Oficjalnie zarządcą posiadłości zwanej Golden Manor, której właścicielem był Franciszek (ang. Francis) Tregian, katolik. Nieoficjalnie udzielał tajnej posługi tym, którzy pozostali wierni Matce-Kościołowi…
Władze musiały mieć wiele wtyczek w Douai skoro od momentu wylądowania na ziemi angielskiej poszukiwały Kutberta. W tym celu - by nadzorować śledztwo - do Kornwalii w 1577 r. przybył sam biskup Exeter, William Broadbridge. Wkrótce przeszukano i posiadłość Tregiana i znaleziono tam Kutberta. Aresztował go miejscowy szeryf, Ryszard Grenville, który później za swą gorliwość został uszlachcony. Dowodem zdrady miał być m.in. wizerunek Baranka Bożego (łac. Agnus Dei) zawieszony na szyi kapłana…
Wraz z Kutbertem aresztowano też Franciszka Tregiana.
Więziony był w więzieniu w Launceston, w strasznych warunkach, łańcuchem skuty do łoża.
Przed sądem Kutbert stanął już w sierpniu tego samego roku. Oskarżono go o pięć przewinień:
Kutbert bronił się i udawadniał kłamliwość i brak logiki oskarżycieli, twierdząc, iż:
Ale logika nie była cechą charakterystyczną tamtych czasów, nawet kręgów prawniczych. Sędzia przewodzący sugerował ławie przysięgłych uznanie Kutberta winnym, twierdząc, że „tam gdzie nie ma dowodów, przypuszczenia powinny wystarczyć”.
Logika obrony okazała się nieskuteczna wobec zacietrzewienia oskarżających oraz wszechobecnego klimatu podejrzliwości i nienawiści, i ława przysięgłych uznała Kutberta winnym wszystkich pięciu zarzucanych mu „przestępstw”.
Skazano go na śmierć, przez „powieszenie, rozciąganie i ćwiartowanie” (ang. „hanged, drawn and quartered”). Kutbert odpowiedzieć „Deo gratias” („Bogu niech będą dzięki”!)
Na śmierć skazano też - już po egzekucji Kutberta - Franciszka Tregiana, wywłaszczając go jednocześnie ze wszystkich posiadłości. Później karę zamieniono na więzienie i przetrzymywano w Windsor i różnych więzieniach Londynu przez 28 lat… Pozostałych siedmiu współoskarżonym także wywłaszczono…
Egzekucję na krótko odroczono, bowiem jeden z sędziów zmienił zdanie i przesłał do władz wyższych nowy raport. Sprawę przedłożono przed komitet sędziowski, który przychylał się do poglądu wyrażonego przez owego sędziego. Ale tu decydowała polityka a nie racje, i komitet wydał decyzję wykonania egzekucji. Trzeba było „papistów” postraszyć…
W dniu 27 listopada 1577 r., jak później wspominali inni więźniowie Launceston, celę Kutberta przed świtem rozświetlało dziwne, jaskrawe światło…
Rankiem, przed wykonaniem egzekucji zwyczajowo zaoferowano mu życie - za cenę wyrzeczenia się wiary i uznania ówcześnie panującej królowej Elżbiety I za głowę kościoła. Odmówił i całując Biblię rzekł: „królowa nigdy nie była, nie jest i nigdy nie będzie głową kościoła angielskiego”…
Szafot postawiono na rynku w Launceston. Nie pozwolono Kutbertowi przemówić do zgromadzonych gapiów. Dozwolono tylko na cichą modlitwę. Przed powieszeniem jeszcze raz odmówił wyrzeczenia się wiary…
Ale nawet na szafocie jeszcze raz próbowano namówić Kutberta do oskarżenia Franciszka Tregiana i innych współoskarżonych. Kaci czynili to na prośbę tych, którzy mieli nadzieję na zabranie posiadłości aresztowanych (co zresztą potem miało miejsce). Kutbert odmówił, mówiąc: „Nic o nich nie wiem poza tym, że są dobrymi i bożymi ludźmi, a o tym, za co ja byłem odpowiedzialny, tylko ja sam posiadam wiedzę”…
Nie jest jasne, czy stracił przytomność podczas pierwszej fazy egzekucji - wieszania. Niektórzy twierdzili, że stracił ją, gdy go odcięto i głową uderzył o szafot. W każdym razie jeszcze żył, choć bezprzytomnie, gdy go rozciągano końmi rozrywając ścięgna i gdy w końcu go poćwiartowano…
Był pierwszym, wykształconym na kontynencie, kapłanem katolickim - tzw. „kapłanem seminaryjnym”, wyświęconym w Douai, w odróżnieniu od kapłanów wyświęconych w Anglii za czasów Marii Tudor, czyli tzw. „kapłanów Marii” - który poniósł śmierć za wiarę podczas rządów Elżbiety I.
Relikwie zawierające fragmenty jego czaszki przechowywane są ze czcią w paru miejscach Anglii, w szczególności w karmelitańskim konwencie w Lanherne w Kornwalii.
Beatyfikował go Leon XIII w 1886 r., natomiast kanonizował, wraz z czterdziestoma innymi Męczennikami Anglii i Walii, Paweł VI w 1970 r.
Rozważąjąc obejrzymy krótkie rozważania o męczennikach angielskich w czasach reformacji (po angielsku):
Mapa okolic Launceston:
Opracowanie oparto na następujących źródłach:
polskich:
angielskich:
norweskich:
włoskich: