bł. MARIA ANGELA TRUSZKOWSKA (1825, Kalisz - 1899, Kraków), zakonnica
patronka: felicjanek
wspomnienie: 10 października
Zofia Kamila urodziła się 1825 r. w Kaliszu jako pierwsza z siedmiorga dzieci Józefa i Józefy Truszkowskich,
katolickiej i patriotycznej, szlacheckiej rodziny ziemiańskiej.
Kształcona była prywatnie.
Kiedy rodzina przeniosła się do Warszawy kontynuowała naukę na wyższej pensji pani Guerin,
gdzie wielki wpływ wywarł na nią znany poeta, Stanisław Jachowicz.
W wieku 16 lat zagrożona chorobą płuc wyjechała na rok do Szwajcarii.
Tam rozmiłowała się w modlitwie.
Wzmocniona fizycznie i duchowo wróciła do Warszawy,
ale dalej uczyła się już sama, korzystając głównie z bogatej biblioteki ojca,
pogłębiając swą wiedzę i znajomość języków obcych, zwłaszcza francuskiego.
Jednocześnie opiekowała się młodszym rodzeństwem.
Powołanie narodziło się wcześnie.
Początkowo myślała o wstąpieniu do wizytek ale w drodze powrotnej z kolejnej wizyty i kuracji w Szwajcarii, tym razem z chorym ojcem w Salzbrunn,
w trakcie modlitwy w gotyckiej katedrze w Kolonii zrozumiała, że Bóg ma dla niej inne powołanie…
Dobrze poznała ówczesne społeczeństwo Warszawy, i nie tylko.
Szczególnie dawał się zauważyć brak religijnego i moralnego wychowania
i dlatego Zofia zdecydowała się podjąć zadania etycznego i katolickiego kształcenia ubogich, zaniedbanych dzieci,
i stopniowo rozszerzać działalność na uciskanych, wyzyskiwanych, steranych wiekiem i bezdomnych.
W 1854 r. włączyła się w działalność Stowarzyszenia Pań Miłosierdzia
św. Wincentego a Paulo przy kościele Św. Krzyża w Warszawie,
stając się jedną z najaktywniejszych członkiń.
Wraz z kuzynką Klotyldą Ciechanowską i hrabiną Gabrielą z Brezów Wrotnowską wynajęła mieszkanie na Nowym Mieście
i zorganizowała schronisko dla kilku bezdomnych sierot i staruszek.
Miejsce to zwano „„Instytutem Zofii Truszkowskiej”…
W 1855 r. wraz z Klotyldą przyjęła habit tercjarski z rąk o. Honorata Koźmińskiego, kapucyna, kaznodziei i swego duchowego opiekuna i spowiednika.
Otrzymała imię siostry Angeli (Klotylda – s. Weroniki).
Wkrótce instytucja na Nowym Mieście w Warszawie – znajdująca się pod formalną opieką oo. kapucynów - zmieniła nazwę na „Zakład św. Feliksa”.
Figurka św. Feliksa z Kantalicjo (kapucyna, †1587 r.) znajdowała się bowiem w kościele klasztornym oo. kapucynów
i to przed nią pierwsze siostry modliły się ze swymi sierotami, aż zaczęto je nazywać „dziećmi od św. Feliksa”.
Nazwa przylgnęła a siostry ją zaakceptowały tak,
iż kiedy 21.IX.1855 r. ss. Angela i Weronika oddały się pod opiekę Matki Bożej Częstochowskiej, nazywano je Felicjankami.
Powyższa data uznawana jest za datę powstania Zgromadzenia.
Nowa rodzina zakonna rozrastała się bardzo szybko: wiele młodych dziewcząt zapragnęło zaofiarować Bogu swe życie na służbę potrzebującym.
W ciągu 4 lat od powstania pierwszej ochronki dla ludu wiejskiego
(1859 r., w Ceranowie na Podlasiu, w majątku Ludwika Górskiego)
tylko na terenie zaboru rosyjskiego było ich już dwadzieścia siedem…
Podczas Powstania Styczniowego, które wybuchło w 1863 r., wiele domów Zgromadzenia zamieniono na prowizoryczne szpitale,
w których w których opiekowano się zarówno polskimi powstańcami, jak i rosyjskimi żołnierzami.
Mimo tego po upadku powstania rząd carski ukarał Felicjanki kasatą Zgromadzenia w Królestwie Polskim.
Siostry w ciągu trzech dni musiały opuścić swoje domy i rozejść się…
Część klauzurową (tak zwany chór I, który wyodrębnił się w 1860 r.), wraz z Angelą, przewieziono do Łowicza.
Z pozostałymi (chór II, poświęcający się działalności apostolskiej), które uległy rozproszeniu, Angela utrzymywała kontakt listowy.
Po półtorej roku z Łowicza udała się do Krakowa, znajdującym się w zaborze austriackim,
gdzie istniała jedyna - nie objęta ukazem carskim - placówka Zgromadzenia.
Tu w 1866 r. Angela rozpoczęła na nowo organizować życie zakonne Felicjanek.
Po ustąpieniu, w wieku 44 lat (rok wcześniej złożyła śluby wieczyste), z urzędu przełożonej generalnej (wybierana była nią trzykrotnie),
zajęła się uprawą kwiatów, którymi zdobiła ołtarz, oraz haftowaniem szat liturgicznych.
Pomagała w pisaniu Konstytucji Zgromadzenia oraz była inicjatorką nowych apostolatów.
Wszystko powierzała w modlitwie: „„Całym naszym bogactwem jest modlitwa. Kto się modli, wszystko otrzymuje” - pisała.
W 1882 r. Maria Angela przeniosła się do nowo powstałego, pierwszego dużego klasztoru Zgromadzenia.
Stąd rozsyłano siostry na placówki, stąd wyjeżdżały m.in. do pracy wśród emigrantów polskich w Stanach Zjednoczonych.
I stąd w 1907 r. Felicjanki powróciły do Warszawy…
Było to już po śmierci Marii Angeli.
Przez 30 lat żyła w ukryciu spowodowanym postępującą głuchotą, złośliwym rakiem i dręczącymi bólami głowy.
Miesiąc przed śmiercią bp krakowski (później kardynał) Jan Puzyna wręczył jej dekret Stolicy Świętej i papieża Leona XIII zatwierdzający Zgromadzenie.
Zmarła w 1899 r. w Krakowie.
Za pozwoleniem władz miasta została pochowana w kaplicy przylegającej do kościoła sióstr Felicjanek.
Podczas uroczystości beatyfikacji Marii Angeli
(wspólnej z m.in. Faustyną Kowalską), w 1993 r. w Rzymie, Jan Paweł II powiedział:
„Byłaś świadkiem trudnych dziejów naszego narodu i Kościoła, który w tym narodzie sprawował swe posłannictwo.
Imię twoje i powołanie związane jest z postacią bł. Honorata Koźmińskiego, wielkiego apostoła ukrytych zgromadzeń,
które odradzały życie udręczonego społeczeństwa i przywracały nadzieję zmartwychwstania.
W dniu dzisiejszym pielgrzymuję do twych relikwii w moim umiłowanym Krakowie,
gdzie rozwinęła się rodzina felicjańska i skąd poszła za ocean, by służyć nowym pokoleniom emigrantów i Amerykanów.
Chrystus prowadził m. Angelę drogą niezwykłą, dając jej szczególny udział w tajemnicy swego Krzyża.
Rzeźbił jej duszę cierpieniem, które przyjmowała z wiarą i heroicznym poddaniem się Jego woli:
w ukryciu i samotności, w długotrwałej i uciążliwej chorobie, w ciemnej nocy duszy.
Największym jej pragnieniem było stać się ‘żertwą miłości’.
A miłość rozumiała zawsze jako bezinteresowny dar z siebie.
‘Kochać to dawać. Dawać wszystko, czego zażąda miłość. Dawać prędko, bez żalu, z radością, z pragnieniem, by więcej od nas żądano’.
To są jej słowa, w których wyraziła zwięźle cały swój życiowy program.
Tę miłość rozniecała w sercach sióstr swego zgromadzenia.
Ta miłość jest ciągle żywym zaczynem dzieł, jakimi wspólnoty felicjańskie służą Kościołowi w Polsce i poza jej granicami.
‘Dziękujcie Panu, bo jest dobry’.”.
W tym samym roku jej relikwie przeniesiono do kościoła Niepokalanego Serca Maryi w Krakowie.
Warto zapoznać się z historią życia Marii Angelii opowiedzianą przez jej następczynie
TUTAJ >>…
Opracowanie oparto na następujących źródłach:
polskich:
www.felicjanki.waw.pl
www.brewiarz.pl
www.franciszkanie.pl
www.muzeum-mat.cssf.opoka.org.pl
dziedzictwo.ekai.pl
pl.wikipedia.org
Jan Paweł II o błogosławionej:
www.faustyna.pl