MATKA BOŻA CZĘSTOCHOWSKA: kościół św. Zygmunta, Słomczyn; źródło: zbiory własneMATKA BOŻA NIEUSTAJĄCEJ POMOCYLOGO PORTALU

Rzymskokatolicka Parafia
pod wezwaniem św. Zygmunta
05-507 Słomczyn
ul. Wiślana 85
dekanat konstanciński
m. i gm. Konstancin-Jeziorna
powiat Piaseczno

św. ZYGMUNT: kościół św. Zygmunta, Słomczyn; źródło: zbiory własneśw. ZYGMUNT: XIX w., feretron, kościół św. Zygmunta, Słomczyn; źródło: zbiory własne

Valid XHTML 1.0 Strict

108 polskich męczenników II wojny św.
tutaj

bł. ZYGMUNT SAJNA
1897, Żurawlówka – ✟ 1940, Palmiry
męczennik

patron: Góry Kalwarii, diecezji warszawskiej

wspomnienie: 17 września

wszyscy nasi święci
tutaj

Łącza do ilustracji (dzieł sztuki) związanych z błogosławionym:

  • bł. ZYGMUNT SAJNA: obraz współczesny, kościół Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi  Panny, GóraKalwaria; źródło: www.gorakalwaria.marianie.pl
  • bł. ZYGMUNT SAJNA: lata 1930-te; źródło: poszukiwniagenealogiczne.blogspot.com
  • bł. ZYGMUNT SAJNA: lata 1930-te?; źródło: www.mozdzonek.pl
  • bł. ZYGMUNT SAJNA: 1924, młody ksiądz; źródło: www.radiopodlasie.pl
  • bł. ZYGMUNT SAJNA: ok. 1923, jako kleryk; źródło: www.radiopodlasie.pl
  • bł. ZYGMUNT SAJNA: witraż, pracownia witraży Wdowska-Palus, kościół, Sobików; źródło: www.witrazewdowska.netgaleria.pl
  • RODZICE bł. ZYGMUNTA SAJNY: ok. 1915; źródło: www.mozdzonek.pl
  • bł. ZYGMUNT SAJNA: 1924, obrazki prymicyjne; źródło: www.radiopodlasie.pl
  • TABLICA PAMIĄTKOWA ku czci bł. ZYGMUNTA SAJNY: kościół Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, Góra Kalwaria; źródło: zasoby własne
  • KOŚCIÓŁ NIEPOKALANEGO POCZĘCIA NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY: Góra Kalwaria; źródło: www.flickr.com
  • bł. ZYGMUNT SAJNA: nagrobek, Palmiry; źródło: www.nieobecni.com.pl
  • bł. ZYGMUNT SAJNA: tablica nagrobna, Palmiry; źródło: pl.wikipedia.org
  • CHRYSTUS wśród 108 POLSKICH MĘCZENNIKÓW - BAJ, Stanisław (ur. 1953, Dołhobrody), 1999, obraz beatyfikacyjny, Licheń; źródło: picasaweb.google.com
  • KAPLICA 108 MĘCZENNIKÓW II WOJNY ŚWIATOWEJ - Licheń; źródło: www.lichen.pl
  • MĘCZENNICY II WOJNY ŚWIATOWEJ - PIETRUSIŃSKI Paweł (), pomnik, 2004, brąz, granit, wys. 190 cm (z cokołem 380 cm), kościół św. Jana Chrzciciela, Szczecin; źródło: www.szczecin.pl
  • 108 POLSKICH MĘCZENNIKÓW - witraż, Kaplica Matki Bożej, Świętych i Błogosławionych Polskich, kościół św. Antoniego Padewskiego, Lublin; źródło: www.antoni.vgr.pl
  • POCHÓD 108 POLSKICH MĘCZENNIKÓW II WOJNY ŚWIATOWEJ - ŚRODOŃ, Mateusz (), w trakcie tworzenia, kaplica Muzeum Powstania Warszawskiego, Warszawa; źródło: www.naszglos.civitaschristiana.pl
  • 108 POLSKICH BŁOGOSŁAWIONYCH MĘCZENNIKÓW - witraż, Sanktuarium Matki Bożej Zawierzenia, Tarnowiec; źródło: www.sanktuariumtarnowiec.parafia.info.pl

Urodził się 20.i.1897 r. w Żurawlówce na Podlasiu, w parafii pw. św. Antoniego PadewskiegoHuszlewie, w diecezji siedleckiej. należących wówczas do guberni siedleckiej (ros. Седлецкая губерния) tzw. Królestwa Kongresowego — Królestwa Polskiego (ros. Царство Польское) — stanowiącego część zaboru rosyjskiego.

Jego rodzicami byli Franciszek (1859‑1941) i Franciszka z domu Jarosz (1860‑1954). Rodzice, gospodarujący na roli — oboje przeżyli Zygmunta — wychowywali sześcioro dzieci w atmosferze religijnej…

Ok. 1909 r. rodzina przeniosła się do podlaskiej wsi Mielnik.

Maturę zdał w gimnazjum w Siedlcach w 1918 r. i zaraz potem wstąpił do Seminarium Duchownego w Warszawie. Już pewnie z okien budynku seminaryjnego obserwował pierwsze dni odrodzonej Rzeczypospolitej…

W czasie wakacje i świąt wyjeżdżał często z grupą najbiedniejszych kleryków, którym jego rodzina pomagała materialnie, m.in. otrzymywali odzież, swetry wykonywane przez młodsze siostry Zygmunta

ii.1924 r. przyjął święcenia kapłańskie. Mógł mu ich udzielić ówczesny arcybiskup metropolita archidiecezji warszawskiej, Aleksander kard. Kakowski (1862, Dębiny – 1938, Warszawa); albo jego zastępca, wiekowy, bo już 88‑letni wówczas, sufragan warszawski, bp Kazimierz Ruszkiewicz (1836, Dzięciołówka – 1925, Warszawa)

Mszę św. Prymicyjną odprawił w rodzinnym kościele w Huszlewie. Krzyż i posługa stały się głównym mottem rozdawanych tego dnia obrazków prymicyjnych. Umieścił na nich m.in. następujące cytaty:

Boże mój, wolę raczej umrzeć, aniżeli zgrzeszyć.

Kto nie nosi krzyża swego i nie idzie za mną, nie może być moim uczniemŁk 14, 26

Oto idę, abym czynił, o Boże, wolę Twoją.por. Hbr 10, 9
W prostocie i szczerości serca oddaje się dziś Tobie na sługę Wiecznego.

Krótko pracował jako wikariusz, najpierw w parafii pw. św. Jakuba ApostołaJadowie, a potem w parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi PannieStarych Babicach, wszelako już 29.x.1924 r. władze duchowne skierowały go na studia uzupełniające do Rzymu. Studiował prawo na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim (wł. Pontificia Università Gregoriana). Mieszkał w Kolegium Polskim.

Studiów, w związku z chorobą płuc i serca, nie ukończył i w 1926 r. wrócił do kraju ze stopniem licencjatu prawa kanonicznego. Leczył się i wypoczywał, pełniąc jednocześnie funkcję kapelana, w Zgromadzeniu Sióstr Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny (łac. Congregatio Sororum Immaculatae Conceptionis Beatae Virginis Mariae – CSIC), czyli Niepokalanek, w Szymanowie. Żył skromnie. W jednym z listów do rodziny pisał: „Bardzo mi przykro, że muszę Wam odmówić pieniędzy na wycieczkę do Gdyni. Teraz mam tylko tyle, że mi wystarcza na życie i nie wiem, czy będę mógł sam gdzieśkolwiek wyjechać na wypoczynek. A wypoczynek jest mi potrzebny, bo ze zdrowiem czuję się coraz to gorzej”…

Stan zdrowia poprawił się dopiero po wyjeździe w 1931 r. z Szymanowa do Zakopanego.

Po powrocie podjął pracę jako wikariusz w parafiach warszawskich: pw. św. Antoniego Padewskiego na ul. Senatorskiej (lata 1931‑2), pw. św. Aleksandra na Placu Trzech Krzyży (lata 1932‑5) i archikatedralnej pw. św. Jana Chrzciciela (lata 1935‑8).

Wyróżniała go umiejętność nawiązywania i utrzymywania kontaktów z ludźmi. Docierał z pomocą materialną i duchową do najbiedniejszych. Kiedy dowiedział się, że pod dawnym mostem Kierbedzia żyją bezdomne rodziny, pospieszył im z pomocą. Przygotowywał dzieci do Pierwszej Komunii Świętej oraz doprowadził 40 młodych, ubogich par do Sakramentu Małżeństwa, obdarzając obrączkami ślubnymi i upominkami.

W 1938 r. został proboszczem parafii pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny i dziekanem w Górze Kalwarii, ok. 30 km od Warszawy.

W krótkim czasie, jaki Opatrzność dała mu na pracę z powierzoną sobie trzodą zasłynął jako dobry kaznodzieja i spowiednik. Szczególną troską otaczał młodzież, w której widział przyszłość Kościoła i Polski. Dbał o świątynię parafialną, interesował się i animował pracę grup i zespołów parafialnych.

Na stanowisku proboszcza i dziekana w Górze Kalwarii zastała go II wojna światowa i okupacja niemiecka. Niemcy Górę Kalwarię zajęli już 8.ix.1939 r.

W mieście zapanował terror. Niemcy aresztowali wiele osób. Zdarzały się niczym nie prowokowane zabójstwa. Jedynie z ambony mógł płynąć wolny, polski głos…

I płynął. W grudniu 1939 r. Zygmunt wygłosił parę patriotycznych kazań. Mówił: „Zapewniam Was, w imię Boga Wszechmogącego, w imię Maryi Królowej Polski Niepokalanie Poczętej, iż przyjdzie czas, że smutek Wasz w radość się obróci. Najświętsza Dziewica Maryja ma Was w swej opiece, nie upadajcie na duchu, zaufajcie Jej8.xii.1939 r..

Odwoływał się bezpośrednio do otaczającej rzeczywistości, potępiał zbrodnie dokonywane na niewinnych ludziach, głosił słowa o godności człowieka i miłości do Ojczyzny. W i.1940 r., po wygłoszeniu kazania potępiającego niemiecką zbrodnię z 26/27.xii.1939 r. na bezbronnych mieszkańcach Wawra, Niemcy nałożyli na niego areszt domowy. Nie mógł opuszczać mieszkania, nie wolno mu było chodzić do kościoła….

Proponowano mu ucieczkę, ale odmówił. Wszak głosił prawdę o godności człowieka, o walce z ludobójstwem, o miłości do ojczyzny. Uznał, że jako kapłan nie może opuścić swej owczarni…

Przebaczył też tym z najbliższego otoczenia, którzy na niego donosili. A byli i tacy, wielokrotnie bowiem denuncjowano go do władz niemieckich.

Z aresztu domowego przeniesiono go do koszar wojskowych, a następnie do Przytułku dla Starców i Kalek (dziś Dom Pomocy Społecznej) w Górze Kalwarii. Cały czas zachowywał postawę wierności prawdzie Ewangelii, nie rozstawał się ze strojem kapłańskim, brewiarzem i różańcem…

iv.1940 r. przewieziono go do Warszawy, do piwnic więzienia w siedzibie okupacyjnej niemieckiej tajnej policji państwowej (niem. Geheime Staatspolizei), czyli Gestapo, Gestapo na Alei Szucha (dziś Mauzoleum Walki i Męczeństwa), a następnie 30.iv.1940 r. do osławionego jeszcze w czasach carskich więzienia-twierdzy Pawiak. Za to, że był kapłanem, że chodził w sutannie i odważnie głosił Ewangelię był bity, kopany, torturowany… Jak straszliwie, dowiedziano się dopiero po ekshumacji jego zwłok…

W więzieniu na Pawiaku, mimo zakazu i brutalnego tępienia praktyk religijnych przez strażników, pocieszał więzionych, spowiadał, zachęcał do modlitwy i nadziei.

Udzielał też, jak wspominali świadkowie, Komunii św., wykorzystując do tego przemycane hostie. Kielich, z którego udzielał Najświętszego Sakramentu, dziś przechowywany jest w skarbcu w Częstochowie…

Rankiem 17.ix.1940 r. został, z grupą ok. 200 osób, w tym 20 kobiet, wywieziony z Pawiaka. Gdy opuszczał celę, udzielił współwięźniom błogosławieństwa i wypowiedział słowa pociechy, za co otrzymał od gestapowca kilka mocnych uderzeń pejczem…

Skazańców przewieniono do lasów w Palmirach, gdzie wszystkich rozstrzelano.

Świadkowie (niejacy Józef Pamiętała i Piotr Fijoł z ukrycia obserwowali egzekucję, trzeci świadek, gajowy Piotr Herbański, ukryty w krzakach, obserwował ją przez lornetkę), widzieli wyróżniającego się wzrostem kapłana, w sutannie, który przemawiał i czynił znak krzyża, uspakajając lamentujące kobiety i rozpoczających mężczyzn. Już po zakończeniu działań wojennych w 1945 r. wojnie jeden z nich, wspomniany Herbański, rozpoznał w nim ks. Zygmunta Szajnę.

Wszystkich rozstrzelanych zakopano we wcześniej przygotowanych dołach. Już następnego dnia były zamaskowane igliwiem, jałowcem — gdyby ktoś o nich nie wiedział nie byłby w stanie ich rozpozać…

Działo się to — jakże symbolicznie — dokładnie w rok po rosyjskiej inwazji na Rzeczpospolitą, jako następstwo niemieckiej tzw. akcji AB, mającej na celu eksterminację polskiej inteligencji — formalnie wszelako rozstrzelanie więźniów w Palmirach Niemcy publicznie uzasadniali odwetem za zastrzelenie w Warszawie na ul. Lwowskiej gestapowca Bereutera, choć żadna z ofiar nie była związana z tym wydarzeniem. W tym samym czasie w Katyniu, Miednoje, Charkowie i tylu innych miejscach na Kresach trwały rozstrzeliwania polskiej elity przez drugiego zaborcę — Rosję…

W 1946 r. w Palmirach dokonano ekshumacji mogił ofiar Puszczy Kampinoskiej. Zwłoki ks. Zygmunta Sajny rozpoznała jego siostra, Maria Zyta Sajna, zakonnica Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Loretańskiej (łac. Congregatio Sororum Beatae Mariae Lauretanae – CSL), czyli loretanka. W protokole zapisano:

Znaki szczególne: Ksiądz. Włosy czarne. W górnej szczęce wszystkie ładne zęby. Czarne palto, kieszenie skośne, czarny sweter na drutach, z rękawami, pojedynczy ryż, sutanna, czarne spodnie na pasek, za kolanami spięte sprzączkami, czarne długie pończochy, czarne trzewiki nie żelowane, płócienna koszula i kalesony. Pektorał brązowy.

Przyczyna zgonu: Rozstrzelany przez Niemców.

Depozyty: Kawałek sutanny, palto, sweter, spodnie, pektorał, medaliki, papierki.

Uwagi: Opaska na oczach. Rozbita dolna szczęka.

Przed śmiercią wybito mu wszystkie dolne zęby… Rozpoznano też chusteczkę z wyszytym monogramem kapłana…

Po ekshumacji ciało Zygmunta złożono we wspólnej mogile. Każdy z rozstrzelanych otrzymał odrębny krzyż. Dziś w Palmirach jest ich 2115…

13.vi.1999 r. w Warszawie Zygmunt Sajna został, w gronie 108 polskich męczenników II wojny światowej, zaliczony przez św. Jana Pawła II (1920, Wadowice – 2005, Watykan) w poczet błogosławionych.

św. Jan Paweł II wołał wtedy:

łac. Munire digneris me, Domine Jesu Christe […], signo sanctissimae Crucis tuae: ac concedere digneris mihi […] ut, sicut hanc Crucem, Sanctorum tuorum reliquiis refertam, ante pectus meum teneo, sic semper mente retineam et memoriam passionis, et sanctorum victorias Martyrum’ — oto modlitwa, jaką odmawia biskup zakładając krzyż pektoralny: ‘Racz mnie umocnić, Panie, znakiem Twego krzyża, i spraw, abym tak, jak ten krzyż z relikwiami świętych noszę na swojej piersi, tak zawsze miał w myśli i pamięć męki Twojej i zwycięstwo, jakie odnieśli Twoi męczennicy’.

Dziś czynię to wezwanie modlitwą całego Kościoła w Polsce, który niosąc od tysiąca lat znak męki Chrystusa wciąż odradza się z posiewu krwi męczenników i żyje pamięcią zwycięstwa, jakie oni odnieśli na tej ziemi.

Zaiste, oby się zawsze odradzał…

Pomódlmy się litanią do 108 błogosławionych męczenników:

Popatrzmy na dwa filmiki o miejscu zbrodni w Palmirach:

  • Warszawski Katyń”:
    WARSZAWSKI KATYŃ; źródło: www.youtube.com
  • Palmiry — Polski Katyń”:
    PALMIRY - POLSKI KATYŃ; źródło: www.youtube.com

Popatrzmy też na film o Akcji AB:

  • AKCJA AB; źródło: www.youtube.com

Obejrzyjmy etiudkę o polskich świętych i błogosławionych wyniesionych na ołtarze przez św. Jana Pawła II:

  • POLSCY ŚWIĘCI i BŁOGOSŁAWIENI WYNIESIENI do CHWAŁY OŁTARZY przez JANA PAWŁA II; źródło: www.youtube.com

Pochylmy się także nad słowami Ojca św. Jana Pawła II13.vi.1999 r. w Warszawie:

Posłuchajmy słów św. Jana Pawła II z homilii beatyfikacyjnej:

  • 13 CZERWCA 1999 - HOMILIA JANA PAWŁA II; Msza św. beatyfikacyjna, Warszawa; źródło: www.youtube.com

Popatrzmy na mapę życia błogosławionego:

  • GoogleMap

Opracowanie oparto na następujących źródłach:

polskich:

norweskich:

włoskich: