MATKA BOŻA choCHOWSKA: kościół św. Zygmunta, Słomczyn; źródło: zbiory własneMATKA BOŻA NIEUSTAJĄCEJ POMOCYLOGO PORTALU
Rzymskokatolicka Parafia
pod wezwaniem św. Zygmunta
05-507 Słomczyn
ul. Wiślana 85
dekanat konstanciński
m. i gm. Konstancin-Jeziorna
powiat Piaseczno
św. ZYGMUNT: kościół św. Zygmunta, Słomczyn; źródło: zbiory własneśw. ZYGMUNT: XIX w., feretron, kościół św. Zygmunta, Słomczyn; źródło: zbiory własne

108 polskich męczenników II wojny św.
tutaj

bł. ALFONS MARIA od DUCHA ŚWIĘTEGO józef MAZUREK
(1891, Baranówka - 1944, Nawojowa Góra)
męczennik

patron: zakonu karmelitów bosych

wspomnienie: 28 sierpnia

wszyscy nasi święci
tutaj

Łącza do ilustracji (dzieł sztuki) związanych z błogosławionym:

  • bł. ALFONS MARIA do DUCHA ŚWIĘTEGO JÓZEF MAZUREK: lata 1930-te?; źródło: karmel.pl
  • bł. ALFONS MARIA do DUCHA ŚWIĘTEGO JÓZEF MAZUREK: lata 1930-te?; źródło: www.e-baranowka.cba.pl
  • bł. ALFONS MARIA do DUCHA ŚWIĘTEGO JÓZEF MAZUREK: lata 1930-te?; źródło: www.santiebeati.it
  • bł. ALFONS MARIA do DUCHA ŚWIĘTEGO JÓZEF MAZUREK: lata 1930-te; źródło: www.loreto.pl
  • bł. ALFONS MARIA do DUCHA ŚWIĘTEGO JÓZEF MAZUREK: ; źródło: www.carmelitasbh.com
  • KLASZTOR w CZERNEJ: ; źródło: www.karmelczerna.pl
  • POMNIK POLEGŁYCH w 1944 w NAWOJOWEJ GÓRZE: ; źródło: glos24.pl
  • ORYGINALNY NAGROBEK bł. ALFONSA MARII do DUCHA ŚWIĘTEGO JÓZEF MAZURKA: klasztor karmelitański, Czerna; źródło: karmelczerna.pl
  • RELIKWIARZ bł. ALFONSA MARII do DUCHA ŚWIĘTEGO JÓZEF MAZURKA: ; źródło: karmel.pl
  • CHRYSTUS wśród 108 POLSKICH MĘCZENNIKÓW: BAJ, Stanisław (ur. 1953, Dołhobrody), 1999, obraz beatyfikacyjny, Licheń; źródło: picasaweb.google.com
  • 108 POLSKICH MĘCZENNIKÓW: witraż, Kaplica Matki Bożej, Świętych i Błogosławionych Polskich, kościół św. Antoniego Padewskiego, Lublin; źródło: www.antoni.vgr.pl
  • MĘCZENNICY II WOJNY ŚWIATOWEJ: PIETRUSIŃSKI Paweł (), pomnik, 2004, brąz, granit, wys. 190 cm (z cokołem 380 cm), kościół św. Jana Chrzciciela, Szczecin; źródło: www.szczecin.pl
  • POCHÓD 108 POLSKICH MĘCZENNIKÓW II WOJNY ŚWIATOWEJ: ŚRODOŃ, Mateusz (), w trakcie tworzenia, kaplica Muzeum Powstania Warszawskiego, Warszawa; źródło: www.naszglos.civitaschristiana.pl

Józef Mazurek urodził się 1.iii.1891 r. w Baranówce niedaleko Lubartowa w województwie lubelskim, w rolniczej rodzinie Wojciecha i Marianny z domu Goździów.

W 1903 r. rozpoczął nauczanie – dzięki wsparciu i pomocy stryja, Jana Mazurka, który po wstąpieniu do zakonu braci bosych karmelitańskich Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel (łac. Ordo Fratrum Carmelitarum Discalceatorum Beatae Mariae Virginis de Monte Carmelo - OCD), czyli karmelitów bosych, przybrał imię br. Bogumiła od św. Jozafata - w Małym Seminarium prowadzonym przez karmelitów bosych w Wadowicach (dziś sanktuarium pw. św. Józefa). Uczęszczanie do Seminarium oznaczało zamieszkanie w klasztorze, natomiast nauki pobierał w lokalnym gimnazjum im. Marcina Wadowity (dziś Zespół Szkół Ogólnokształcących im. Marcina Wadowity) – tym samym, w którym później uczył się młody Karol Wojtyła

Pod koniec nauczania, w 1906 r., przeorem klasztoru został o. Rafał Kalinowski, uczestnik powstania styczniowego i zesłaniec sybirski. Wiele lat później Józef – już jako o. Alfons – wystąpił jako świadek na procesie beatyfikacyjnym św. Rafała i stwierdził iż, był „przekonany o jego świętości i często modlił się o potrzebne łaski na jego grobie w Czernej”…

W Wadowicach nauczył się też grać na fortepianie, przejawiając muzyczne talent…

W 1908 r., wstąpił do karmelitańskiego nowicjatu w klasztorze w Czernej, przyjmując 29.viii.1908 r. – wraz z habitem - imię Alfons Maria od Ducha Świętego.

5.ix.1909 r. w swoim klasztorze macierzystym złożył śluby czasowe.

Rok później powrócił do Wadowic podejmując trzyletnie studium filozoficzne. Tam też złożył 8.ix.1912 r. uroczyste śluby wieczyste…

W 1913 r. rozpoczął studia teologiczne w klasztorze karmelitańskim w Krakowie. W związku z wybuchem I wojny światowej na życzenie przełożonych przeniósł się do Linzu, gdzie kontynuował studia (wykłady były prowadzone po łacinie).

W Wiedniu, w katedrze św. Szczepana, 16.vii.1916 r. przyjął, z rąk Fryderyka Gustawa (niem. Friedrich-Gustav) kard. Piffla (1864, Landskron – 1932, Wiedeń), miejscowego ordynariusza, święcenia kapłańskie.

Rok później ukończył w Wiedniu studia teologiczne, a po zdaniu ostatecznego egzaminu łac. ex universa theologia (pl. z teologii) w Czernej został skierowany do pracy w Wadowicach.

Przez następne dziesięć lat – pierwsze lata odrodzonej Rzeczypospolitej – był wychowawcą kleryków, prefektem i nauczycielem alumnatu. Zorganizował prywatne gimnazjum męskie (w ten sposób alumni karmeliccy nie musieli już uczęszczać do miejskich szkół), rozbudował gmach internatu, zatrudnił kadrę profesorską…

Jego działalność była o tyle istotna, iż po powstaniu polskiej, niezależnej prowincji karmelickiej - uprzednio związana ona była z zaborczą, austriacką - nowe powołania stawały się kluczowe dla jej przetrwania…

Jako nauczyciel, jak wspominali wychowankowie, „był wymagający, starannie przygotowywał każdą lekcję, czuł się odpowiedzialny za całokształt wychowania”.

W latach jego posługi na ok. 100 przyjętych uczniów 50 wstąpiło do zakonu…

Jednocześnie był radnym w zarządzie prowincji, którą reprezentował na kapitułach generalnych karmelitów w Rzymie (w 1925 r. i 1926 r.). W ich trakcie wziął udział w kanonizacji św. Teresy od Dzieciątka Jezus (1925 r.) i w audiencji u Piusa XI (1857, Desio – 1939, Watykan).

W 1930 r. został przeorem klasztoru w Czernej i pozostał nim (z przerwą na lata 1936-9, gdy był ekonomem klasztoru) już do końca życia…

Zaczynając swą posługę powiedział do zakonników, iż acz wraca do Czernej z radością, to i z „pewną trwogą, z powodu urzędu jaki mu powierzono i jego wielkich obowiązków”. Wyznał, że „nie ma górnolotnych planów, a program, którego zamierza się trzymać jest prosty, nieskomplikowany […], ten mianowicie, że i sam chcę wypełnić i od innych tego tylko wymagać, do czego nas […] zobowiązują śluby z akonne, Reguła i Konstytucje

Okazał się świetnym organizatorem. Korzystał z najnowszych rozwiązań technologicznych: zbudował elektrownię wodną na potoku Eliaszówka, doprowadził do klasztoru wodę bieżącą, urządził tarasowy ogród warzywny, przeprowadził remont z akrystii, wybudował kaplicę św. Anny i św. Jana Chrzciciela…

W 1936 r. został pierwszym w Polsce wizytatorem tercjarzy karmelitańskich (III zakonu karmelitańskiego dla świeckich). Napisał dla nich (1937 r.) Statuty. Głosił konferencje dla bractwa szkaplerznego…

Pozostawił także, w rękopisie, pieśni kościelne - jest autorem „Tam wśród ciszy sinych borów”:

Tam wśród ciszy sinych borów
otoczonych srebrną mgłą,
Tam Karmelu Jasna Pani
założyła twierdzę swą.

Z Czerneńskich niw
rozbrzmiewa dzwon,
Królowej swej
cześć głosi on.

Czerne za swój tron obrała
Rozdawczyni Bożych łask
I jaśnieje tam w ołtarzu,
Siejąc chwały swojej blask,

Z czerneńskich skał
odbija dźwięk
rozgłasza w dal
swej Pani wdzięk!

O cudowna Matko Boża,
Co w obrazie świętym lśnisz
do stóp Twoich się garniemy,
Ty łzy bólu nasze cisz!

Z czerneńskich pól
pieśń cicha brzmi
i leczy ból
i koi łzy

Szkaplerz święty w Twojej dłoni
pragniesz go nam wszystkim
a Twój słodki wzrok matczyny
zdaje się nam serca rwać…

Z czerneńskich serc
hymn wznosi się
miłości hołd
swej Matce śle.

W Czernej odnowił i prowadził - na wysokim poziomie – dziewczęcy chór kościelny. Opracował „Śpiewajmy Panu, czyli Godzinki o Męce Pańskiej”, „Nieszpory na niedziele i święta”, „Suplikacje i droga betlejemska”…

Przygotował do druku brewiarzyk dla tercjarzy oraz wznowienie tekstów rekolekcyjnych „Głos Pana kruszącego cedry libańskie”, napisanych przez o. Marcina Rubczyńskiego (1707-1794), z zakonu Najświętszej Maryi Panny z góry Karmel (łac. Ordo fratrum Beatae Virginis Mariae de monte Carmel - OC), czyli karmelitę trzewiczkowego.

Publikował artykuły - listy „Z kolegium na Górce” oraz teksty dla tercjarzy - na łamach „Głosu Karmelu”.

Wybuch II wojny światowej 1.ix.1939 r. i okupacja niemiecka utrudniły prace klasztoru, ale je nie zdezorganizowały. Czerna znalazła się w granicach tzw. niem. Generalgouvernement für die besetzten polnischen Gebiete (pl. Generalne Gubernatorstwo na okupowanych ziemiach polskich), wasalnej struktury zarządzanej przez Niemców i obejmującej centralne części Rzeczypospolitej.

Klasztor próbował prowadzić regularne życie zakonne. Przyjął do siebie kleryków z Krakowa, by mogli s łuchać wykładów z teologii. Prowadzono nawet, w miarę m ożliwości, dalsze prace remontowe, bo o. Alfons uważał ten czas za „czas przejściowy, wobec którego nie wolno kapitulować”…

Niezmordowanie służył wiernym w konfesjonale i na ambonie, zachęcając wszystkich do ufności w pośrednictwo Maryi.

Pomagał też uchodźcom ze Śląska, wbrew niemieckim okupacyjnym regulacjom. Zachowywał wewnętrzny spokój, biorąc przykład z „Jezusa ubogiego i pogardzanego: Nic nie powinno nam zakłócić pokoju i ciszy serca, bo to serce do samego Boga przywiązać się powinno, a nie do Jego pociech, łask lub darów”. Zanotował też: „Cała świętość i doskonałość nasza polega na zgadzaniu się z wolą Bożą, która jest jedynym i najwyższym prawidłem doskonałości i świętości”…

W tym czasie napisał niewielką książeczkę o Królowej Karmelu, spełniając wyrażone w prowadzonych zapiskach postanowienie: „We wszystkich uciskach, strapieniach, dolegliwościach i pokusach uciekać się będę do najlepszej i najukochańszej mej  Matki, której cały się ze wszystkimi sprawami oddaję. […] Chcę wiernie z Najświętszą moją Matką Maryją stać pod krzyżem Jezusa”.

Jeden ze współbraci zapamiętał go, jak aleją lipową ciągnącą się „[…] wzdłuż muru klasztornego […] szedł poważny i zamyślony, choć świat się wokół niego śmiał i tą świeżą zielenią drzew, i tymi kwiatami na wyrębach, i perlistą kaskadą śpiewów ptaszęcych…”. I dodawał: „Pomyślałem wtedy, że takimi musieli  być średniowieczni mnisi…”.

O. Alfons końca okupacji niemieckiej nie dożył. W 1944 r., wraz ze zbliżaniem się frontu i armii rosyjskiej, a potem po wybuchu powstania w Warszawie, terror okupanta wzmógł się. 24.viii.1944 r., w lesie, niedaleko Czernej, Niemcy zastrzelili powracającego z Siedlec do klasztoru nowicjusza, sługę Bożego br. Franciszka od św. Józefa Jerzego Powiertowskiego (1917, Warszawa – 1994, Czerna). O. Alfons pochował go na cmentarzu zakonnym w Czernej.

Cztery dni później, 28.viii.1944 r., do klasztoru w Czernej wpadli Niemcy i przeprowadzili pobieżną rewizję, po czym zaczęli wypędzać zakonników. O Alfons zachował spokój – na krótko uklęknął przed Najświętszym SakramentemMatką Bożą Szkaplerzną i dołączył do współbraci. „Kiedy wojska rosyjskie bezczynnie przypatrywały się jak kona powstanie warszawskieo. Honorat Czesław Gil, OCD, 1999” zagnano ich – na czele kolumny karmelitów szedł o. Alfons – do punktu zbornego w Czernej, gdzie dołączono mieszkańców wioski.

Niemcy zamierzali wykorzystać zagarniętych w łapance do budowy okopów przed zbliżającą się nawałnicą rosyjską. Pognano ich zatem w kierunku Krzeszowic. Po przejściu sporego odcinka polecono o. Alfonsowi wsiąść do eskortującego samochodu. Samochód oddalił się od kolumny zagarniętych niewolników…

Zatrzymał się na małej łączce, niedaleko wsi Nawojowa Góra. Jak relacjonował naoczny świadek (niejaka p. Anna Spytkowska) Niemcy wypchnęli o. Alfonsa, z wyraźnymi śladami pobicia, z wozu i rozkazali mu iść przed siebie, przez łąkę.

Zachowywał spokój. W ręce trzymał różaniec. Po chwili któryś z Niemców krzyknął, by się odwrócił i wtedy zaczęto strzelać mu prosto w twarz…

Upadł. Próbował podnieść się, ale upadł ponownie. Jeden z żołdaków podbiegł, kopnął go i wrzucił mu w usta grudkę ziemi z kretowiska…

W ręku o. Alfons cały czas ściskał różaniec…

Ciało zakonnika Niemcy nakazali jakiemuś lokalnemu gospodarzowi zawieźć na cmentarz w Rudawie. By to uczynić musiał przejechać obok poganianej kolumny zakonników z Czernej. Ci zorientowali się, że wiezione jest ciało ich przeora. Żył jeszcze, choć był nieprzytomny, i jeden z karmelitów, o. Walerian Ryszka, udzielił mu sakramentalnego rozgrzeszenia…

Następnego dnia ciało o. Alfonsa pochowano – po wyproszeniu zgody u Niemców – na cmentarzu zakonnym w Czernej, tuż obok br. Franciszka, którego żegnał kilka dni wcześniej…

SS-Brigadeführer Walter Bierkamp (1901, Hamburg – 1945, Hamburg), szef policji niemieckiej w Generalnym Gubernatorstwie, gdy morderstwo wyszło na jaw, tłumaczył się w liście do gubernatora Hansa Franka (1900, Karlsruhe – 1946, Norymberga), że o. Alfons sprzeciwiał się udziałowi zakonników w kopaniu okopów i został zastrzelony przez niem. Die Sturmabteilungen der NSDAP (pl. Oddziały Szturmowe NSDAP) – SA - podczas próby ucieczki… Tak Niemcy usprawiedliwiali wówczas – wobec siebie samych - swoje czyny…

2.ix.1945 r. w miejscu męczeństwa postawiono krzyż z danymi o. Alfonsa i napisami:

„Zwyciężyłeś zwycięstwem Boga

„Nie chciej się pytać:
Czemu niewinnemu wróg niegodziwy przeciął życia wstęgę.
Bo gdy świat broczył, szukał Pan ofiary,
co by miłością przemogła nienawiść”…

Został beatyfikowany przez bł. Jana Pawła II 13.vi.1999 r. wraz z grupą polskich męczenników okresu II wojny światowej.

29.x.1999 r. dokonano ekshumacji i naukowego rozpoznania (łac. recognitio) doczesnych szczątków o. Alfonsa. Następnie 13.xi.1999 r. jego relikwie złożono w specjalnym sarkofagu i umieszczono, wraz z jego popiersiem, w ołtarzu Matki Bożej Szkaplerznej w kościele karmelitów bosych – sanktuarium pw. św. Józefa - w Wadowicach.

Trzy dni po beatyfikacji Jan Paweł II odwiedzając rodzinne miasto, Wadowice, mówił:

 […] serdecznie wspominam wszystkie rodziny zakonne, które pełnią swoją posługę na ziemi wadowickiej, a więc ojców karmelitów na Górce, ojców pallotynów, księży pallotynów na Kopcu, siostry nazaretanki, nazaretanki przy ulicy 3 Maja. Tam chodziłem jeszcze do ochronki…

W sposób szczególny pragnę pozdrowić ojców karmelitów bosych z wadowickiej Górki. Spotykamy się bowiem w wyjątkowej okoliczności: w tym roku, 27 sierpnia, przypada setna rocznica konsekracji kościoła pod wezwaniem św. Józefa przy klasztorze ufundowanym przez św. Rafała Kalinowskiego. Jak za lat młodzieńczych [chłopięcych] wędruję w duchu do tego miejsca szczególnego kultu Matki Bożej Szkaplerznej, które wywierało tak wielki wpływ na duchowość ziemi wadowickiej.

Sam wyniosłem z tego miejsca wiele łask, za które dziś Bogu dziękuję. [A szkaplerz do dzisiaj noszę, tak jak go przyjąłem u karmelitów na Górce, mając kilkanaście lat].

Cieszę się, że dane mi było beatyfikować, wraz ze stu ośmiu męczennikami, również bł. o. Alfonsa Marię Mazurka, który był wychowankiem, a potem zasłużonym wychowawcą w przyklasztornym Niższym Seminarium. Z pewnością miałem sposobność zetknąć się osobiście z tym świadkiem Chrystusa, który w 1944 r., jako przeor klasztoru w Czernej, przypieczętował swoją wierność Bogu męczeńską śmiercią.

Ze czcią klękam u jego relikwii, które spoczywają właśnie w kościele św. Józefa, i dziękuję Bogu za dar życia, męczeństwa i świętości tego wielkiego zakonnika…

Pomódlmy się litanią do 108 błogosławionych męczenników:

Obejrzyjmy dwa filmiki o powołaniu karmelitańskim:

  • BRACIA BOSI NMP w GÓRY KARMEL; ; źródło: www.youtube.com
  • CO TY TU ROBISZ ELIASZU; ; źródło: www.youtube.com

Posłuchajmy też słów Jana Pawła II z homilii beatyfikacyjnej:

  • 13 CZERWCA 1999 - HOMILIA JANA PAWŁA II; Msza św. beatyfikacyjna, Warszawa; źródło: www.youtube.com

Pochylmy się nad słowami Ojca św. Jana Pawła II13.vi.1999 r. w Warszawie:

oraz jego homilią z 16.vi.1999 r. wygłoszoną w Wadowicach:

Popatrzmy na mapę życia błogosławionego:

  • GoogleMap

Opracowanie oparto na następujących źródłach:

polskich:

włoskich:

innych:

  • Polscy święci i błogosławieni”, ks. Jerzy Misiurek, Kraków, 2009