MATKA BOŻA CZĘSTOCHOWSKA: kościół św. Zygmunta, Słomczyn; źródło: zbiory własneMATKA BOŻA NIEUSTAJĄCEJ POMOCYLOGO PORTALU

Rzymskokatolicka Parafia
pod wezwaniem św. Zygmunta
05-507 Słomczyn
ul. Wiślana 85
dekanat konstanciński
m. i gm. Konstancin-Jeziorna
powiat Piaseczno

św. ZYGMUNT: kościół św. Zygmunta, Słomczyn; źródło: zbiory własneśw. ZYGMUNT: XIX w., feretron, kościół św. Zygmunta, Słomczyn; źródło: zbiory własne

Valid XHTML 1.0 Strict

tutaj108 polskich męczenników niemieckiej okupacji podczas II wojny światowej

bł. CZESŁAW JÓŹWIAK
1919, Łażyn – ✟ 1942, Drezno
męczennik

patron: wychowanków zakonu salezjańskiego, Poznania

wspomnienie: 24 sierpnia

Łącza do ilustracji (dzieł sztuki) związanych z błogosławionym:

  • bł. CZESŁAW JÓŹWIAK - Robert i Leszek Kruczek, ołtarz główny, kościół Matki Bożej Wspomożenia Wiernych, Lublin; źródło: www.salezjanie.info.pl
  • bł. CZESŁAW JÓŹWIAK - współczesny portret (ze zdjęcia); źródło: salezjanie.pl
  • bł. CZESŁAW JÓŹWIAK - współczesny portret (ze zdjęcia); źródło: janbosko.esalezjanie.pl
  • bł. CZESŁAW JÓŹWIAK - ok. 1940; źródło: www.endecja.pl
  • bł. CZESŁAW JÓŹWIAK - współczesny portret (ze zdjęcia); źródło: www.sdb.org
  • bł. CZESŁAW JÓŹWIAK - 13.v.1940, Poznań; źródło: www.piatkafilm.com
  • bł. CZESŁAW JÓŹWIAK - jako ministrant; źródło: www.piatkafilm.com
  • SPOTKANIE u rodziców FRANCISZKA KĘSEGO - ok. 1940?; źródło: www.piatkafilm.com
  • bł. JAROGNIEW WOJCIECHOWSKI, bł. CZESŁAW JÓŹWIAK, bł. EDWARD KAŹMIERSKI, HENRYK GABRYEL - ok. 1940; źródło: www.piatkafilm.com
  • OSTATNI LIST bł. CZESŁAWA JÓŹWIAKA - 24.viii.1942, Drezno; źródło: www.piatkafilm.com
  • PAMIĄTKOWY DĄB imienia bł. CZESŁAWA JÓŹWIAKA - Różanystok; źródło: rozanystok.salon24.pl
  • POZNAŃSKA PIĄTKA - ok. 1940; źródło: www.piatkafilm.com
  • POZNAŃSKA PIĄTKA - wystawa, lata 200x, Poznań?; źródło: www.opoka.org.pl
  • POZNAŃSKA PIĄTKA; źródło: spm.salezjanie.pl
  • POZNAŃSKA PIĄTKA; źródło: spm.salezjanie.pl
  • POZNAŃSKA PIĄTKA - współczesne wyobrażenie; źródło: verbasacra.pl
  • POZNAŃSKA PIĄTKA; źródło: spm.salezjanie.pl
  • POZNAŃSKA PIĄTKA - obraz współczeny; źródło: www.deon.pl
  • POZNAŃSKA PIĄTKA - rysunek współczesny; źródło: spm.salezjanie.pl
  • PIĄTKA - okładka do komiksu; źródło: www.piatkafilm.com
  • CELA SMIERCI - POZNAŃSKA PIĄTKA - Drezno; źródło: www.bosko.pl
  • MIEJSCE EGZEKUCJI w DREŹNIE - dziedziniec więzienia; źródło: akwielkopolska.pl
  • NIEMIECKIE OBWIESZCZENIE o MORDZIE na POZNAŃSKIEJ PIĄTCE - 25.viii.1942; źródło: poznanskapiatka.archpoznan.pl
  • TABLICA PAMIĄTKOWA - ul. Żydowska 30, Poznań; źródło: commons.wikimedia.org
  • MONUMENT (NAGROBEK?) POZNAŃSKIEJ PIĄTKI - Drezno; źródło: akwielkopolska.pl
  • CHRYSTUS wśród 108 POLSKICH MĘCZENNIKÓW - BAJ, Stanisław (ur. 1953, Dołhobrody), 1999, obraz beatyfikacyjny, Licheń; źródło: picasaweb.google.com
  • KAPLICA 108 MĘCZENNIKÓW II WOJNY ŚWIATOWEJ - Licheń; źródło: www.lichen.pl
  • MĘCZENNICY II WOJNY ŚWIATOWEJ - PIETRUSIŃSKI Paweł (), pomnik, 2004, brąz, granit, wys. 190 cm (z cokołem 380 cm), kościół św. Jana Chrzciciela, Szczecin; źródło: www.szczecin.pl
  • 108 POLSKICH MĘCZENNIKÓW - witraż, Kaplica Matki Bożej, Świętych i Błogosławionych Polskich, kościół św. Antoniego Padewskiego, Lublin; źródło: www.antoni.vgr.pl
  • POCHÓD 108 POLSKICH MĘCZENNIKÓW II WOJNY ŚWIATOWEJ - ŚRODOŃ, Mateusz (), w trakcie tworzenia, kaplica Muzeum Powstania Warszawskiego, Warszawa; źródło: www.naszglos.civitaschristiana.pl
  • 108 POLSKICH BŁOGOSŁAWIONYCH MĘCZENNIKÓW - witraż, Sanktuarium Matki Bożej Zawierzenia, Tarnowiec; źródło: www.sanktuariumtarnowiec.parafia.info.pl

Na świat przyszedł 7.ix.1919 r. w Łażynie k. Bydgoszczy, wsi, która opuszczona została po II wojnie światowej w latach 1940. i dziś pozostają po niej tylko kamienie

Był synem Leona, funkcjonariusza policji śledczej, uczestnika Powstania Wielkopolskiego lat 1918‑9, i Marii z domu Iwińskiej. Miał troje rodzeństwa — starszego brata, Wacława i dwie młodsze siostry, Jadwigę i Władysławę.

Urodził się już w odrodzonej Rzeczypospolitej, która niecały rok wcześniej odzyskała po ponad 120‑letniej niewoli niepodległość. Do szkoły powszechnej zatem i gimnazjum uczęszczał w polskiej już Bydgoszczy, gdzie kształcił się w cieniu wspomnień niezwykłych wydarzeń, które pozwoliły Polsce nie tylko odrodzić się, ale i obronić swoje granice…

W 1930 r. rodzina przeprowadziła się do Poznania, gdzie jego ojciec objął pozycję referenta w Policji Państwowej, prawd. w referacie spraw kryminalnych.

Tam został wychowankiem Oratorium Towarzystwa św. Franciszka Salezego (łac. Socie­tas Sancti Francisci Salesii – SDB) — salezjan — przy ul. Wronieckiej w Poznaniu (dziś Oratorium działa przy parafii pw. św. Jana Bosko, natomiast przy ul. Wronieckiej znajduje się bursa dla studentów).

Z czasem stał się niekwestionowanym autorytetem dla chłopców z Oratorium. Cechy przywódcze współgrały w nim z ogromną życzliwością i gotowością niesienia pomocy.

Nie dziwi więc, że został — pod kierownictwem duchowym ówczesnego dyrektora Oratorium, księdza Augustyna Piechury (1888, Chorzów – 1975, Przemyśl) — prezesem Towarzystwa Matki Bożej Niepokalanie Poczętej, jednej z grup formacyjnych przy Oratorium.

Był duszą Oratorium. Organizował zawody sportowe, występował w przedsta­wieniach, śpiewał w chórze, gromadził wokół siebie młodszych chłopców, by opowiadać im historie z „Trylogii” Henryka Sienkiewicza (1846, Wola Okrzejska – 1916, Vevey). Przed wyjazdami na kolonie (w Konarzewie w 1935 r., Ostrzeszowie w 1936 r., w Wągrowcu w 1937 r. i Przemęcie w 1938 r.) mamy zwracały się do niego o opiekę nad synami, a chłopcom nakazywały „słuchać się Czesia”. Zaczęto go nawet w związku z tym nazywać „TatąJerzy Antkowiak, „Wspomnienie o Czesławie Jóźwiaku.

Ale koledzy dostrzegali w nim też inną stronę. Wydawał im się „naturą refleksyjną […]. W jego postawie zauważalna była pobożność, widoczna zwłaszcza, gdy po Komunii św. odchodził od ołtarza i modlił sięJ. Antkowiak, op. cit.

Uczęszczał do gimnazjum św. Jana Kantego (dziś III Liceum Ogólnokształcące im. św. Jana Kantego) w Poznaniu, do którego parę lat wcześniej uczęszczał m.in. Florian Marciniak (1915, Gorzyce – 1944, Gross‑Rosen), późniejszy pierwszy naczelnik Szarych Szeregów, konspiracyjnej organizacji harcerzy Związku Harcerstwa Polskiego ZHP. Prymusem nie był, ale w harcerstwie udzielał się…

Mając 16 lat, wspólnie z Edwardem Kaźmierskim (1919, Poznań – 1942, Drezno), udał się na pieszą pielgrzymkę do Częstochowy, aby podziękować Pani Jasnogórskiej za ukończenie szkoły i prosić o wskazanie dalszej drogi życia…

Miała ona wieść przez czasy naznaczone wojną. Przed jej wybuchem ukończył jeszcze kurs młodzieżowej organizacji wojskowej — Przysposobienia Wojskowego

1.ix.1939 r. w granice Rzeczypospolitej wkroczyli Niemcy. Na podstawie osławionego porozumienia z 23.viii.1939 r. dwóch wybitnych przywódców socjalistycznych — niemieckiego, o odcieniu nazistowskim, Adolfa Hitlera (1889, Braunau am Inn – 1945, Berlin), i rosyjskiego, o odcieniu komunistycznym, Józefa Stalina (1878, Gori – 1953, Kuncewo) — i jego tajnych aneksów, od nazwisk sygnatariuszy, czyli ministrów spraw zagranicznych dwóch wspomnianych zbrodniarzy, zwanego paktem Ribbentrop–Mołotow, Niemcy do Rzeczpospolitej wkroczyli od zachodu, a 17 dni później od wschodu Polskę najechali Rosjanie. Dwaj bandyci dokonali w ten sposób czwartego rozbioru Polski (w praktyce uczestniczyli w nim także, acz w różnym stopniu zaangażowania, Słowacy i Litwini), uzgodnionego formalnie i podpisanego, wraz z innymi tajnymi aneksami, 28.ix.1939 r. w tzw. traktacie o granicach i przyjaźni Rosja–Niemcy”. Rozpoczęła się II wojna światowa.

Na wieść o przekroczeniu granicy polskiej przez Niemców Czesław, wraz z piątką przyjaciół z Oratorium: Edwardem Kaźmierskim, Franciszkiem Kęsym (1920, Berlin – 1942, Drezno), Edwardem Klinikiem (1919, Werde/Brema – 1942, Drezno), Jarogniewem Wojciechowskim (1922, Poznań – 1942, Drezno) i Henrykiem Gabryelem (ur. 1922, Poznań) — jako Polak i gorliwy, świadomy katolik — postanowił wstąpić do wojska. Jako jedyny z grupy otrzymał mundur i broń.

kampanii wrześniowej walczył w batalionie Obrony Narodowej „Koronowo”„Nasz Dziennik”, 30.xi.2007. Jednostki Obrony Narodowej — terytorialnej formacji wojskowej — związane były z Przyspobieniem Wojskowym, w którym szkolił się i do której zaciągnął Czesław. Jego batalion, wchodzący w skład armii „Pomorze” wziął udział w zmaganiach niedaleko Koronowa. Walczył tam nawet ponoć na bagnety, rzucając butelkami z benzyną w niemieckie czołgi…

Później ze swą jednostką uczestniczył w bitwie na Bzurą (9‑22.ix.1939 r.)

Po załamaniu się kontrofensywy wojsk armii „Pomorze” i armii „Poznań”, i rozbiciu oddziału pod Kutnem, wrócił, przebrany w cywilne ubrania, do Poznania.

Tam spotkał się z przyjaciółmi z Oratorium, którzy w międzyczasie uczestniczyli w demonstracjach młodzieży, domagającej się zorganizowania obrony Poznania, a gdy to się nie stało opuścili miasto i udali się w kierunku Warszawy. Wszyscy dostali się do niewoli niemieckiej, ale udało im się uciec i spod Kutna dotarli do domów…

Wielkopolskę Niemcy szybko włączyli bezpośrednio do Rzeszy Niemieckiej, jako tzw. niem. Reichsgau Wartheland (pl. Okręg Rzeszy Kraj Warty), ze stolicą w Poznaniu — do którego wtargnęli 10.ix.1939 r. — i natychmiast poddali mieszkańców rygorom prawa niemieckiego. Polacy traktowani byli jako obywatele drugiej kategorii, przeznaczeni na wywłaszczenie i wywiezienie na wschód. Część z nich zresztą została wyrzucona do utworzonego w centralnej Polsce tzw. niem. Generalgouvernement für die besetzten polnischen Gebiete (pl. Generalne Gubernatorstwo dla okupowanych ziem polskich) — czyli Generalnego Gubernatorstwa — ze stolicą w Krakowie.

Rozpoczęły się też bezpośrednie prześladowania, w szczególności elit polskich, w ramach programu fizycznej likwidacji polskiej inteligencji i warstw przywódczych niem. Intelligenzaktion” (pl. akcja inteligencja), zwanej także niem. Flurbereiningung” (pl. akcja oczyszczenia gruntu). W dziesiątkach miejsc w latach 1939‑40 r. Niemcy mordowali polskich kapłanów, nauczycieli, pracowników urzędów państwowych… Podobną zbrodniczą politykę stosowali Rosjanie na terenach przez siebie zajętych…

W Reichsgau Wartheland Niemcy posunęli się nawet do tak „wyrafinowanych” metod, iż wyznaczyli wysoką granicę wieku dla narzeczonych, jako warunku uzyskania zgody na zawarcie związku małżeńskiego (28 lat u mężczyzn i 25 u kobiet)…

Za symboliczną datą rozpoczęcia okupacji — i warto ją zapamiętać! — należy uznać dzień 28.ix.1939 r. Tego dnia bowiem padła Warszawa. Tego dnia też dwaj okupanci, Rosjanie i Niemcy, podpisali tzw. traktat o granicach i przyjaźni Rosja–Niemcy”. Tego samego dnia wreszcie dwaj urzędnicy niemieckiego centralnego niem. Rassen­politisches Amt der NSDAP (pl. Urząd Polityki Rasowej NDSAP), Erhard Wetzel (1903, Stettin – 1975) i dr Günther Hecht (1902—1945), w oparciu o wytyczne wyartykułowane dwa dni wcześniej przez niemieckiego socjalistycznego przywódcę, Adolfa Hitlera (1889, Braunau am Inn – 1945, Berlin), opracowali memoriał niem. Die Frage der Behandlung der Bevölkerung der ehemaligen polnischen Gebiete nach rassepolitischen Gesichtspunkten” (pl. Trak­towanie ludności byłych obszarów Polski z punktu widzenia polityki rasowej”). Owi wybitni przedstawiciele „rasy panów” pisali m.in.: „Uniwersytety i inne szkoły wyższe, szkoły zawodowe, jak i szkoły średnie były zawsze ośrodkiem polskiego szowinistycznego wychowania i dlatego powinny być w ogóle zamknięte. Należy zezwolić jedynie na szkoły podstawowe, które powinny nauczać jedynie najbardziej prymitywnych rzeczy: rachunków, czytania i pisania. Nauka w ważnych narodowo dziedzinach, jak geografia, historia, historia literatury oraz gimnastyka, musi być zakazana”.

Jedną z pierwszych decycji Niemcy zabronili więc prowadzenia nauczania na poziomie wyższym niż w zakresie szkoły zawodowej. Jak to określił inny „wybitny” niemiecki przywódca narodowy i socjalistyczny, zbrodniczny Henryk (niem. Heinrich) Himmler (1900, Monachium – 1945, Lüneburg): „dla polskiej ludności […] nie mogą istnieć szkoły wyższe niż 4‑klasowa szkoła ludowa. Celem takiej szkoły ma być wyłącznie proste liczenie, najwyżej do pięciuset; napisanie własnego nazwiska; wiedza, iż boskim przykazaniem jest być posłusznym Niemcom, uczciwym, pracowitym i rzetelnym. Czytania nie uważam za konieczne”…

Nawet nauczanie religii na poziomie wyższym niż podstawowe stało się nielegalne…

A w Reichsgau Wartheland Niemcy poszli dalej — zamknęli wszystkie szkoły nauczające w języku polskim, hebrajskim i jidisz — prowincja uznawana była bowiem za „rdzennie niemiecką”, choć w 1939 r. Niemcy stanowili w niej mniej niż 10% ogółu ludności. By ów wskaźnik zwiększyć rozpoczęła się — oprócz fizycznej eksterminacji Polaków — intensywna germanizacja.

W Poznaniu Niemcy jedną z pierwszych decyzji zamknęli Oratorium i wprowadzili obowiązek pracy — nawet dla czternastoletnich dzieci. Czesław zaczął pracować fizycznie jako pomocnik malarza w zakładzie rzemieślniczym.

Prawie od razu zaangażował się w konspiracyjną działalność. Został zaprzysiężony w tajnej organizacji zdelegalizowanego przez Niemców Stronnictwa Narodowego — Narodowej Organizacji Bojowej. Przyjął pseudonim „Piotr” (potem używał także pseudonimu „Orwid”)…

Po zaprzysiężeniu został mianowany kierownikiem sekcji organizacyjnej, której zadaniem było rozpoznanie wywiadowcze obiektów Wehrmachtu — czyli niemieckiej armii — w poznańskim Śródmieściu. Zajmował się kolportażem gazetki „Polska Narodowa”.

Do organizacji zaprzysiągł przyjaciół z salezjańskiego Oratorium…

Jako harcerz budował także struktury Harcerstwa Polskiego, tajnej polskiej organizacji związanej z nurtem katolicko–narodowym (później zwanej także Hufcami Polskimi).

ii.1940 r. wziął udział w akcjach przeciwko 5 przesiedleńcom — niemieckim kolonizatorom, tzw. Niemcom Bałtyckim, zajmującym mieszkania po Polakach wyrzuconych z Poznania w ramach zorganizowanej ludobójczej akcji niem. Heim ins Reich (pl. Powrót do Rzeszy) — polegających na wrzuceniu do ich kradzionych mieszkań ulotek o treściach antynazistowskich, z jednoczesnym powiadamieniem niemieckiej Geheime Staatspolizei (pl. tajna policja polityczna) — czyli Gestapo.

Nawiązał też kontakty z inną podziemną organizacją — Wojskową Organizacją Ziem Zachodnich (WOZZ) — którą Niemcy rozbili w vii.1940 r.…

Młodzi ludzie uczestniczyli także w szeroko rozumianej działalności młodzieżowego chóru chłopięcego kierowanego — po aresztowaniu przez Niemców i wydaleniu do Generalnej Guberni ks. Wacława Gieburowskiego (1878, Bydgoszcz – 1943, Warszawa) — przez Stefana Stuligrosza (1920, Poznań – 2012, Puszczykowo). Pomimo masowych aresztowań duchowieństwa śpiewali w jeszcze nie zamkniętych kościołach, organizowali w dni wolne od pracy wypady za miasto, opiekowali się młodszymi kolegami…

Gestapo ów chór, i środowisko młodzieży z nim związane, obserwowało szczególnie. I 23.ix.1940 r. Czesław został aresztowany. Wraz z nim Gestapo aresztowało jego salezjańskich przyjaciół…

Miał szansę się ukryć — wraz ze starszym bratem i ojcem. Namawiano go do tego. Spodziewał się aresztowania, bowiem Edwarda Klinika i Henryka Gabryela Gestapo zatrzymało parę dni wcześniej. Nie zgodził się, obawiając represji wobec matki i siostry…

W Poznaniu początkowo zawieziono ich do siedziby Gestapo zorganizowanej w „Domu Żołnierza”. Gdy Niemcy zabrali im wszystkie rzeczy osobiste, znaleźli przy nich także różańce. Wyrzucili je do kosza na śmieci, szydząc z chłopców. Ci zaś, kiedy tylko zostali na chwilę sami, nie rzucili się na dokumenty, czy pieniądze, tylko każdy z nich wyciągnął  z kosza swój różaniec…

Już pierwszego dnia, oskarżając o założenie w Oratorium nielegalnej organizacji, skatowano ich okrutnie…

Z Gestapo Czesław został przewieziony do osławionego obozu koncentracyjne­go (niem. Konzentrationslager) KL Posen — Fort VII — w Poznaniu. Tam spotkał się z aresztowanymi przyjaciółmi. Odtąd, o ile możliwe, trzymali się razem, a kiedy rozrzucono ich po różnych celach, widywali się tylko na podwórzu i wymieniali choćby uścisk dłoni, karteczki zachęcające do wspólnych praktyk, tak jak w Oratorium…

Przesłuchiwano go też w więzieniu przy ul. Młyńskiej (innej siedzibie Gestapo). Tam w wyniku obrażeń odniesionych podczas torturowania, bicia, maltretowania — jako przywódca grupy był najbardziej katowany — został skierowany do więziennego szpitala.

16.xi.1940 r. przewieziono go do więzienia we Wronkach, gdzie siedział w pojedynczej celi oznaczonej napisem „Hochverrat” (pl. zdrada stanu”). Mimo odosobnienia przyjaciele jakoś się porozumieli i przygotowywali się do Bożego Narodzenia salezjańską nowenną, w jakiś sposób razem… Jeden z nich odtworzył ją z pamięci i przepisał na skrawkach papieru… Odprawili ją w tym samym czasie, jak czynili to na wolności…

23.iv.1941 r. Czesława wywieziono z Wronek do więzienia sądowego w dzielnicy Berlina — Neukölln.

Przebywał tam niecały miesiąc. W czasie tego czasu szczególnie uwziął się na niego najmłodszy z więziennych funkcjonariuszy, niejaki Evert…

Następnie przetransportowano go (pakując 17 osób do jednego wozu więziennego: „siedział jeden na drugim” — pisał w grypsie do rodziny) do szczególnie ciężkiego więzienia w Zwickau (niem. Zuchthaus Zwickau) na Zamku Osterstein (niem. Schloss Osterstein), prowadzonego przez niemiecką „eskadrę ochronną NSDAP” (niem. Die Schutzstaffel der NSDAP), czyli osławione SS.

Przetrzymywano go w 80‑osobowej celi. Wszyscy więźniowie morderczo pracowali w mieście: zaprzęgano ich nawet do wozów…

Przez cały okres, w czasie wielomiesięcznych przesłuchiwań — torturowania, katowania — młodzi chłopcy, przywódcy poznańskiej katolickiej młodzieży, zachowywali niezwykły spokój i niespotykaną pogodę ducha…

Nie zwątpiliśmy nigdy, nawet w okrutnych warunkach, podczas więziennej gehenny, pozostawaliśmy apostołami księdza Bosko. Nie załamało nas śledztwo, rozdzielenie po różnych celach, terror i uciążliwy głód. Pomimo udręczeń fizycznych, moralnych, stosowanych tortur, gdy tylko drzwi zamykały się za odchodzącym gestapowcem, wracały humor i pogoda ducha. Często współwięźniowie mówili, że jesteśmy jacyś inni i pytali, czy przypadkiem nie jest nam dobrze w więzieniu…wspomnienia Henryka Gabryela.

Ze współwięźniami Czesław dzielił się nawet swoimi głodowymi racjami chleba. Dodawał ducha, często żartował, starał się pocieszać innych, mimo że zdawał sobie sprawę z powagi własnej sytuacji…

Jeden ze współwięźniów tak określił Czesława: „Miał dobre serce, spokojny charakter i krystaliczną duszę… Pewnego dnia zwierzył mi się z jednego z jego zmartwień: aby nigdy nie popełnić jakiegokolwiek aktu przeciw czystości”…

Wszyscy zostali oskarżeni o zdradę stanu. Niemcy po prostu uznali — po „przyłącze­niu” Poznania do Rzeszy — że aresztowani automatycznie stali się „obywatelami Niemiec” i ich działalność w Oratorium za zdradę główną. 1.viii.1942 r. w Zwickau wydano nań, czterech z pięciu przyjaciół z Oratorium salezjańskiego: Edwarda Kaźmierskiego, Franciszka Kęsego, Edwarda KlinikaJarogniewa Wojciechowskiego (Henryk Gabryel jako najmłodszy z nich został zwolniony następnego dnia, 2.viii.1942 r., i przeżył wojnę) — oraz dwóch innych Polaków z kręgów narodowych, kolegów z Narodowej Organizacji Bojowej — Hieronima Jędrusiaka (1920/1, Poznań – 1942, Drezno) i Mariana Kiszkę (1921, Pobiedziska – 1942, Drezno) — wyroki śmierci…

Należy orzec takie kary, aby ich działanie odstraszające było jak największe. W przypadku Polaków osiągnięcie tego celu możliwe jest jedynie poprzez orzeczenie kary śmierci” — tak niemiecki „sędzia” uzasadnił wyrok.

Na wykonanie wyroku skazanych przewieziono do Drezna. Przetrzymywano ich w pojedynczych, wąskich na ok. 1 m, celach, bez możliwości kontaktu…

Czesław kilkukrotnie wyrażał żal, że nie zginie jako żołnierz, że jego śmierć będzie tak haniebna…

W liście pożegnalnym z 24.viii.1942 r. pisał:

Przychodzi mi rozstać się z tym światem. […] z taką radością schodzę z tego świata, więcej, aniżeli miałbym być ułaskawionym. Wiem, że Maryja Wspomożycielka Wiernych, którą całe życie czciłem, wyjedna mi przebaczenie u Jezusa[…] Jest 7.45 wieczorem. O godz. 8.30 […] zejdę z tego świata. Proszę […] nie płaczcie, nie rozpaczajcie, nie przejmujcie się, Bóg tak chciał […] Proszę Was bardzo, jeżeli w czym Was obraziłem, odpuście mej duszy. Ja będę się modlił za Was do Boga o błogosławieństwo i o to, abyśmy kiedyś razem mogli zobaczyć się w niebie […]

Do zobaczenia w niebie.

Cieszył się jeszcze, że przed śmiercią mógł spotkać, w jednej celi, czwórkę przyjaciół oraz trzech innych Polaków (wspomnianych Hieronima Jendrusiaka, Mariana Kiszkę oraz Bogdana Wysockiego (1921, Poznań – 1942, Drezno), skazanego przez Niemców w odrębnym procesie)…

Duszpasterz więzienny, o. Franciszek (niem. Franz) Bänsch (1899, Grossenhain – 1961, Drezno), zakonnik Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej (łac. Congregatio Missionariorum Oblatorum B. M. V. Immaculatae – OMI), czyli oblat, którego za potajemne sporządzanie notatek ze wszystkich egzekucji dokonanych w latach wojny w Dreźnie — było ich 1,386 — przekazywanie grypsów, odnotowywanie danych i miejsc pochówku straconych, i wreszcie wystawienie im po upadku III Rzeszy Niemieckiej małej kapliczki (za czasów komunistycznych!), w 2006 r. miasto uhonorowało nazwaniem ulicy jego imieniem i pomnikiem, zanotował:

Na krótko przed godziną 9:00 wieczorem więźniowie zaintonowali pieśń religijną, którą zaśpiewali przytłumionym głosem w języku ojczystym.

Do celi znowu wdarł się strażnik więzienny i zawołał: Koniec śpiewania!

I ja byłem w tej celi. Pod koniec, krótko przed wyprowadzeniem prosili jeszcze: Przewielebność, proszę trzymać krzyż bardzo wysoko, żebyśmy go mogli widzieć.

Każdy z nich w milczeniu poszedł pod gilotynę.

Najprawdopodobniej Czesław był pierwszy…

Pochowani zostali w zbiorowym grobie na cmentarzu katolickim przy ul. Bremer 20 (niem. Bremer Straße), niedaleko więzienia w Dreźnie…

Ten zwyczajny — nadzwyczajny! — młodzieniec, wychowany w II Rzeczpospolitej, wierny Kościołowi do końca, beatyfikowany został 13.vi.1999 r. w Warszawie, przez papieża, św. Jana Pawła II (1920, Warszawa – 2005, Watykan), w gronie 108 pol­skich męczenników II wojny światowej. Razem z nim beatyfikowani zostali czterej przyjaciele: Edward Kaźmierski, Franciszek Kęsy, Edward KlinikJarogniew Wojciechowski

3.vi.1997 r. w Poznaniu św. Jan Paweł II mówił do zgromadzonej młodzieży:

Ileż to razy wiara i nadzieja narodu polskiego była wystawiana na próbę, na bardzo ciężkie próby w tym wieku, który się kończy!

Wystarczy przypomnieć pierwszą wojnę światową i związaną z nią determinację tych wszystkich, którzy podjęli zdecydowaną walkę o odzyskanie niepodległości. Wystarczy przypomnieć międzywojenne dwudziestolecie, w czasie którego trzeba było wszystko budować właściwie od początku.

A potem przyszła druga wojna światowa i straszliwa okupacja w wyniku układu między Niemcami hitlerowskimi a Rosją sowiecką, który przesądził o wymazaniu Polski jako państwa z mapy Europy.

Jakże radykalnym wyzwaniem był ten okres dla nas wszystkich, dla wszystkich Polaków!

Rzeczywiście pokolenie drugiej wojny światowej spalało się poniekąd na wielkim ołtarzu walki o utrzymanie i zapewnienie wolności Ojczyzny. Ileż to kosztowało ludzkich żywotów — młodych żywotów, obiecujących. Jak wielką cenę zapłacili Polacy, najpierw na frontach września 1939 roku, a z kolei na wszystkich frontach, na których alianci zmagali się z najeźdźcą

Cenę taką zapłacił niewątpliwie Czesław i jego przyjaciele. Ojciec Święty dodawał:

Wiara w Chrystusa i nadzieja, której On jest mistrzem i nauczycielem, pozwalają człowiekowi odnieść zwycięstwo nad samym sobą, nad tym wszystkim, co w nim jest słabe i grzeszne, a zarazem ta wiara i nadzieja prowadzą do zwycięstwa nad złem i skutkami grzechu w otaczającym nas świecie. Chrystus wyzwolił Piotra z lęku, który owładnął jego duszą na wzburzonym morzu. Chrystus i nam pozwala przetrwać najtrudniejsze chwile w życiu, jeżeli z wiarą i nadzieją zwracamy się do Niego o pomoc.

'Odwagi! Ja jestem, nie bójcie się!'Mt 14, 27. Mocna wiara, z której rodzi się nadzieja, cnota tak bardzo dziś potrzebna, uwalnia człowieka od lęku i daje mu siłę duchową do przetrwania wszystkich burz życiowych. Nie lękajcie się Chrystusa! Zaufajcie Mu do końca! On jedyny 'ma słowa życia wiecznego'por J 6, 68.

Chrystus nie zawodzi.

Chrystus nie zawiódł i Czesława, i poprowadził go, „mocną wiarą, z której rodzi się nadzieja”, do zwycięstwa nad złem…

Zespół „New Day” nagrał w 2006 r., jako część albumu „Piątka”, utwór „Tacy sami jak my”, poświęcony męczennikom z Poznania. Śpiewali:

Nieważne, ile masz lat
Ważne byś
Bożą miał w sercu radość
Jak przed laty pięciu z nich
Młodych tak
Którzy umieli pięknie żyć

Każdy z nich wierzył, że
Dobrze jest
Żyć tak jak uczył Bosco
Dziś zatrzymaj chwilę tę
Może Ty
Błogosławionym będziesz

Nieważne, ile masz lat
Ważne byś
Uczciwie drogą kroczył swą
Jak przed laty pięciu z nich
Wiernych tak
Co w przyjaźni zawsze trwali

Każdy z nich wierzył, że
Warto jest
Być blisko łaski Bożej
Dziś zatrzymaj chwilę tę
Właśnie Ty
Błogosławionym będziesz

Tacy sami jak My
Zakochani jak Ty!
Pełni życia i sił
Wierni Bogu do końca!

Pomódlmy się litanią do 108 błogosławionych męczenników:

Posłuchajmy recytacji ostatnich listów „Poznańskiej Piątki”:

  • POZNAŃSKA PIĄTKA - OSTATNIE LISTY; źródło: www.youtube.com

Popatrzmy na film o ostatnich godzinach życia „Poznańskiej Piątki”:

  • POZNAŃSKA PIĄTKA; źródło: www.youtube.com

Posłuchajmy piosenki „Tacy sami jak my” w wykonaniu „New Day”:

  • TACY SAMI JAK MY - NEW DAY; źródło: www.youtube.com

Weźmy również udział w sympozjum naukowym „Wierni do końca” w 14.x.2011 r. w Lądzie:

  • WIERNI do KOŃCA; seminarium naukowe, 14.x.2011, Salezjańskie WSD, Ląd; źródło: www.youtube.com

Obejrzyjmy etiudkę o polskich świętych i błogosławionych wyniesionych na ołtarze przez Jana Pawła II:

  • POLSCY ŚWIĘCI i BŁOGOSŁAWIENI WYNIESIENI do CHWAŁY OŁTARZY przez JANA PAWŁA II; źródło: www.youtube.com

Posłuchajmy też słów Jana Pawła II z homilii beatyfikacyjnej:

  • 13 CZERWCA 1999 - HOMILIA JANA PAWŁA II - Msza św. beatyfikacyjna, Warszawa; źródło: www.youtube.com

Pochylmy się nad słowami Ojca św. Jana Pawła II13.vi.1999 r. w Warszawie:

oraz jego homilią z 3.vi.1997 r. wygłoszoną w Poznaniu:

Popatrzmy na mapę życia błogosławionego:

  • GoogleMap

Opracowanie oparto na następujących źródłach:

polskich:

włoskich:

innych:

  • Polscy święci i błogosławieni”, ks. Jerzy Misiurek, Kraków, 2009