MATKA BOŻA CZĘSTOCHOWSKA: kościół św. Zygmunta, Słomczyn; źródło: zbiory własneMATKA BOŻA NIEUSTAJĄCEJ POMOCYLOGO PORTALU

Rzymskokatolicka Parafia
pod wezwaniem św. Zygmunta
05-507 Słomczyn
ul. Wiślana 85
dekanat konstanciński
m. i gm. Konstancin-Jeziorna
powiat Piaseczno

św. ZYGMUNT: kościół św. Zygmunta, Słomczyn; źródło: zbiory własneśw. ZYGMUNT: XIX w., feretron, kościół św. Zygmunta, Słomczyn; źródło: zbiory własne

Valid XHTML 1.0 Strict

tutaj108 polskich męczenników niemieckiej okupacji podczas II wojny światowej

bł. ANTONI BESZTA–BOROWSKI
1880, Borowskie Olki – ✟ 1943, Las Pilicki / Bielsk Podlaski
męczennik

patron: Bielska Podlaskiego

wspomnienie: 15 lipca

Łącza do ilustracji (dzieł sztuki) związanych z błogosławionym:

  • bł. ANTONI BESZTA-BOROWSKI - współczesny obraz; źródło: bazylika-bielsk.pl
  • bł. ANTONI BESZTA-BOROWSKI - współczesne wyobrażenie; źródło: parafiauhowo.pl
  • bł. ANTONI BESZTA-BOROWSKI; źródło: gmnr1.pdt.pl
  • bł. ANTONI BESZTA-BOROWSKI - ok. 1938; źródło: pl.wikipedia.org
  • bł. ANTONI BESZTA-BOROWSKI - nad stawem, Bielsk Podlaski; źródło: gmnr1.pdt.pl
  • bł. ANTONI BESZTA-BOROWSKI - w gabinecie, Bielsk Podlaski; źródło: gmnr1.pdt.pl
  • bł. ANTONI BESZTA-BOROWSKI - 1939; źródło: gmnr1.pdt.pl
  • bł. ANTONI BESZTA-BOROWSKI - kleryk, 1905; źródło: gmnr1.pdt.pl
  • bł. ANTONI BESZTA-BOROWSKI - 1912, z ojcem, Janem Besztą-Borowskim; źródło: gmnr1.pdt.pl
  • bł. ANTONI BESZTA-BOROWSKI - z bpem Kazimierzem Bukrabą i parafianami, Bielsk Podlaski; źródło: gmnr1.pdt.pl
  • bł. ANTONI BESZTA-BOROWSKI - pomnik, BOrowskie Olki; źródło: commons.wikimedia.org
  • bł. ANTONI BESZTA-BOROWSKI - tablica pamiątkowa, bazylika pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny i św. Mikołaja, Bielsk Podlaski; źródło: bazylika-bielsk.pl
  • BAZYLIKA MNIEJSZA pw. NARODZENIA NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY i św. MIKOŁAJA - Bielsk Podlaski; źródło: www.drohiczyn.opoka.org.pl
  • OFIAROM BARBARZYŃSTWA HITLEROWSKIEGO - pomnik, Las Pilicki; źródło: jurekr.flog.pl
  • OFIAROM BARBARZYŃSTWA 15 LIPCA 1943 ROKU - mauzoleum, według projektu Zachariasza SZACHOWICZA (1911, Topczew - 2009, Bielsk Podlaski), cmentarz parafialny, Bielsk Podlaski; źródło: groby.radaopwim.gov.pl
  • TABLICA OFIAR 15 LIPCA 1943 ROKU - mauzoleum, według projektu Zachariasza SZACHOWICZA (1911, Topczew - 2009, Bielsk Podlaski), cmentarz parafialny, Bielsk Podlaski; źródło: www.poranny.pl
  • DOM PAMIĘCI bł. ANTONIEGO BESZTA-BOROWSKI - plebania, Bielsk Podlaski; źródło: krodo.pl
  • CHRYSTUS wśród 108 POLSKICH MĘCZENNIKÓW - BAJ, Stanisław (ur. 1953, Dołhobrody), 1999, obraz beatyfikacyjny, Licheń; źródło: picasaweb.google.com
  • KAPLICA 108 MĘCZENNIKÓW II WOJNY ŚWIATOWEJ - Licheń; źródło: www.lichen.pl
  • MĘCZENNICY II WOJNY ŚWIATOWEJ - PIETRUSIŃSKI Paweł (), pomnik, 2004, brąz, granit, wys. 190 cm (z cokołem 380 cm), kościół św. Jana Chrzciciela, Szczecin; źródło: www.szczecin.pl
  • 108 POLSKICH MĘCZENNIKÓW - witraż, Kaplica Matki Bożej, Świętych i Błogosławionych Polskich, kościół św. Antoniego Padewskiego, Lublin; źródło: www.antoni.vgr.pl
  • POCHÓD 108 POLSKICH MĘCZENNIKÓW II WOJNY ŚWIATOWEJ - ŚRODOŃ, Mateusz (), w trakcie tworzenia, kaplica Muzeum Powstania Warszawskiego, Warszawa; źródło: www.naszglos.civitaschristiana.pl
  • 108 POLSKICH BŁOGOSŁAWIONYCH MĘCZENNIKÓW - witraż, Sanktuarium Matki Bożej Zawierzenia, Tarnowiec; źródło: www.sanktuariumtarnowiec.parafia.info.pl

Na świat przyszedł 9.xi.1880 r. (niektóre źródła podają datę 9.ix.1880 r.) w zaścianku Borowskie Olki, ok. 20 km na południowy–zachód od Białegostoku, na Podlasiu, ówcześnie należących do guberni grodzieńskiej (ros. Гродненская губерния), tuż przy granicy z Królestwem Polskim (ros. Царство Польское), zwanym półoficjalnie Krajem Nadwiślańskim (ros. Привис­линский край), stanowiących część Imperium Rosyjskiego  (ros. Российская империя), czyli w zaborze rosyjskim.

Był drugim z czworga dzieci Jana i Michaliny ze Średzińskich — miał dwóch braci i siostrę.

Do Kościoła Powszechnego w sakramencie chrztu św. przyjęty został w oddalonym o ok. 7 km na południe nowym, wybudowanym w 1876 r., parafialnym kościele pw. Bożego Ciała w jednym z najmniejszych miast w Polsce, Surażu. Parafia należała wówczas do dekanatu białostockiego (dziś dekanat Białystok–Nowe Miasto) diecezji wileńskiej. Sakramentu udzielił budowniczy kościoła, miejscowy proboszcz, ks. Teofil Hryniewicki (ok. 1818 –1898).

W parafialnej księdze chrztów zapisano, po rosyjsku: „Tysiąc osiemset osiemdziesiątego roku, dziewiątego listopada, w surazkim rzymskokatolickim kościele parafialnym ochrzczony został chłopiec imieniem Antoni, przez ks. Teofila Hryniewickiego, administratora surazkiego kościoła z zachowaniem wszelkich obrzędów. Rodzice dziecka, mieszczanie surazcy, Jan i Michalina z domu Średzińska Beszta [Borowscy], małżonkowie ślubni. Syn urodził się w zaścianku Borowskie Olki tegoż 1880 roku, dziewiątego listopada w parafii uhowskiej. Rodzicami chrzestnymi byli mieszczanie, Władysław Żakowicz i Albina Muczakówna, panna”…

Rodzina była szlachecka, herbu Ślepowron, i kultywowała tradycje patriotyczno–religijne. Rodzice wychowywali dzieci w duchu religijności i szlacheckiego honoru. Dziadek, Paweł, uczestniczył w powstaniu styczniowym lat 1863–4 — Suraż był ważnym centrum polskiego oporu, miejscem zmagań polsko–rosyjskich…

Wszystkie dzieci otrzymały staranne wykształcenie. Antoni uczył się w Surażu i Białymstoku, a potem wysłano go do szkół w Wilnie, stolicy innej guberni, powstałej w wyniku III rozbioru Polski w 1795 r. i należącej do zaborczego Imperium Rosyjskiego — guberni wileńskiej (ros. Виленская губерния). Tam też wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego, w pokarmelickim klasztorze (konwent oo. karmelitów trzewiczkowych skasowano po III rozbiorze Polski, w 1798 r.) przy kościele pw. św. Jerzego, które ukończył w 1904 r. i tego samego roku, 17.viii, prawd. w wileńskiej katedrze pw. św. Stanisława Biskupa i św. Władysława, przyjął — z rąk ówczesnego ordynariusza rodzimej diecezji wileńskiej, bpa Edwarda von Roppa (1851, Lixna k. Dyneburga – 1939, Poznań) — święcenia kapłańskie. Zaraz potem udał się przed cudowny obraz Matki Boskiej Ostrobramskiej, królującej we wnęce — zgodnie ze średniowiecznym zwyczajem — pochodzącej z lat 1503‑14 wieży bramnej, zwanej Ostrą Bramą

W Wilnie, w parafii i kościele pw. św. Rafała, rozpoczął też pracę duszpasterską, by po trzech latach, w 1907 r., zostać proboszczem parafii pw. Świętej Trójcy w maleńskim miasteczku Surwiliszki ok. 80 km na południe od Wilna (dziś na Białorusi).

Dwa lata później, w 1909 r., został przeniesiony ok. 150 km na wschód i rozpoczął posługę w nowej parafii, pw. św. Stanisława Biskupa i MęczennikaDołhinowie, z siedzibą dekanatu w miasteczku Wilejka.

Tam duszpasterzował do pamiętnego roku 1914, gdy rozpoczęła się I wojna światowa. Przeżył ją już w innej parafii, został bowiem przeniesiony ok. 400 km na zachód, w rodzinne strony, na Podlasie, do parafii pw. Opatrzności Bożej w wówczas miasteczku Kuźnica Białostocka — z kościołem wybudowanym w 1864 r. — w dekanacie Grodno (dziś dekanat Sokółka)…

W Kuźnicy więc posługiwał, gdy w viii‑ix.1915 r., na skutek rosyjskiej klęski 2‑5.v.1915 r. w bitwie pod Gorlicami, Podlasie zajęły wojska niemieckie i zakończył się 120‑letni zabór rosyjski

W 1919 r., a więc już po odzyskaniu niepodległości przez Rzeczpospolitą, rozpoczął posługę w kolejnej parafii — przenosząc się tym razem ok. 150 km na południe — pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w miasteczku Prużana.

Pracował w niej gdy w 1920 r. młodej Rzeczpospolitej zagroziły hordy rosyjskich najeźdźców ze wschodu. Przeżył w niej straszne miesiące lata tegoż roku, gdy barba­rzyńcy rosyjscy wydawali się zwyciężać, gdy polskie wojsko wycofało się aż na linię Wisły, pozostawiajac swe wschodnie rubieże, w tym i Prużanę, w ich rękach. Przeżył wreszcie radość ostatecznego wypchnięcia Rosjan daleko na wschód, po owym niesłychanym zwycięstwie w bitwie warszawskiej 13‑15.viii.1920 r., zwanej Cudem nad Wisłą

Potem zaczął się czas wielkiego wysiłku budowania — od podstaw — nowej Rzeczypospolitej, połączonej z trzech zaborów: budowania nie tyle dosłownego — podnoszenia z ruin — co kształtowania, formowania jednego narodu, jakże podzielonego czasami niewoli.

Antoni uczestniczył w tym wysiłku, na terenie niełatwym, zróżnicowanym — w samej Prużanie, liczącej ponad 5 tys. mieszkańców, 60% stanowili wszak wyznawcy religii mojżeszowej! Poza obowiązkami duszpasterskimi zaangażował się w działalność Polskiej Macierzy Szkolnej, organizacji założonej jeszcze w 1906 r., w zaborze rosyjskim — precyzyjniej w tzw. Królestwie Polskim (ros. Царство Польское), wchodzącym w skład Imperium Rosyjskiego. Zarówno wówczas, jak i po odzyskaniu niepodległości przez Rzeczpospolitą jej celem było krzewienie i popieranie oświaty w duchu chrześcijańskim i narodowym, poprzez zakładanie i prowadzenie instytucji wychowawczo oświatowych, takich jak ochronki, szkoły powszechne, seminaria nauczycielskie, etc., organizowanie czytelni, bibliotek, uniwersytetów ludowych, wydawanie i rozpowszechnianie książek.

Pod koniec swego duszpasterzowania w Prużanach został też dziekanem dekanatu Prużany.

W Prużanej przebywał 28.x.1925 r., gdy papież Pius XI (1857, Desio – 1939, Watykan) bullą „Vixdum Poloniae unitas” (łac. Nowa Polska jedność”) dokonał reorganizacji instytucjonalnej polskiego Kościoła, podnosząc diecezję wileńską do godności archidiecezji i w jej ramach erygując nową diecezję pińską. Prużana weszła w jej skład.

Dwa lata później pierwszy ordynariusz nowej diecezji, bp Zygmunt Łoziński (1870, Boracin k. Nowogródka – 1932, Pińsk) — dziś kandydat na ołtarze, Czcigodny Sługa Boży (łac. Venerabilis Dei servus) — wyróżnił Antoniego godnością kanonika honorowego kapituły katedry pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w stolicy diecezjalnej, Pińsku.

Jednocześnie mianował go proboszczem położonej ok. 100 km na zachód parafii pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny i św. Mikołaja, najstarszej w Bielsku Podlaskim, oraz dziekanem dekanatu Bielsk Podlaski.

W ten sposób życie Antoniego zatoczyło niejako krąg, bowiem przenosząc się do Bielska Podlaskiego powrócił w strony rodzinne — jego nowa parafia mianowicie znajdowała się zaledwie ok. 35 km na południe od rodzinnego zaścianka, od Borowskich Olek.

Tam, w miasteczku podobnym pod względem wielkości (dane z 1939 r.) — ok. 8 tys. mieszkańców — i składu narodowościowego — ok. 40% mieszkańców stanowili Żydzi — do Prużanej kontynuował wysiłki zmierzające do krzewienia wiary i kultury katolickiej i narodowej.

Rozwijał działalność parafialnych wspólnot, takich jak Akcja Katolicka, Arcybractwo Straży Honorowej Najświętszego Serca Pana Jezusa, Żywy Różaniec, III Zakon franciszkański (tzw. tercjarze), oddział „Caritas”, Koła Misyjne, Sodalicja Mariańska (łac. Congregatio Mariana), Krucjata Eucharystyczna. Wspierał lokalne grupy Związku Harcerstwa Polskiego

W związku z rozpowszechnionym ubóstwem owych lat, którego jednym z objawów była emigaracja zarobkowa, założył koło Polskiego Towarzystwa Emigracyjnego, stawiającego sobie za cel opiekę nad polskim wychodźstwem i podtrzymywanie związków emigrantów z krajem. Był jego prezesem.

Wspomagał też materialnie parafian Kościoła katolickiego obrządku bizantyjsko–słowiańskiego w dwóch miejscowościach — KośnejKuraszewie. Przyjął do Kościoła wiele osób pochodzących z rodzin unickich, zmuszonych ongiś przez rosyjski carat to przejścia na prawosławie…

Mimo to starał się pokojowo współżyć z przedstawicielami innych wyznań, w tym w szczególności z wyznawcami prawosławia oraz Żydami. Nie godził się na publiczne wystąpienia antyżydowskie. Pomagało to, że był człowiekiem bardzo opanowanym — nie wyrażał zdenerwowania i żadko podnosił głos…

Kolekcjonował książki. Jego bibilioteka zawierała dzieła teologiczne i filozoficzne, katechetyczne, kaznodziejskie, historyczne z zakresu historii Kościoła i Polski. Gromadził dzieła polskich klasyków: Adama Mickiewicza, Juliusza Słowackiego, Zygmunta Krasińskiego, Józefa Ignacego Kraszewskiego, Henryka Sienkiewicza, Bolesława Prusa, Władysława Reymonta. Posiadał wydania dzieł Aleksandra Dumasa, Honoriusza Balzaka. Książkami obdarowywał młodych parafian, w tym ministrantów, w ten sposób włączając ich w świat wyobrażeń konstruujących kościec pojęć Polaka i jednocześnie katolika…

Opiekował się parafialną, neoklasycystyczną świątynią pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny i św. Mikołaja, wybudowaną w latach 1782‑3, na miejscu kościoła drewnianego, oryginalnie z XV w. Przeprowadził remont kościoła, doprowadził do odnowy dzwonnicy — zakupił trzy nowe dzwony — i ogrodzenia cmentarza przykościelnego. Zamówił konserwację wszystkich obrazów. Nabył nowe komplety szat liturgicznych. Dokonał renowacji i pozłocenia puszek kielichów i relikwiarzy. Odnowił też plebanię…

Współpracował blisko z ks. Ludwikiem Olszewskim (1889, Szumki – 1943, las Pilicki), rektorem pokarmelickiego kościoła pw. Matki Bożej z Góry Karmel — wybudowanego w latach 1641—3, po powstaniu styczniowym w ramach rosyjskich represji zamienionego na cerkiew prawosławną i dopiero po odzyskaniu niepodległości przez Rzeczpospolitą przywróconego katolikom i funkcjonującego jako kościół gimnazjalny — i prefektem gimnazjum im. Tadeusza Kościuszki (dziś I Liceum Ogólnokształcące) w Bielsku Podlaskim, z którym łączyły go więzi przyjaźni…

Zresztą lubił przebywać w towarzystwie innych kapłanów. Przyjaźnił się m.in. z ks. Adamem Abramowiczem (1881, Zośle – 1969, Białystok), ówcześnie proboszczem parafii pw. św. RochaBiałymstoku, zwanym „budowniczym kościołów”; ks. Alfonsem Oleszczukiem, który zasłynął 27.iv.1919 r., gdy jako młody wikariusz witał namiestnika państwa, Józefa Klemensa Piłsudskiego (1867, Zułów – 1935, Warszawa), w Wilnie, u Pani Ostrobramskiej — zapisano, iż „młody wikary Ostrobramski, ks. Oleszczuk, wyszedł na balkon: do tłumu mówił prostymi bardzo słowami, lecz chwytał za serce, [a] z dołu odpowiadał mu tylko wielki szloch tłumu klęczącego na ulicy”, a w kazaniu miał powiedzieć: „otośmy w nędzy i ucisku, w godzinach najcięższych prób i przygnębienia żywili nadzieję i nadzieja nas nie zawiodła” — i ks. Wacławem Turłayem…

Współpracował także z Alfonsem Erdmanem (1886, Grodziec – 1943, las Pilicki), od 1937 r. burmistrzem Bielska Podlaskiego, a wcześniej posłem i senatorem.

Wśród rozlicznych obowiązków duszpasterskich dodatowo pełnił też czasowo, w latach 1936‑7, funkcję rektora/kuratusa kościoła–kaplicy pw. Matki Bożej Częstochowskiej w oddalonej o ok. 14 km wsi Orla, gdzie żyło ponad 100 jego parafian. A od 1938 r. pełnił funkcję prowizora — czyli administratora — do spraw gospodarczych diecezjalnego seminarium duchownego niższego, czyli Gimnazjum Męskiego Rzymsko–Katolickiego diecezji pińskiej, w oddalonym o ok. 60 km Drohiczynie nad Bugiem.

Odbył też pielgrzymkę do Ziemi Świętej, a z podróży do Włoch przywiózł kopię obrazu słynnego malarza hiszpańskiego, Bartłomieja Szczepana (hiszp. Bartolomé Esteban) Pérez Murillo (1617, Sewilla – 1682, Sewilla), przedstawiającą św. Jana Chrzciciela z barankiem (z rąk mistrza, jego warsztatu i uczniów, wyszło kilka dzieł ze małym i dorosłym Janem Chrzcicielem — nie wiadomo więc o jaki konkretnie obraz chodzi)…

Owoce starań i wysiłków duszpasterskich owych lat zbieramy — my, kolejne polskie pokolenia — do dziś. Ale w szczególny sposób ujawniły się one 1.ix.1939 r., gdy Rzecz­pospolitą zaatakowali Niemcy, a 17 dni później niemieckich agresorów wsparł sojusznik rosyjski — bandycką przyjaźń przypieczętowało sławetne porozumienie i jego tajny aneks, zwane paktem Ribbentrop–Mołotow23.viii.1939 r. — najazdy które doprowadziły do czwartego rozbioru Polski. Gdy rozpoczęła się II wojna światowa.

Bielsk Podlaski padł pod naporem niemieckim już 12.ix.1939 r., zaatakowany przez nacierające od północy, z Prus Wschodnich (niem. Ostpreußen), oddziały niem. XIX. Armeekorps (pl. XIX Korpus Armijny), pod dowództwem gen. Henryka Wilhelma (niem. Heinz Wilhelm) Guderiana (1888, Chełmno – 1954, Schwangau), autora koncepcji niem. Blitzkrieg (pl. wojna błyskawiczna) — czyli błyskawicznego uderzenia siłami powietrznymi, morskimi i lądowymi — strategii, którą Niemcy wykorzystali podczas ataku na Polskę…

I już 12.ix.1939 r. Antoni, wraz z m.in. ze wspomnianym ks. Olszewskim (dziś Sługą Bożym), został przez Niemców aresztowany. Jako zakładników, mający gwarantować bezpieczeństwo wkraczającym do miasteczka żołdaków niemieckim, zatrzymanych przetrzymywano ich w piwnicach bielskiego dworca kolejowego. W hali dworcowej natomiast Niemcy zgromadzili zatrzymanych polskich żołnierzy i oficerów.

Nie zapewniono im żywności ani opieki medycznej — Niemcy dozwolili wszelako na pomoc ze strony przedstawicieli „Caritasu”, któremu patronował Antoni. I pomogło polskie społeczeństwo…

Jeńców wojennych zresztą Niemcy wkrótce wywieźli — do obozów jenieckich, oflagów (obozów jenieckich dla oficerów (niem. Offizierslager für kriegsgefangene Offiziere)) i stalagów (obozów jenieckich dla żołnierzy i podoficerów (niem. Stammlager für kriegsgefangene Mannschaften und Unteroffiziere)). Część zapewne do obozów koncentracyj­nych (niem. Kon­zentrationslager). Antoniego natomiast i pozostałych zakładników podobnie szybko — bo już 20.ix.1939 r. — zwolniono, bowiem tego dnia, w 3 dni po rosyjskim ataku na Rzeczpospolitą, rozpoczęła się ewakuacja wojsk niemieckich z miasta. Niemcy, wypełniając postanowienia traktatu Ribbentrop–Mołotow, oddawali Bielsk Podlaski w ręce sojusznika…

Rosjanie do miasta wkroczyli 23.ix.1939 r. Rozpoczęła się okupacja rosyjska.

Antoni z wielkim poświęceniem trwał podczas okupacji rosyjskiej lat 1939‑41 w posłudze powierzonej sobie trzódce. Mimo wszelkich trudności i przeciwności, mimo tego, że Rosjanie entuzjastycznie wręcz zdradziecko przyjęci zostali przez przez znaczną część ludności żydowskiej i część Białorusinów…

W ciągu dwóch lat Rosjanie wprowadzili całą gamę antypolskich instrumentów. Systemowo, na całym obszarze okupacji, zorganizowali i wywieźli, pociągami towarowymi, ze wspomnianego dworca bielskiego, cztery transporty okolicznej ludności w głąb Rosji, na Syberię i do Kazachstanu — 10.ii.1940 r., 13‑14.iv.1940 r., v‑vii.1940 r. oraz v‑vi.1941 r. Zlikwidowali polskie szkolnictwo, a w jego miejsce wprowadzili szkoły rosyjskojęzyczne. Zastąpili wszelkie polskie urzędy i pracujących w nich urzędników wybranymi przez siebie, w większości zdrajcami, którzy dobrowolnie rozpoczęli współpracę z okupantem, narodowości głównie żydowskiej i białoruskiej (w innych regionach także ukraińskiej). Na parafie nałożyli wysokie, nie do spełnienia kontrybucje i podatki — podobnie zresztą jak okupant niemiecki na kontrolowanych przez siebie obszarach Polski.

W Bielsku Podlaskim parafialną świątynię Rosjanie uznali za „własność państwową”, czyli dokonali jej rabunku. Za jej wykorzystywanie w celach kultu religijnego — „dzierżawienie”, w języku okupanta i bandyty — Rosjanie kazali sobie płacić kolosalną na owe czasy opłatę (7,000 rubli). Po wpłaceniu pierwszej raty — cenę podwojono…

A samego Antoniego i jego wikariusza, ks. Michała Sokołowskiego (1909‑1980), Rosjanie wyeksmitowali z plebanii. Obaj zamieszkali w małym mieszkanku, z dwoma pokojami i kuchnią — wraz z nimi gnieździła się tam chora matka Antoniego, Michalina, jego siostra oraz gospodyni. Jednocześnie mieszkanie służyło za kancelarię parafialną…

I to wówczas, w najtrudniejszych czasach — gdy Antoni nękany był przez ludbójczą rosyjską policję NKWD wielokrotnymi przesłuchiwaniami, trwającymi niejednokrotnie całe noce, podczas których próbowano bezskutecznie zmusić go, także poprzez zastraszanie, do współpracy — ciężka, mozolna praca, olbrzymi wysiłek włożony w edukację i wychowanie w czasach II Rzeczypospolitej, zaczęły przynosić konkretne, piękne owoce…

Parafialny „Caritas” słał pomoc wywiezionym — nie podając adresu zwrotnego, w obawie przed represjami wobe nadawców. O dziwo — część docierała do adresatów…

Wśród intencji mszalnych z tego okresu w księdze prowadzonej przez Antoniego pojawiają się zapisy: „na intencję transportu ewakuowanychint. 2509, 8.xi.1939 r., „na intencję ojczyzny i powrotu uwięzionychint. 2491, 23.x.1939 r., „pro parochianisint. 2696‑2698, 12, 13, 14.v.1940 r., „na intencję ojczyznyint. 2708‑2711, „pro captivis omnibusint. 3092

Ci co pozostali, poranieni, zastraszeni, organizowali się jednak, dostosowując do nowych warunków. Mimo porażki wojny obronnej 1939 r. — acz nie kapitulacji, bowiem polski rząd nigdy takowej nie podpisał — na okupowanych terenach szybko zaczął się rodzić ruch oporu. Powstało niezwykłe, unikalne w dziejach świata Polskie Państwo Podziemne.

W co najmniej dwóch aspektach konspiracyjnej działalności Antoni wziął udział. Po pierwsze uczestniczył w niezwykłym wysiłku organizacji i prowadzenia tajnego nauczania. Rosyjski okupant — o czym powyżej — zamknął polskie szkoły. Podobnie niemiecki. Już 25.xi.1939 r. dwaj urzędnicy niemieckiego centralnego niem. Rassenpolitisches Amt der NSDAP (pl. Urząd Polityki Rasowej NDSAP), Erhard Wetzel (1903, Stettin – 1975) i dr Günther Hecht (1902‑1945), w oparciu o wytyczne wyartykułowane dwa dni wcześniej przez niemieckiego socjalistycznego przywódcę, Adolfa Hitlera, opracowali memoriał niem. Die Frage der Behandlung der Bevölkerung der ehemaligen polnischen Gebiete nach rassepolitischen Gesichtspunkten” (pl. Traktowanie ludności byłych obszarów Polski z punktu widzenia polityki rasowej). Owi wybitni przedstawiciele „rasy panów” pisali m.in.: „Uniwersytety i inne szkoły wyższe, szkoły zawodowe, jak i szkoły średnie były zawsze ośrodkiem polskiego szowinistycznego wychowania i dlatego powinny być w ogóle zamknięte. Należy zezwolić jedynie na szkoły podstawowe, które powinny nauczać jedynie najbardziej prymitywnych rzeczy: rachunków, czytania i pisania. Nauka w ważnych narodowo dziedzinach, jak geografia, historia, historia literatury oraz gimnastyka, musi być zakazana”.

15.v.1940 r. inny wybitny niemiecki przywódca socjalistyczny, Heinrich Luitpold Himmler (1900, Monachium – 1945, Lüneburg), zasugerował, by na terenie okupowanej Polski pozostały jedynie czteroklasowe szkoły powszechne, w których uczyć miano liczenia do 500, pisania imienia i nazwiska i wpa¬jać zasadę uzasadnianego religijnie posłuszeństwa wobec Niemców. Himmler sprecyzował poprzednie zalecenia i uznał, że umiejętność czytania wśród polskich niewolników nie była konieczna. Do sugestii owego niemieckiego socjalistycznego reformatora – zbrodniarza oczywiście się zastosowano i tylko 30% szkół podstawowych wznowiło działalność po rozpoczęciu okupacji niemieckiej, obejmując edukacją zaledwie 28% uczniów…

Po wtóre Antoni został kapelanem podziemnego zbrojnego ruchu oporu wobec okupantów, czyli powołanej już 27.ix.1939 r. Służby Zwycięstwu Polski SZP, przekształconej 13.xi.1939 r. w Związek Walki Zbrojnej ZWZ, który z kolei 14.ii.1942 r. przemianowany został na Armię Krajową AK.

Opór narodził się już za okupacji rosyjskiej, a nasilił po wybuchu wojny między uprzednimi sojusznikami, Rosją i Niemcami, rozpoczętej niem. Unternehmen Barbarossa (pl. Operacja Barbarossa), czyli atakiem 22.vi.1941 r. Niemiec na rosyjskiego sojusznika i przyjaciela.

Bielsk Podlaski już pierwszego dnia został przez niemieckie lotnictwo zbombardowany, a wojska niemieckie błyskawicznie podeszły do miasta. Rosjanie w panice uciekali. Zdążyli jednak podpalić magazyny z bronią i amunicją, co spodowowało pożar sporej części Bielska. M.in. spłonęła wówczas prawosławna cerkiew pw. św. Mikołaja (dziś na jej miejscu znajduje się prawosławna kaplica pw. św. Mikołaja)…

Do miasta niemieckie wojska lądowe wkroczyły 24.vi.1941 r. Rozpoczęła się okupacja. Tereny białostoczczyzny administracyjnie włączono do tzw. niem. Bezirk Bialystok (pl. okręg białostocki). Na czele administracji stanął niem. gauleiter (niem. naczelnik okręgu) prowincji niem. Ostpreußen (pl. Prusy Wschodnie), Eryk (niem. Erich) Koch (1896, Elberfeld – 1986, Barczewo). Urząd sprawował poprzez swego zastępcę, najpierw — do 14.ii.1942 r. — Waldemara Magunia (1902, Königsberg – 1974, Oldenburg), a później Fryderyka (niem. Friedrich) Brix (1898, Hadersleben – 1969).

Zbrodnicza okupacja Bielska rozpoczęła się od utworzenia w vii‑viii.1941 r. getta dla Żydów (w samym Bielsku było ich ok. 3,300, a z okolic dowieziono dodatkowo ok. 2,500). Po roku, w dniach 2‑11.xi.1942, Niemcy getto „zlikwidowali” — większość wywieziono do niem. Vernichtungslager (pl. obóz zagłady) Treblinka, gdzie wszyscy zostali wymordowani w komorach gazowych.

Następnie przyszła kolej na Polaków.

W tych ekstremalnych warunkach Antoni próbował dalej prowadzić pracę duszpasterską, prowadząc swoją owczarnię ku Bogu Ojcu. A zakres jego obowiązków się powiększył, bowiem ordynariusz diecezji pińskiej, bp Kazimierz Bukraba (1885, Grodno – 1946, Łódź) — który podczas okupacji rosyjskiej zachorował i leczył się we Lwowie, a po rozpoczęciu okupacji niemieckiej udał się w ii.1942 r. do Warszawy (administracyjnie wówczas znajdującej się w tzw. niem. Generalgouvernement für die besetzten polnischen Gebiete (pl. Generalne Gubernatorstwo dla okupowanych ziem polskich), czyli Generalnym Gubernatorstwie), skąd jednak okupant nie pozwolił mu wrócić do swej diecezji — mianował go 26.vi.1942 r. wikariuszem generalnym, czyli pomocnikiem, na terenach przedwojennych powiatów bielskiego, prużańskiegobrzeskiego

W ramach nowych obowiązków m.in. 12.i.1943 r. wikariuszem parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi PannyBrańsku, ok. 25 km na zachód od Bielska Podlaskiego, mianował ks. Henryka Opiatowskiego (1907, Domanowo – 1943, las Pilicki), kapłana archidiecezji wileńskiej, który w czasie wojny obronnej 1939 r. był kapelanem wojskowym, po jej zakończeniu wrócił w strony rodzinne k. Brańska, następnie pomagał miejscowym kapłanom, jednoczenie będąc kapelanem i współpracując z podziemnymi organizacjami ZWZ i AK. Po utworzeniu getta w Brańsku pomagał, do momentu likwidacji w xi.1942 r. i wywiezieniu do getta Bielsku Podlaskim a stamtąd natychmiast do obozu śmierci w Treblince, uwięzionym w nim Żydom i ich rodzinom. Potem pomagał Żydom, którzy zdołali uniknąć wywiezienia i byli ukrywani przez polskich sąsiadów.

W ciągu następnego pół roku, do lata 1943 r., miała miejsce seria wydarzeń, które zdecydowały o kształcie państwa polskiego i losie Polaków na dziesięciolecia:

  • 2.ii.1943 r. 6. Armia niemiecka pod dowództwem gen. Fryderyka Wilhelma Ernesta (niem. Friedrich Wilhelm Ernst) Paulusa (1890, Guxhagen – 1957, Drezno), walcząca z Rosjanami w jednej z największych bitew II wojny światowej pod Stalin­gradem, skapitulowała.
  • 11.iv.1943 r. Niemcy ogłosili o odnalezieniu w Lesie Katyńskim zwłok ok. 10 tys. polskich oficerów, zamordowanych w 1940 r. przez Rosjan. 17.iv.1943 r. polski rząd w Londynie zwrócił się do Międzynarodowego Czerwonego Krzyża o zbadanie sprawy.
  • 30.vi.1943 r. w Warszawie, na skutek informacji przekazanych przez wywiad rosyjski, w wyniku zdrady kilku członków AK, a jednocześnie agentów niem. Geheime Staatspolizei (pl. Tajna Policja Państwowa), czyli Gestapo, aresztowany został dowódca podziemnej Armii Krajowej AK i zarazem dowódca polskich Sił Zbrojnych w Kraju, gen. Stefan Paweł ps. „Grot” Rowecki (1895, Piotrków Trybunalski – 1944, KL Sachsenhausen).
  • 4.vii.1943 r. w Gibraltarze, w do dziś do końca nie wyjaśnionych okolicznościach, rozbił się samolot wiozący Naczelnego Wodza Polskich Sił Zbrojnych, premiera rządu, gen. Władysława Eugeniusza Sikorskiego (1881, Tuszów Narodowy – 1943, Gibraltar). Polski przywódca poniósł śmierć na miejscu.

Tymczasem w Białymstoku, stolicy niem. Bezirk Bialystok, nowy — od 20.v.1943 r. — miejscowy dowódca niem. SS und Polizeiführer (pl. dowódca SS i policji), Otton (niem. Otto) Hellwig (1898, Nordhausen – 1962, Hanover), za wiedzą i zgodą gauleitera Eryka Kocha, rozpoczął zakrojoną na szeroką skalę akcję pacyfikacyjną wymierzoną w zamierzeniu w polską partyzantkę. Rzeczywistym celem było przestraszenie ludności polskiej oraz wyeliminowanie polskiej warstwy przywódczej w regionie Białegostoku. W ten sposób akcja ta wpisywała się w ludobójczy plan likwidacji polskich warstw przywódczych z lat 1939‑40, zwany niem. Intelligenzaktion (pl. akcja inteligencja), oraz siostrzany plan realizowany wówczas na terenach okupowanych przez Rosjan, nazwany przez historię zbrodnią katyńską.

10.vii.1943 r. do Białegostoku przybyło i w komendzie niem. Kriminal­polizei (pl. policja krymi­nalna) — czyli Kripo — zakwaterowało tzw. Kommando Müller” (od nazwiska zbrodniczego dowódcy, być może Hermanna Müllera (1894, Helmstedt – 1945, Austria), naczelnego kapelmistrza pułku Leibstandarte SS „Adolf Hitler”), które dokonało szeregu masowych mordów w różnych miejscowościach niem. Bezirk Bialystok. W skład grupy wchodziły białoruski batalion pomocniczy, oddziały litewskie w mundurach niemieckich, żandarmeria i policja niemiecka oraz Gestapo.

Kommando Müller” sprawiło, iż vii.1943 r. nazwany został przez historię „czarnym lipcem”. Według rozplakatowanego w vii.1943 r. ogłoszenia niemieckiego Befehlshaber der SiPo und des SD (pl. komendant policji bezpieczeństwa i SD) — czyli BdS — i jednocześnie zastępcy dowódcy zbrodniczych Einsatzgruppen (pl. Grupy Operacyjne) na okręg niem. Bezirk Bialystok, w skład których wchodziło „Kommando Müller”, Herberta Zimmermanna (1907, Eisleben – 1965, Bielefeld), byłego krótkotrwałego studenta teologii oraz „doktora prawa”, Niemcy rozstrzelali w formie represji ponad 1,000 osóbArchiwum Akt Nowych, sygn. 202/III‑7 t. 5 str. 347‑8. Tylko 15.vii.1943 r. we wszystkich miastach powiatowych niem. Bezirk Bialystok rozstrzelano po 9 rodzin miejscowej inteligencji, w tym kobiety, starców i dzieci. Na samej, wchodzącej w skład niem. Bezirk Bialystok, Ziemi Łomżyńskiejvii.1943 r. śmierć poniosło ogółem ok. 12% wszystkich ofiar, jakie zginęły tam podczas całej okupacji niemieckiejDelegatura Rząd: „Masowe egzekucje na Białostocczyźnie w czasie od 10 do 15 lipca 1943 roku”, Archiwum Akt Nowych, sygn. 202/I‑34, str. 159.

Na Ziemi Łomżyńskiej i Białostocczyźnie różne oddziały „Kommando Müllerdokonały wówczas m.in. następujących zbrodni:

  • 13.vii, wsie ZawadyLaskowiec — w nocy z 12 na 13.vii aresztowano, a rano, w lesie k. wsi Łoś–Toczyłowo, przy szosie Łomża–Białystok, na tzw. Łysej Górze”, zamordowano wyznaczone wcześniej rodziny. Śmierć poniosło 58 osób, w tym dzieci, z których najmłodsze miało 6 dni.
  • 13.vii, wieś Sikory Tomkowięta — w nocy z 12 na 13.vii otoczono wieś i, pod pretekstem nieoddania kontyngentu mięsnego, na jednym z gospodarstw zgromadzono wszystkich mieszkańców wsi. W godzinnach rannych wszystkich zamordowano. Śmierć poniosło 49 osób, w tym 14 dzieci od 1 roku do 10 lat. Wieś spalono.
  • 13.vii, wieś Naumowicze — W nocy z 11 na 12.vii do Grodna z pobliskich okolic przywieziono dziesiątki aresztowanych Polaków. W Grodnie aresztowano dodatkowo ok. 100 osób. W dniach 13‑15.vii wszystkich zamordowano w fortach k. wsi Naumowicze (dziś Białoruś). Była wśród nich bł. Marianna Biernacka (1888, Lipsk – 1943, Naumowicze), było sześcioro duchownych: o. Michał Klimczak (1907, Lwów – 1943, Naumowicze), ks. Witold Kuźmicki (1885, Orliszki – 1943, Naumowicze), ks. Józef Płoński (1903, Płonka–Strumianka – 1943, Naumowicze), ks. Bronisław Rutkowski (1905, Radziłów – 1943, Naumowicze), ks. Justyn Skokowski (1876, k. Dzisny – 1943, Naumowicze) i ks. Kazimierz Szypiłło (1912, Rudzie – 1943, Naumowicze).
  • 15.vii, wieś Bogusze — w lesie zwanym „las Kosówka”, miejscu mordów tysięcy osób, w tym więźniów rosyjskich z niedalekiego obozu Prostken, rozstrzelano 19 rodzin inteligencji z pobliskiego miasteczka Grajewo, do których dołączono aresztowanych wcześniej członków Armii Krajowej AK. Zamordowano ok. 183 osoby (zwłoki ok. 38 rozpoznano).
  • 15.vii, wieś Jeziorko — pomiędzy 500 a 700 rano aresztowano 19 rodzin spośród inteligencji Łomży. Zawieziono ich do lasu k. wsi Jeziorko i tam ok. 1100 zamordowano. Śmierć poniosły 52 osoby, w tym 9. dzieci poniżej 8 roku życia.
  • 15.vii, wieś Wołkowsk (dziś na Białorusi) — ok. 384 osób (według innych ok. 130), wypędzono za wieś. Tam mężczyznom kazano kopać dół, do którego następnie wepchnięto kobiety i dzieci. Dół zarzucono granatami ręcznymi. Potem rozstrzelano mężczyzn.
  • 17.vii, wieś Krasowo–Częstki — o świcie wieś została otoczona, a mieszkańcy zgromadzeni — oddzielnie mężczyźni, kobiety i dzieci — na jednym gospodarstwie. Tam wszyscy zostali zamordowani. Śmierć poniosło ok. 258 osób z 47 rodzin, w tym 66 dzieci poniżej 14 lat. Wieś spalono.
  • 21.vii, wieś Wnory–Wandy — mieszkańców wywleczono z domów i kazano wykopać głęboki dół. Na jego brzegach położono deskę, po czym zmuszono zatrzymanych do wejścia na nią. Przechodzących mordowano z karabinu maszynowego. Wieś następnie spalono. Razem śmierć poniosły 32 osoby, w tym kilkoro dzieci. 6 osób spalono żywcem.
  • 23.vii, wieś Sławiec — z więzienia w Łomży wywieziono ciężarówkami ok. 100‑300 aresztowanych wcześniej, m.in. ZambrowieWysokiem Mazowieckiem, w większości związanych z konspiracyjną działalnością w szeregach Armii Krajowej, ale także i dzieci. Zawieziono w pobliże starych, płytkich okopów i nad ich brzegiem strzałem w tył głowy zamordowano. Doły zasypano i polano sodą kaustyczną.
  • 31.vii, wieś Wroceń — przy szkole podstawowej zamordowano 12 osób oskarżonych o kontakty z partyzantami.

Mordy miały miejsce także w viii.1943 r.…

To było ludobójstwo (ang. genocide).

Antoniego ostrzegano przed trwającymi akcjami pacyfikacyjnymi, przed możliwością aresztowania. Nie chciał jednakże opuścić swej owczarni…

15.vii.1943 r. — data wybrana ponoć nieprzypadkowo, była to bowiem kolejna rocznica bitwy pod Grunwaldem w 1410 r., gdy wojska polsko–litewskie rozgromiły siły krzyżackie, głównie zresztą niemieckie — niemieckie komando przyjechało do Bielska Podlaskiego. O 400 rano wyciągnięto z łóżka Antoniego i aresztowano. Podobnie wywleczono z domu rektora kościoła pw. Matki Bożej z Góry Karmel, ks. Ludwika Olszewskiego. Później — także wcześnie rano — z Brańska przywieziono miejscowego wikariusza, ks. Henryka Opiatowskiego

Razem Niemcy aresztowali 50 mieszkańców okolicy — członków owczarni Antoniego. Był wśród nich także wspomniany Alfons Erdman, były burmistrz miasteczka…

Bratanek Antoniego, późniejszy ks. infułat dr Eugeniusz Beszta–Borowski (1931, Bielsk Podlaski – 2010, Siemiatycze), wspominał: „Gdy stryj po przybyciu na placówkę Gestapo zorientował się, że chcą ich rozstrzelać, zaczął spowiadać. Wtedy hitlerowiec zmasakrował mu twarz, powybijał zęby i wrzucił do ciężarówki. Następnie hitlerowcy ciężarówkami zawieźli bielszczan do Lasu Pilickiego, gdzie był przygotowany dół”…

Tzw. Las Pilicki, zwany także „Osuszek”, znajduje się ok. 3 km od centrum Bielska, w pobliżu wsi Piliki.

Tam rankiem 15.vii.1943 r. zostali zamordowani. Wspomniany infułat Beszta–Borowski opowiadał: „Po ściągnięciu z Polaków płaszczów i butów, prowadzili ich nad jamę i jak łany pszenicy kładli kulami kolejne szeregi”…

Najmłodsza zamordowana dziewczynka, córka kierownika kina, Basia Morydz (Moryc) — miała zaledwie rok i dwa miesiące — odeszła do Pana w ramionach swojej matki.

Pomordowanych dzieci było siedemnaścioro…

Antoni do końca trzymał w dłoniach różaniec i kapłański modlitewnik — brewiarz. Do końca też spowiadał aresztowanych, choć bito go za to. Stojąc w obliczu śmierci modlił się ze skazańcami i przygotowywał ich na śmierć i spotkanie z Bogiem

Był wszak ich duszpasterzem…

Pomordowanych zakopano we wcześniej przygotowanym rowie. Po egzekucji dół wyrównano, rozjeżdżając gąsiennicami ciężkich pojazdów. „Hitlerowcy […] udali się do hotelu i urządzili tam orgię pijacką, której odgłosy niosły się ulicami miasta do późna w nocks. Eugeniusz Beszta–Borowski

Następnego dnia, jak wspominał Beszta–Borowski: „Z kolegami patrzyliśmy przez prześwity w murze w stronę domu, w którym do aresztowania mieszkał mój stryj. Nadjechały auta gestapowców. Patrząc myśleliśmy, że będą dokonywać rewizji, a tymczasem [Niemcy] najzwyczajniej przystąpili do kradzieży co cenniejszych rzeczy — dywanów, obrazów, futra księdza, ładując łupy do samochodów”. Jeden z gestapowców „wyniósł [z plebanii] kapłańską stułę, którą [na oczach przypatrujących się dzieci, wśród których był i 12‑letni Eugeniusz] podarł, a potem strzępy wdeptał butami [— z diabelskim rechotem —] w błoto, po czym poszedł dalej rabować. Jedna z kobiet podbiegła i ją pozbierała”…

Ks. Eugeniusz powiedział o tym epizodzie: „Wtedy, jak dzisiaj sądzę, po raz pierwszy właśnie obudziła się we mnie myśl, żeby zostać w przyszłości księdzem […] Zabili trzech księży, ale na ich miejsce w przyszłych latach kilkudziesięciu bielszczan odnalazło powołania kapłańskie”.

Był to pierwszy cud za wstawiennictwem Antoniego. Jego pozszywana stuła przeka­zana została młodemu ks. Eugeniuszowi Beszta–Borowskiemu, jego bratan­kowi, w czasie prymicji…

Po zakończeniu działań wojennych, 15.vii.1945 r., dwa lata po opisywanych wydarzeniach, przeprowadzono ekshumację ciał pomordowanych. Zwłoki Antoniego pochowano na cmentarzu w Bielsku Podlaskim. Uroczystościom przewodniczył ówczesny sufragan diecezji pińskiej, znajdującej się już wówczas poza granicami komunazistowskiej rosyjskiej republiki prl, bp Karol Niemira (1881, Warszawa – 1965, Czubin).

Dziś jego relikwie — po uroczystej translacji (łac. translatio corporis) — znajdują się w trumience umieszczonej w podstawie bocznego ołtarza bazyliki pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny i św. Mikołaja w Bielsku Podlaskim, świątyni, w której do końca duszpasterzował…

Symbolizują nie tylko ofiary 15.vii.1943 r., ale także inne osoby zamordowane w Lesie Pilickim — szacuje się, że ten