MATKA BOŻA CZĘSTOCHOWSKA: kościół św. Zygmunta, Słomczyn; źródło: zbiory własneMATKA BOŻA NIEUSTAJĄCEJ POMOCYLOGO PORTALU

Rzymskokatolicka Parafia
pod wezwaniem św. Zygmunta
05-507 Słomczyn
ul. Wiślana 85
dekanat konstanciński
m. i gm. Konstancin-Jeziorna
powiat Piaseczno

św. ZYGMUNT: kościół św. Zygmunta, Słomczyn; źródło: zbiory własneśw. ZYGMUNT: XIX w., feretron, kościół św. Zygmunta, Słomczyn; źródło: zbiory własne

Valid XHTML 1.0 Strict

108 polskich męczenników II wojny św.
tutaj

bł. JAN NEPOMUCEN CHRZAN
1885, Gostyczyn – ✟ 1942, Dachau
męczennik

patron: diecezji gnieźnieńskiej

wspomnienie: 1 lipca

wszyscy nasi święci
tutaj

Łącza do ilustracji (dzieł sztuki) związanych z błogosławionym:

  • BŁ. JAN NEPOMUCEN CHRZAN: 2010, szkoła w Gostyczynie; źródło: www.radiorodzina.kalisz.pl
  • bł. JAN NEPOMUCEN CHRZAN: współczesny szkic; źródło: www.wtg-gniazdo.org
  • bł. JAN NEPOMUCEN CHRZAN: lata 1930, Żerków; źródło: parafiaplonkowo.pl
  • bł. JAN NEPOMUCEN CHRZAN; źródło: www.radiorodzina.kalisz.pl
  • 50-lecie MAŁŻEŃSTWA RODZICÓW bł. JAN NEPOMUCENA CHRZANA: 1925, Gostyczyn (Jan Nepomucen pierwszy z lewej); źródło: www.spgost48.republika.pl
  • ARBEIT MACHT FREI: KL Dachau; źródło: www.flickr.com
  • bł. JAN NEPOMUCEN CHRZAN: tablica pamiątkowa, Żerków; źródło: www.wtg-gniazdo.org
  • bł. JAN NEPOMUCEN CHRZAN, bł. WŁADYSŁAW MĄCZKOWSKI, bł. ALEKSY SOBASZEK: 2009, tablica pamiątkowa, Słupy; źródło: www.muzeum.szubin.net
  • CHRYSTUS wśród 108 POLSKICH MĘCZENNIKÓW - BAJ, Stanisław (ur. 1953, Dołhobrody), 1999, obraz beatyfikacyjny, Licheń; źródło: picasaweb.google.com
  • KAPLICA 108 MĘCZENNIKÓW II WOJNY ŚWIATOWEJ - Licheń; źródło: www.lichen.pl
  • MĘCZENNICY II WOJNY ŚWIATOWEJ - PIETRUSIŃSKI Paweł (), pomnik, 2004, brąz, granit, wys. 190 cm (z cokołem 380 cm), kościół św. Jana Chrzciciela, Szczecin; źródło: www.szczecin.pl
  • 108 POLSKICH MĘCZENNIKÓW - witraż, Kaplica Matki Bożej, Świętych i Błogosławionych Polskich, kościół św. Antoniego Padewskiego, Lublin; źródło: www.antoni.vgr.pl
  • POCHÓD 108 POLSKICH MĘCZENNIKÓW II WOJNY ŚWIATOWEJ - ŚRODOŃ, Mateusz (), w trakcie tworzenia, kaplica Muzeum Powstania Warszawskiego, Warszawa; źródło: www.naszglos.civitaschristiana.pl
  • 108 POLSKICH BŁOGOSŁAWIONYCH MĘCZENNIKÓW - witraż, Sanktuarium Matki Bożej Zawierzenia, Tarnowiec; źródło: www.sanktuariumtarnowiec.parafia.info.pl

Urodził się 25.iv.1885 r. w Gostyczynie, niewielkiej wiosce — pod koniec XIX w. zamieszkiwało w ją ok. 120 mieszkańców, a sąsiadujący folwark, czyli gospodarstwo rolne, ok. 100 osób — na pograniczu ziem poznańskiej, gnieźnieńskiej i kaliskiej, ok. 17 km na wschód od Ostrowa Wielkopolskiego, ówcześnie należących do tzw. niem. Pro­vinz Posen (pl. Prowincja Poznańska), części składowej niem. Königreich Preußen (pl. Królestwo Prus), kraju związkowego Cesarstwa Niemieckiego — czyli w zaborze pruskim.

Urodził się zatem w okresie szczytu polityki germanizacyjnej, skierowanej początkowo przeciw polskiemu szkolnictwu i Kościołowi (tzw. Kulturkampf), a później przeciw wszystkim Polakom. W 1885 r. Niemcy zaczęli wdrażać tzw. rugi pruskie, czyli realizację zaborczych zarządzeń nakazujących opuszczenie Niemiec państwa wszystkim Polakom nie posiadającym obywatelstwa niemieckiego. Rok później, w 1886 r. rząd pruski utworzył niem. Königlich Preußische Ansiedlungskommission in den Provinzen Westpreußen und Posen — czyli tzw. Komisję Kolonizacyjną — której celem był wykup ziemi z rąk polskich.

Ojciec, Bartłomiej Chrzan, był kierownikiem miejscowej szkoły (przyczynił się do wybudowania jej nowej siedziby), organistą w kościele oraz agentem pocztowym. Matką była Stanisława z Jachlińskich. Oboje pochodzili z okolic Ostrowa Wielkopolskiego.

Sakrament chrztu św. przyjął zapewne we wspomnianym XVI/XVII‑wiecznym kościele pw. św. Mikołaja w rodzinnej Gostycznie. W owym kościele w 1640 r. powstała kaplica pw. św. Jana Nepomucena i to zapewne jej patronowi, św. Janowi Nepomuce­nowi (1348, Pomuk – 1393, Praga), przyszły błogosławiony zawdzięcza nadane na chrzcie św. imiona…

Jan Nepomucen był trzecim dzieckiem państwa Chrzanów rodzonym w Gostyczynie (jednym z siedmioro rodzeństwa).

Od 2.iv.1891 r. uczęszczał do podstawowej szkoły ludowej w rodzinnej wsi, kierowanej przez swego ojca. Uczyło się w niej 30 uczniów, 16 chłopców i 14 dziewczynek…

10.vi.1897 r. szkołę ukończył i przeniósł sie do Królewskiego Katolickiego Gimnazjum w Ostrowie Wielkopolskim (dziś Liceum Ogólnokształcące im. Jana Kompałły i Wojciecha Lipskiego, szczycącego się czterema błogosławionymi męczennikami II wojny światowej wśród swoich absolwentów : Janem Nepomucenem Chrzanem, Józefem Kutem, Władysławem MączkowskimAleksym Sobaszkiem). W czasach zaborowych szkoła pozyskała sławę jako kuźnia polskich kadr i ośrodek walki z germanizacją — nazywano ją Polskimi AtenamiWielkopolską Szkołą Edukacji Narodowej.

Tę elitarną, płatną szkołę, w której połowę uczniów stanowili Polacy — resztę Niemcy i Żydzi — ukończył w 1906 r., po 9 latach nauki, maturą (był jednym z 11 Polaków na 24 absolwentów tego roku).

W czasie nauki w Ostrowcu rodziło się też powołanie młodego wielkopolanina. Wstąpił do seminarium duchownego. Najpierw studiował w Arcybiskupim Seminarium DuchownymPoznaniu, a potem w Prymasowskim Wyższym Seminarium DuchownymGnieźnie. Już pod koniec 1909 r. je ukończył i 30.i.1910 r., w katedrze pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Poznaniu, przyjął święcenia kapłańskie. Archidiecezja poznańska znajdowała się wówczas w unii personalnej aeque principaliterarchidiecezją gnieźnieńską, i ich jedynym biskupem był ówczesny sufragan, bp Edward Likowski (1836, Września – 1915, Poznań), i to on wyświęcił młodego, 25‑letniego alumna, a wraz z nim co najmniej dwóch kapłanów, którzy później zginąć mieli wraz z Janem Nepomucenem w niemieckich obozach koncentracyjnych, ks. Janem Kleinem (885, Szwederowo – 1940, Sachsenhausen) i ks. Julianem Wilkansem (1886 Oćwieka – 1942, Dachau)

Mszę św. prymicyjną odprawił w rodzinnej Gostyczynie…

Rozpoczął się czas pracy kapłańskiej w wielu miejscach, do których wysyłał go je­go biskup, sukcesor apostolski Chrystusa na ziemi. Przez krótki czas (15.ii.1910 – 30.ix.1910) był wikariuszem na północy archidiecezji gnieżnieńskiej, niedaleko Nakła nad NoteciąSłupach (parafia pw. św. Wita). Następnie powrócił w rodzinne strony archidiecezji poznańskiej i posługiwał najpierw jako wikariusz (1.x.1910 – 14.vi.1914) a następnie krótko jako administrator (15.vi.1914 – 31.xii.1914). parafii pw. św. Jakuba ApostołaCzerminie, po czym na krótko został administratorem — czyli czasowo pełniącym funkcję proboszcza — pobliskiej parafii pw. św. Michała Archanioła w Broniszewicach (1.i.1915 – 30.vi.1915).

Był to już czas I wojny światowej. Wielu jego parafian powołanych zostało do za­borczej armii niemieckiej i walczyło w jej szeregach na froncie zachodnim. I wówczas przeniesiony został z powrotem na północ archidiecezji gnieżnieńskiej, do parafii pw. św.Michała ArchaniołaKcyni. Tam, od 1.vii.1915 – 14.x.1918, posługiwał aż do pro­gu niepodległej Rzeczypospolitej.

Ale niepodległość i czas walk o jej granice, w tym zwycięskie powstanie wielkopolskie lat 1918–9, zastały go już na placówce w połączonych parafiach pw. św. Michała w. Zielińcupw. Świętego KrzyżaBieganowie k. Wrześni — czyli znów bliżej rodzinnych stron — na które 15.x.1918 r. powołany został jako ich administrator.

18.iii.1919 r.. a więc już po rozejmie kończącym działania zbrojne Powstania Wielkopolskiego, podpisanym 16.ii.1919 r. w Trewirze, został mianowany, zgodnie z prawem kanonicznym, proboszczem (łac. praepositus) wspomnianej parafii Bieganowo, pozostająć jednocześnie administratorem połączonej z nią parafii Zieliniec.

Cieszył się zaufa­niem władz kościelnych, poszanowaniem kolegów — kapłanów. Zawsze gotów nieść pomoc, szczególnie umierającym…

Po 6 latach w Bieganowie i Zielińcu, 26.vi.1925 r., został proboszczem parafii pw. św. Stani­sława Biskupa we wsi Żerków, ok. 14 km od Jarocina.

Już dwa miesiące później 2.ix.1925 r., został dziekanem dekanatu jarocińskiego, w skład którego wchodziła wówczas parafia żerkowska…

Dwa lata później, po przejściu ojca na emeryturę, Jan Nepomucen sprowadził rodziców do Żerkowa. Opiekował się nimi do końca ich drogi życiowej: ojciec zmarł w 1933 r. a matka cztery lata później…

W Żerkowie prowadził, oprócz pracy duszpasterskej, także działalność społeczną — był m.in. przewodniczącym Radzy Nadzorczej Banku Ludowego, członkiem Bractwa Kurkowego…

Spokojny czas posługi i pracy przerwany został 1.ix.1939 r., gdy Rzeczpospolita została zaatakowana przez Niemcy, a 17 dni później przez Rosję. Nastąpił czwarty rozbiór Polski i rozpoczęła się II wojna światowa.

Po paru dniach od agresji do Żerkowa weszli Niemcy i natychmiast poddali szykanom i prześladowaniom proboszcza i dziekana, znanego z duszpasterskiej, społecznej i patriotycznej postawy. Kilkukrotnie napadli na plebanię, bijąc Jana Nepomucena. Wkrótce zamknęli kościół, dozwalając na jego otwieranie tylko w niedziele, na Mszę św., pod nadzorem niemieckiej policji…

Mimo tego Jan Nepomucen dalej prowadził ofiarną pracę duszpasterką, nie zaniedbując powierzone mu błogosławieństwem biskupim dusze. Do 6.x.1941 r.…

Tego dnia w zarządzanym przez Niemców i włączonym do Niemiec, jako jedna z jego prowincji, tzw. niem. Reichsgau Wartheland (pl. Okręg Rzeszy Kraj Warty), nastąpiły masowe aresztowania polskich kapłanów. Przywódca owej prowincji czyli niem. Reichsstatthalter (pl. Namiestnik Rzeszy), niemiecki zbrodniarz — młodszy niejako sąsiad Jana Nepomucena z Wielkopolski — Artur Karol (niem. Arthur Karl) Greiser (1897, Środa Wlkp. – 1946, Poznań), realizował w ten sposób politykę niem. Ohne Gott, ohne Religion, ohne Priesters und Sakramenten” (pl. bez Boga, bez religii, bez kapłana i sakramentu”). Niecały miesiąc wcześniej, 13.ix.1941 r., wydał rozporządzenie formalnie delegalizujące Kościół katolicki, powołując jednocześnie na jego miejsce tzw. Kościół Rzymskokatolicki Narodowości Niemieckiej w Kraju Warty, organizację podlegającą prawu prywatnemu Niemiec. Kapłanom katolickim zabroniono wszelkich kontaktów ze Stolicą Apostolską. Jednocześnie zdelegalizowano wszystkie zakony. A 6.x.1941 r. większość polskich duchownych z Kraju Warty, którzy oczywiście nie mogli być członkami Kościoła Narodowości Niemieckiej, Niemcy po prostu aresztowali.

Aresztowano także Jana Nepomucena i tego samego dnia przewieziono do „cieszącego się” okrutną sławą obozu koncentracyjnego KL Posen (niem. Kon­zentrationslager) w Poznaniu, zorganizowanego w byłych fortach wojskowych, a konkretnie w Forcie VII. Stamtąd, po przeszło trzech tygodniach, przetransportowano go do niemieckiego obozu koncentracyjnego (niem. Konzentrations­lager) KL Dachau.

Po przyjeździe otrzymał obozowe ubranie — zwane od charakterystycznych biało–czarnych pasów „pasiakiem” — oraz tzw. winkiel: numer obozowy – 28097, który wypisano na białej taśmie, i czerwony trójkąt z literą „P”, na określenie więźnia politycznego – Polaka. Polski kapłan, sługa Boży, stawał się niczym, jedynie wpisem w niemieckich księgach ewidencyjnych…

Był jednym z wielu katolickich kapłanów z Polski, „wrogów III Rzeszy”, przetrzymywanych w specjalnym więziennym bloku, zwanym niem. Priesterblock”…

Nie było gorszego miejsca na ziemi” — tak wiele lat po wojnie określił Dachau misjonarz i apostoł trędowatych, o. Marian Żelazek (1918, Palędzie – 2006, Puri, Indie) — „panowało bestialstwo, śmierć i głód”.

A dla polskiego duchowieństwa przetrzymywanego w Dachau zaczynał się właśnie najgorszy okres. Było to już po tzw. „apelu pokuty” z 15.ix.1941 r., gdy więzieni polscy kapłani — wszyscy! — odmówili wpisania na tzw. listę „volksdeutschów” (pl. etnicznych Niemców” albo: „folksdojczów”), i nie wyparli się polskości i godności kapłańskiej. Dwa dni później cofnięto im wszelkie udogodnienia, zaczęto zmuszać do jeszcze cięższej pracy, odebrano im prawo do otrzymywania paczek, oraz — co było najbardziej uciążliwe — odebrano „przywilej” korzystania z kaplicy…

Większość — wśród nich Jan Nepomucen — niewolniczo pracowała na tzw. plantagach”, polach przylegających do obozu: zimą dokuczał deszcz, mróz i śnieg, w upalne dni górskie słońce. Panował nieopisany głód, który nie pozwalał myśleć o niczym innym, jak tylko o jednym — w jaki sposób zdobyć kawałek chleba. Waga więźnia nie przekraczała często 40 kg. A w 1942 r., najtragiczniejszym okresie w historii obozu KL Dachau, Niemcy głodowe racje jeszcze zmniejszyli…

 […] uczucie ciągłego głodu i słabości, oglądanie się z żalem, czemu te kamienie nie są kawałkami chleba. […] Ludzie jedli najgorsze rzeczy, aby napełnić czymś swój żołądek. […] Kawałek chleba porzucony przez dziecko na ulicy był przysmakiem albo wykradzione z psiej miski kawałki skórek chleba lub z klatki króliczej. Nawet garść owsa zabrana po kryjomu z kurnika była przysmakiem. Zapominać kazała choć na chwil kilka o głodzie. A śmierć się zbliżała, okazywało to powolne puchnięcie od stóp, jeżeli doszło do brzucha, już koniec, nie było ratunku […]. Tułów wychudzony, a nogi grube i ciężkie, w ciężkich buciorach ledwie się wlokące” — tak wspominał swoje przeżycia w Dachau jeden z kapłanów, ks. Franciszek Mączyński (1901, Pacyn – 1998, Rzym), późniejszy rektor Polskiego Papieskiego Instytutu Kościelnego w Rzymie…

Choć nie istnieją materialne dowody Niemcy zdecydowali wówczas o fizycznej likwidacji polskiego duchowieństwa przetrzymywanego w KL Dachau. W iii.1942 r. Niemcy zaczęli ogłaszać, że starsi i inwalidzi mogą „zgłaszać się na wyjazd do obozu specjalnego”, o mniejszym rygorze. Rozpoczęły się wywózki w tzw. „transportach inwalidów”. Celem nie był jednak „ośrodek wypoczynkowy”, a zamek Hartheim, niemieckie centrum eutanazyjne, gdzie w ramach zorganizowanej Aktion T4 (pl. ak­cja T4) — „likwidacji życia niewartego życia” (niem. Vernichtung von lebensunwertem Leben”) Niemcy mordowali wszystkich w komorach gazowych: samochodach, których rury wydechowe skierowane były nie na zewnątrz a do wnętrza pojazdów…

Jan Nepomucen uniknął takiego „transportu”. Początkowo ze wzburzeniem reagował na bestialskie traktowanie więzionych, na poniżenia, tortury. W miarę upływu czasu przyjął wszystkie upokorzenia wobec siebie i męczarnie jako wyraz woli Boga, który zmierzenie z taką rzeczywistością na koniec życia mu, i innym, postawił. Jak zaświadczył jeden ze współwięźniów, późniejszy prałat Dezydery Wróblewski (1893, Poznań – 1978, Inowrocław): „zmienił się bardzo, tak iż ufając całkowicie łasce Bożej, oddając się całkowicie Bogu, był w stanie znieść wszelkie cierpienia”…

Przetrwał pół roku. W końcu zmaltretowany, wyniszczony niewolniczą pracą, chory i wycieńczony, do Pana odszedł 1.vii.1942 r. W ostatnim słowie, jakby uznając wszelkie zrządzenia woli Bożej w swoim życiu, nawet te najcięższe, najbardziej upokarzające, rzec miał: „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus”…

Ciało spalono w obozowym krematorium.

13.vi.1999 r. Jan Nepomucen znalazł się w gronie 108 polskich męczenników II wojny światowej beatyfikowanych w Warszawie przez św. Jana Pawła II (1920, Wadowice – 2005, Watykan). Papież mówił wtedy:

[…] kiedy św. Paweł wskazuje na wiarę Abrahama, ‘który nie okazał wahania ani niedowierzania co do obietnicy Bożej, ale się wzmocnił w wierzeRz 4, 20, pozwala nam dostrzec źródło tej siły, dzięki której nawet najcięższe doświadczenia nie były w stanie oderwać nas od miłości Boga.

Dzięki wierze w Boże miłosierdzie trwała w nas nadzieja.

Nie odnosiła się ona jedynie do społecznego odrodzenia i przywrócenia godności człowiekowi w wymiarach [doczesności]. Nasza nadzieja sięga o wiele głębiej, kieruje się bowiem ku Bożym obietnicom, które wykraczają daleko poza doczesność. Jej ostatecznym przedmiotem jest udział w owocach zbawczego dzieła Chrystusa. Może nam być poczytana za sprawiedliwość, jeżeli ‘wierzymy w Tego, co wskrzesił z martwych Jezusa, Pana naszegoRz 4, 24. Tylko bowiem nadzieja płynąca z wiary w zmartwychwstanie może nas pobudzić do dawania w codziennym życiu godnej odpowiedzi na niezmierzoną miłość Boga. Jedynie z tą nadzieją możemy iść do tych, »którzy się źle mają«Mt 9, 12 i być apostołami Bożej, uzdrawiającej miłości.

[…] Tylko takie świadectwo [czynnego miłosierdzia, zbudowane na wierze w zmartwychwstanie] jest znakiem nadziei dla współczesnego człowieka, zwłaszcza dla młodego pokolenia; a jeśli dla niektórych jest ono również ‘znakiem sprzeciwu’, to niech ten sprzeciw nigdy nas nie odwiedzie od wierności Chrystusowi ukrzyżowanemu i zmartwychwstałemu…

Pamięć o bł. Janie Nepomucenie Chrzanie przechowywana jest głównie w miejscach jego posługi kapłańskiej: w Gnieźnie, gdzie uczył się w seminarium, w Żerkowie, Kcyni, a także w Gostyninie (gdzie jego imieniem nazwano miejscową szkołę) oraz w Ostrowie Wlkp. (w I Liceum Ogólnokształcącym im. Kompałły i Lipskiego, d. Gimnazjum Męskim).

Pomódlmy się litanią do 108 błogosławionych męczenników:

Obejrzyjmy etiudkę o polskich świętych i błogosławionych wyniesionych na ołtarze przez Jana Pawła II:

  • POLSCY ŚWIĘCI i BŁOGOSŁAWIENI WYNIESIENI do CHWAŁY OŁTARZY przez JANA PAWŁA II; źródło: www.youtube.com

Obejrzyjmy też film o KL Dachau (po niemiecku):

  • KZ DACHAU; źródło: www.youtube.com

a także amatorski film o muzeum w Dachau:

  • SPACER po DACHAU; źródło: www.youtube.com

Posłuchajmy słów św. Jana Pawła II z homilii beatyfikacyjnej:

  • 13 CZERWCA 1999 - HOMILIA JANA PAWŁA II; Msza św. beatyfikacyjna, Warszawa; źródło: www.youtube.com

Pochylmy się także nad słowami Ojca św. Jana Pawła II13.vi.1999 r. w Warszawie:

Opracowanie oparto na następujących źródłach:

polskich:

angielskich:

włoskich: