MATKA BOŻA CZĘSTOCHOWSKA: kościół św. Zygmunta, Słomczyn; źródło: zbiory własneMATKA BOŻA NIEUSTAJĄCEJ POMOCYLOGO PORTALU

Rzymskokatolicka Parafia
pod wezwaniem św. Zygmunta
05-507 Słomczyn
ul. Wiślana 85
dekanat konstanciński
m. i gm. Konstancin-Jeziorna
powiat Piaseczno

św. ZYGMUNT: kościół św. Zygmunta, Słomczyn; źródło: zbiory własneśw. ZYGMUNT: XIX w., feretron, kościół św. Zygmunta, Słomczyn; źródło: zbiory własne

Valid XHTML 1.0 Strict

108 polskich męczenników II wojny św.
tutaj

bł. WŁADYSŁAW MAĆKOWIAK
1910, Sytki – ✟ 1942, las Borek k. Berezwecza
męczennik

patron: obwodu witebskiego

wspomnienie: 4 marca

wszyscy nasi święci
tutaj

Łącza do ilustracji (dzieł sztuki) związanych z błogosławionym:

  • bł. WŁADYSŁAW MAĆKOWIAK: obraz beatyfikacyjny?; źródło: www.santiebeati.it
  • bł. WŁADYSŁAW MAĆKOWIAK: ok. 1940; źródło: www.ogrodywspomnien.pl
  • bł. WŁADYSŁAW MAĆKOWIAK: ok. 1940; źródło: prawy.pl
  • bł. WŁADYSŁAW MAĆKOWIAK: ok. 2002, Kazimierz Dolny; źródło: www.zenderowski.gower.pl
  • KOŚCIÓŁ NAJŚWIĘTSZEGO BOŻEGO CIAŁA: Ikaźń, widok współczesny; źródło: www.radzima.org
  • WIDOK na KLASZTOR i KOŚCIÓŁ PO-BAZYLIAŃSKI: lata 1930-te?, Berezwecz; źródło: www.radzima.org
  • KRZYŻ w LESIE BOREK: ok 2002, Białoruś; źródło: www.zenderowski.gower.pl
  • CHRYSTUS wśród 108 POLSKICH MĘCZENNIKÓW - BAJ, Stanisław (ur. 1953, Dołhobrody), 1999, obraz beatyfikacyjny, Licheń; źródło: picasaweb.google.com
  • KAPLICA 108 MĘCZENNIKÓW II WOJNY ŚWIATOWEJ - Licheń; źródło: www.lichen.pl
  • MĘCZENNICY II WOJNY ŚWIATOWEJ - PIETRUSIŃSKI Paweł (), pomnik, 2004, brąz, granit, wys. 190 cm (z cokołem 380 cm), kościół św. Jana Chrzciciela, Szczecin; źródło: www.szczecin.pl
  • 108 POLSKICH MĘCZENNIKÓW - witraż, Kaplica Matki Bożej, Świętych i Błogosławionych Polskich, kościół św. Antoniego Padewskiego, Lublin; źródło: www.antoni.vgr.pl
  • POCHÓD 108 POLSKICH MĘCZENNIKÓW II WOJNY ŚWIATOWEJ - ŚRODOŃ, Mateusz (), w trakcie tworzenia, kaplica Muzeum Powstania Warszawskiego, Warszawa; źródło: www.naszglos.civitaschristiana.pl
  • 108 POLSKICH BŁOGOSŁAWIONYCH MĘCZENNIKÓW - witraż, Sanktuarium Matki Bożej Zawierzenia, Tarnowiec; źródło: www.sanktuariumtarnowiec.parafia.info.pl

Urodził się 27.xi.1910 r. w Sytkach należących do parafii pw. Trójcy PrzenajświętszejDrohiczynie (dziś diecezja), nad Bugiem, w rodzinie Władysława i Jadwigi z Obniskich.

W kościele parafialnym (dziś bazylika katedralna pw. Trójcy Przenajświętszej) w Drohiczynie został też, 27.xi.1910 r., przyjęty w poczet członków Kościoła w Sakramencie Chrztu św.

Rodzice byli rolnikami, ale znając wartość wiedzy starali się zapewnić wykształcenie swoim licznym dzieciom.

Władysław po skończeniu szkoły powszechnej uczył się w upaństwowionym gimnazjum im. A. Jabłonowskiej w Drohiczynie.

Po maturze starał się o przyjęcie do Seminarium Duchownego w Pińsku, jednak z powodu niskiego wzrostu i słabego wzroku został odrzucony. Udał się wówczas do Wilna i tam w 1933 r. wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego.

18.vi.1939 r., na parę miesięcy przed IV rozbiorem Rzeczypospolitej przez niemieckich i rosyjskich „sąsiadów”, przyjął święcenia kapłańskie z rąk abpa Romualda Jałbrzykowskiego (1876, Łętów‑Dębie – 1955, Białystok), metropolitę wileńskiego.

W tym samym czasie ukończył studia na Uniwersytecie im. Stefana Batorego w Wilnie uzyskując stopień magistra teologii (pracę dyplomową „Za kogo wolno ofiarować Mszę św.?”, napisał pod kierunkiem ks. prof. Ignacego Świrskiego (1885, Ellern – 1968 , Siedlce), późniejszego biskupa)…

Latem 1939 r. został mianowany wikariuszem parafii pw. Najświętszego Bożego Ciała w Ikaźni, w rejonie brasławskim obwodu witebskiego (dziś Białoruś), niedaleko granicy z Łotwą.

Po 17.ix.1939 r. do Ikaźni wkroczyły zaborcze wojska rosyjskie. Rozpoczął się terror okupacji, którego obiektem w pierwszym rzędzie stała się polska inteligencja.

W parafii Władysław został sam — tamtejszy proboszcz, ks. Jan Zawistowski musiał opuścić parafię przed nadchodzącym okupantem (po wojnie spędził 8 lat w rosyjskich łagrach na Syberii). Młody wikariusz musiał zatem przejąć obowiązki proboszcza. Musiał szybko stać się organizatorem życia dla ponad 4,5 tysiąca wiernych.

I to w obliczu rosnącego terroru rosyjskiego. Wielu z jego parafian nie wróciło po wrześniowej kampanii. Niektórzy zaginęli — jak się później okazało zamordowani zostali przez Rosjan w Katyniu, Charkowie, Miednoje i innych, do dziś nie znanych miejscach kaźni. Wielu znalazło się w więzieniu w Berezweczu, 3 km od Głębokiego, w dawnym budynku klasztornym Bazylianów (łac. Ordo Sancti Basilii Magni –  OSBM) — przed wojną były tam koszary Korpusu Ochrony Pogranicza

Rozpoczęły się też przymusowe wywózki na Syberię. Kolejna generacja Polaków wyrzucana była z domów i zsyłana na Daleki Wschód, do obozów zagłady. Była wśród nich prawie cała rodzina Władysława — m.in. jego młodszy brat, Marian Maćkowiak (1928, Sytki – 2011, Olsztyn), który po powrocie z zesłania w Rosji również został kapłanem, przyjmując święcenia kapłańskie w 1955 r., po powrocie z zesłania

vi.1941 r. rozpoczęła się wojna niemiecko–rosyjska. Rosjanie, przed opuszczeniem Berezwecza wymordowali kilkuset więźniów, resztę — do 2 tysięcy — w „marszu śmierci” popędzono na wschód i wymordowano nad Dźwiną…

Niemcy nie okazali się lepsi. Po zajęciu okolicy utworzyli Komisariat Generalny Białoruś (niem. Generalbezirk Weißruthenien) i w nim znalazł się Ikaźń. Na tych terenach pogranicza wielu nacji prowadzili politykę wzbudzania nienawiści narodowych, szczególnie wobec Polaków. W ten sposób starali się zjednać społeczność białoruską, łotewską i litewską. Tłumiony był każdy objaw polskości.

Kościół Katolicki i ludność polska stały się celem polityki eksterminacyjnej…

W parafii Władysław potrzebował pomocy. Tragiczna sytuacja miejscowej ludności nie zwalniała go z obowiązków duszpasterskich i w ix.1941 r. abp Jałbrzykowski przysłał do Ikaźni, na stanowisko wikariusza, ks. Stanisława Pyrtka, pochodzącego z okolic Nowego Targu, wyświęconego w Wilnie w 1940 r. …

Obaj młodzi kapłani zaczęli prowadzić gorliwą działalność, m.in. katechizację dzieci — był to wszak początek roku szkolnego — mimo formalnych zakazów. Szybko ich zadenuncjowano, do czego przyczynić się miał pewien weterynarz, wysługujący się, jako starosta brasławski, Niemcom…

Taki donos mógł w owych czasach prowadzić tylko do jednego: „tajna” policja państwowa Gestapo (niem. Geheime Staatspolizei) w Wilnie wydała na nich wyrok śmierci.

Władysław został uprzedzony, przez pochodzącego z Ikaźni Jana Pietkuna (AK‑owca, który przez dwa lata ukrywał rodzinę żydowską, za co odznaczony został później medalem „Sprawiedliwy wśród narodów świata”), o grożącym niebezpieczeństwie. Udał się więc do Wilna i o radę zwrócił do swego arcypasterza. Pozostać? Uciekać? Ukryć się? Abp Jałbrzykowski pozostawił decyzję kapłańskiemu sumieniu — Władysława i jego wikariusza.

Pozostali w Ikaźni. Nie mogli wszak porzucić parafian…

3.xii.1941 r. Władysław został przez Gestapo aresztowany i zawieziony do więzienia w Brasławiu.

Następnego dnia u bram więzienia pojawił się ks. Pyrtek, z doraźną pomocą, niezbędnymi rzeczami i prośbą o uwolnienie swego proboszcza. Zamiast jej spełnienia i jego zatrzymano. Aresztowani zostali także parafianie przybyli z podpisaną przez wielu wiernych petycją w ich sprawie — byli wśród nich niejacy Antoni Jarocki i Justyn Rydziko, świadkowie męczeństwa obu kapłanów…

W Brasławiu kapłani byli torturowani. Bito ich, aż do utraty przytomności.

Świadek zapamiętał ich wyszeptywaną modlitwę: „Pro Christo…”.

W Wigilię 24.xii.1941 r. uwięzionych w Ikaźni, w tym obu kapłanów, przywieziono do więzienia w Berezweczu — owego byłego klasztoru Bazylianów, przejętego od Rosjan…

Na początku 1942 r. dołączył do nich jeszcze jeden kapłan, ks. Mieczysław Bohatkiewicz, proboszcz z Dryssy, w diecezji pińskiej.

Stan zdrowia kapłanów, zmaltretowanych, skatowanych, był już wtedy bardzo zły. Próbował w ich sprawie interweniować miejscowy proboszcz, wikariusz generalny biskupa, ks. Antoni Zienkiewicz (1888 – 1951, Głębokie), i — o dziwo! — udało mu się coś uzyskać. Wszystkich trzech umieszczono bowiem w szpitalu i pozwolono nawet sprawować Mszę św. 

Mieli wtedy ostatnią możliwość ucieczki. Pomoc oferował dyrektor szpitala. Nie skorzystali. Nie chcieli narażać nikogo, tym bardziej pracowników szpitala, na odwet ze strony Niemców…

Odwiedzający ich w szpitalu ks. Piotr Bartoszewicz (1914, Wilno – 1991, Żołudek), który pomagał wówczas w parafii Głębokie ks. Zienkiewiczowi, relacjonował, że początkowo wszyscy trzej byli bardzo przerażeni, ale: „Jako ich spowiednik obserwowałem z bliska przemianę duchową, jakiej dokonywał w nich Duch Święty”.

Parafianie z Ikaźni nie ustawali w staraniach o uwolnienie swoich duszpasterzy i uzyskali nawet „obietnicę” ich uwolnienia od naczelnika niemieckiej żandarmerii. Więźniowie jednak nie mieli złudzeń, twierdząc zgodnie wobec ks. Bartoszewicza, że będą wolni, ale już „w Ojczyźnie Niebieskiej”.

2.iii.1942 r. wszyscy trzej poprosili o ostatnią spowiedź. Ks. Bartoszewicz, który sam później zesłany został na 6 lat do rosyjskich łagrów syberyjskich, wspominał: „Podziwiałem ich pokój ducha i radość wewnętrzną z tej świadomości, że idą na śmierć i wkrótce oddadzą życie za wiarę”.

Wieczorem tego dnia policja zabrała księży BohatkiewiczaPyrtka z powrotem ze szpitala do więziennej celi.

3.iii.1942 r. Władysław poprosił jeszcze raz ks. Bartoszewicza o sakrament pokuty. Zaraz potem również i on znalazł się w celi.

Jak się okazało była to ich „cela śmierci”.

W nocy napisał na marginesie swojego brewiarza pożegnalny list do abpa Jałbrzynowskiego: „Najdostojniejszy, Drogi i Kochany Arcypasterzu. Idę złożyć ostatnią ofiarę z życia. Za trzy godziny stanę przed Panem. Ostatnie swoje modły i myśli kieruję ku Tobie, Najdostojniejszy Arcypasterzu i ślę po raz ostatni hołd synowskiego szacunku i przywiązania […] cieszę się, że Bóg mnie wybrał, a nade wszystko dodaje łaski i sił, bo wszyscy trzej jesteśmy spokojni”…

Dwaj towarzysze niedoli również spisali w swoich brewiarzach ostatnią wolę. Udało się je przekazać innym współwięźniom…

Gdy następnego ranka na saniach wywieziono księży na egzekucję, towarzyszył im głośny płacz przetrzymywanych parafian z Ikaźni, na co odpowiedzieli: „Nie płaczcie, nasza śmierć będzie dla was uwolnieniem, będziecie wolni wszyscy. Ofiarujemy naszą krew za was”…

4.iii.1942 r., w dzień uroczystości św. Kazimierza, królewicza, patrona wileńskiej prowincji kościelnej, wszystkich trzech, wraz z ochrzczoną Żydówką i oficerem sowieckim, rozstrzelano w lesie Borek, po przeciwnej od Berezwecza stronie jeziora Wielkiego, i tam pogrzebano w zbiorowym dole.

Ich ostatnimi słowami miały być „Niech żyje Chrystus Król!!”

Następnego dnia aresztowanych parafian z Ikaźni zwolniono do domu.

Po zakończeniu działań wojennych w 1945 r. na terenie lasku Borek nie przeprowadzono ekshumacji. A przecież Niemcy pochowali tam nawet do 30 tysięcy swoich ofiar: rosyjskich jeńców, Żydów z getta w Głębokiem, Polaków — członków Armii Krajowej. I kapłanów — byli wśród nich, oprócz Maćkowiaka, Pyrtka, Bohatkiewicza, następujący księża rozstrzelani 4.vii.1942 r.:

  • ks. Bolesław Maciejewski (1897, Wilno – 1942, las Borek k. Berezwecza), proboszcz i dziekan z parafii pw. św. Antoniego z Padwy w Postawach;
  • ks. Romuald Dronicz (1897, Bieniakon lub Wilno – 1942, las Borek k. Berezwecza), proboszcz parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Wołkołacie;
  • ks. Adam Masiulanis (1911, Wołkowysk – 1942, las Borek k. Berezwecza), proboszcz z parafii pw. św. Michała Archanioła w Łużkach;
  • ks. dr Antoni Skorko (1888 – 1942, las Borek k. Berezwecza), proboszcz z parafii pw. św. Michała Archanioła w Woropajewie;
  • o. Władysław Wieczorek (1903 – 1942, las Borek k. Berezwecza), salezjanin, z parafii pw. Imienia Maryi w Parafianowie.

Ale las Borek kryje także tysiące innych ofiar — zamordowanych przez Rosjan w czasie okupacji w latach 1939‑41 oraz później, po odbiciu Głębokiego i Berezwecza od Niemców w 1944/5…

Bo wtedy były klasztor bazyliański został ponownie wykorzystany przez Rosjan jako więzienie…

Wszyscy trzej zamordowani kapłani znaleźli się w gronie 108 męczenników II wojny światowej beatyfikowanych przez św. Jana Pawła II (1920, Wadowice – 2005, Watykan), 13.vi.1999 r., w Warszawie.

Gdzie dokładnie zatem pochowane są relikwie błogosławionych — nie wiadomo. Przypuszcza się, że na miejscu ich egzekucji znajduje się dziś strzelnica strażników więziennych obecnego berezweckiego więzienia o zaostrzonym rygorze…

W lesie boreckim jest kilka pomników: na cmentarzu żydowskim, na rosyjskich, jenieckich mogiłach. Już w XXI w., staraniem polskich krewnych tam pomordowanych, pojawił się wreszcie krzyż katolicki. Zagospodarowano mały cmentarzyk i postawiono pomnik z polskimi napisami. Jeden z nich brzmi: „Księża rozstrzelani 4 marca 1942, bł. Mieczysław Bohatkiewicz, bł. Władysław Maćkowiak, bł. Stanisław Pyrtek, beatyfikowani 13 czerwca 1999 przez Papieża Jana Pawła II

Prawda o Berezweczu, kościele pw. św. Apostołów Piotra i Pawła, sąsiadującym dawniej z klasztorem oo. bazylianów — dziś więzieniem — wspaniałym zabytku wielkiej kultury, „perle baroku wileńskiego”, jak o nim mówiono, który Rosjanie zburzyli w roku 1970, i ofiarach lasu Borek wciąż jest aliści przykryta zasłoną niepamięci i milczenia. I zmowy…

Biskup Józef Zawitkowski (ur. 1938, Wał), w homilii wygłoszonej 26.xii.1985 r. w bazylice św. Krzyża w Warszawie, tak mówił:

Męczeństwo nie jest szukaniem cierpienia i śmierci.
Męczeństwo jest wyznaniem wiary. […]
Krew męczenników jest posiewem chrześcijan.
Jest dla pokoleń motywem wiarygodności tych,
którzy szukają prawdy, dobra i sprawiedliwości.

I pozornie uspakajał nas:

Nam — ludziom codzienności — nie grozi męczeństwo,
ale jesteśmy codziennie umęczeni.
Dzięki temu odnosimy pełne zwycięstwo …
I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie […]
ani głód, ani nagość,
ani jakiekolwiek inne stworzenie
nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga,
która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym
por. Rz 8, 38.

Ale zaraz dodawał:

Tylko pamiętajcie, bracia,
że jeszcze „nie opieraliście się aż do przelewu krwi,
walcząc przeciw grzechowi
Hbr 12, 4.

I radził:

Bądźcie więc mocni w wierze.

Tak, jak wiernym był bł. Władysław Maćkowiak, kapłan…

Pomódlmy się litanią do 108 błogosławionych męczenników:

Popatrzmy na film (w trzech częściach) o dniach Polaka w Brasławiu:

  • cz. I:
    DZIEŃ POLAKA w BRASŁAWIU; cz. I; źródło: www.youtube.com
  • cz. II:
    DZIEŃ POLAKA w BRASŁAWIU; cz. II; źródło: www.youtube.com
  • cz. III:
    DZIEŃ POLAKA w BRASŁAWIU; cz. III; źródło: www.youtube.com

Posłuchajmy słów Jana Pawła II z homilii beatyfikacyjnej:

  • 13 CZERWCA 1999 - HOMILIA JANA PAWŁA II; Msza św. beatyfikacyjna, Warszawa; źródło: www.youtube.com

Pochylmy się nad słowami Ojca św. Jana Pawła II13.vi.1999 r. w Warszawie:

oraz jego homilią z 5.ix.1993 r. z Wilna:

Opracowanie oparto na następujących źródłach:

polskich:

norweskich:

włoskich: