RĘCE MOICH PRZODKÓW…
HERBERT ZBIGNIEW (1924, Lwów – 1998, Warszawa)
Bez ustanku pracują we mnie ręce moich przodków
wąskie silne kościste ręce nawykłe do prowadzenia wierzchowca
władania mieczem szablą szpadą
- O jaki wzniosły jest spokój - śmiertelnego ciosu
Co chcą powiedzieć ręce moich przodków
oliwkowe ręce z zaświatów
pewnie bym się nie poddał
więc pracują we mnie jak w cieście
z którego ma być ciemny chleb
A co już przekracza moją wyobraźnie
wsadzają mnie szorstko na siodło
a stopy w strzemiona