MATKA BOŻA CZĘSTOCHOWSKA: kościół św. Zygmunta, Słomczyn; źródło: zbiory własneMATKA BOŻA NIEUSTAJĄCEJ POMOCYLOGO PORTALU
Rzymskokatolicka Parafia
pod wezwaniem św. Zygmunta
05-507 Słomczyn
ul. Wiślana 85
dekanat konstanciński
m. i gm. Konstancin-Jeziorna
powiat Piaseczno
św. ZYGMUNT: kościół św. Zygmunta, Słomczyn; źródło: zbiory własneśw. ZYGMUNT: XIX w., feretron, kościół św. Zygmunta, Słomczyn; źródło: zbiory własne

NIEZWYKŁE WIZERUNKI MATKI BOŻEJ (4)
(pełna lista: >>tutaj<<)

MATKA BOŻA KATYŃSKA

Pierwsza wersja: 1968-1972, Warszawa

Lokalizacja: ?

następny

Łącza do niezwykłego wizerunku Matki Bożej (a także wydarzeń z nim związanych):

  • MATKA BOŻA KATYŃSKA: kopia linorytu Anny Danuty STASZEWSKIEJ; źródło: www.pamietamkatyn1940.pl
  • MATKA BOŻA KATYŃSKA: kopia linorytu Anny Danuty STASZEWSKIEJ; źródło: naszglos.civitaschristiana.pl
  • MATKA BOŻA KATYŃSKA: znaczek z kopią linorytu Anny Danuty STASZEWSKIEJ, wydany przez podziemną Solidarność, 1989?; źródło: www.elfal.com
  • MATKA BOŻA KATYŃSKA: kopia linorytu Anny Danuty STASZEWSKIEJ, fragm.; źródło: www.goscniedzielny.wiara.pl
  • MATKA BOŻA KATYŃSKA: drzeworyt Stanisława BIAŁOSA, oparty o linoryt Anny Danuty STASZEWSKIEJ; źródło: www.mojageneracja.pl
  • MATKA BOŻA KATYŃSKA: drzeworyt Stanisława BIAŁOSA, oparty o linoryt Anny Danuty STASZEWSKIEJ; źródło: www.photoblog.pl
  • MATKA BOŻA KATYŃSKA: kopia drzeworytu Stanisława BIAŁOSA, opartego o linoryt Anny Danuty STASZEWSKIEJ; źródło: www.iv-gim.is.net.pl
  • MATKA BOŻA KATYŃSKA: znaczek Poczty Polskiej, 1999, przedstawiający drzeworyt Stanisława BIAŁOSA, oparty o linoryt Anny Danuty STASZEWSKIEJ; źródło: www.poczta-polska.pl
  • JAN PAWEŁ II BŁOGOSŁAWIĄCY MATKĘ BOŻĄ KATYŃSKĄ: w obecności ks. Zdzisława Peszkowskiego, 1986?; źródło: blogmedia24.pl

Z obozu w Kozielsku, z ziemi smoleńskiej, gdzie w latach 1939-1941 przetrzymywano i mordowano polskich jeńców wojennych, żołnierzy, kapłanów, policjantów, strażników polskich granic, inteligencję, po prostu – Polaków, ujrzały światło dzienne i zadziwiły świat trzy Madonny.

Wszystkie trzy z nieludzkiej ziemi „raju sowieckiego” wydostały się dzięki armii gen. Władysława Andersa. Matka Boża Kozielska Zwycięska przeszła cały szlak bojowy tej bohaterskiej armii i w końcu swoim domem uczyniła kościół św. Andrzeja Boboli w Londynie, kościół garnizonowy polskiego uchodźstwa.

Zwycięska Matka Boża Kozielska Różańcowa przez wiele lat przechowywana była przez jej animatora, por. Tadeusza Birżę-Bireckiego, w Londynie, by wreszcie po odzyskaniu przez Polskę niepodległości trafić do sanktuarium patrona Polski, św. Andrzeja Boboli, w Warszawie.

Wreszcie Matka Boża Kozielska, najcenniejsza z nich, wykonana bowiem, tuż przed śmiercią, przez zamordowanego w Katyniu por. Henryka Witolda Gorzechowskiego, przez lata przechowywana w tajemnicy, i w obawie przed sowieckimi namiestnikami, przez jego rodzinę w Warszawie trafiła w końcu – również po odzyskaniu niepodległości w 1989 r. – do katedry polowej wojska polskiego w Warszawie.

Wiedza o nich powoli docierała do społeczeństwa polskiego, przez dziesięciolecia odgrodzonego od rzetelnej informacji przez wysługujące się sowieckim przełożonym (nie)polskie media i (nie)polskie władze. Może dlatego inny wizerunek, w sposób bardziej bezpośredni nawiązujący do polskiego holokaustu na wschodzie, powstały ponad 20 lat po wydarzeniach, stał się symbolem tych zbrodni? A może dlatego, iż w niezwykle prosty sposób ukazuje los utraconych polskich Kresów i ostatnich, niezłomnych jej obrońców?

To ta bowiem Matka Boża Katyńska stała się, w powszechnym odbiorze, symbolem polskiej martyrologii na Wschodzie. Jej losy są równie ciekawe i równie zagmatwane jak losy trzech Madonn z Kozielska…

Autorką pierwowzoru obrazu, namalowanego w 1968 r., była Anna Danuta Staszewska, żona byłego apartczyka i działacza komunistycznego Stefana Staszewskiego. Ten pierwowzór, oparty o Matkę Bożą Wileńską, zwany przez autorkę Pietą I, przedstawiał Dziewicę z czaszką ludzką o przestrzelonej potylicy w dłoniach.

Parę lat później powstała Pietà II, tym razem oparta o Matkę Bożą Jasnogórską, trzymającą głowę mężczyzny z dziurą po strzale w tył głowy.

Obie przez lata, w obawie przed komunistyczną mafią, nie opuszczały domu państwa Staszewskich.

W 1972 r. powstał trzeci wizerunek, według Piety II: czarno-biały linoryt. I on zawisł na ścianach domu p. Staszewskich…

Obawy państwa Staszewskich nie były nieuzasadnione. Wszak Stefan Szuster-Staszewski, przedwojenny komunista, zanim zaczął działalność w strukturach sowieckich po II wojnie światowej, przez 8 lat więziony był, w rezultacie czystek stalinowskich lat 30-tych zeszłego wieku, w obozach pracy na Kołymie. Cudem przeżył. Wrócił i … aktywnie włączył się w działalność sowieckiego namiestnictwa w Polsce. Po przełomie Gomułkowskim (1956 r.), który aktywnie poparł i animował, został odsunięty na boczny tor i wyleciał w 1968 r. z partii komunistycznej. Już wtedy związany był z rewizjonistycznymi działaniami, m.in. tzw. komandosów, których głównymi postaciami byli Jacek Kuroń i Adam Michnik. Ale jednocześnie, dzięki żonie, zbliżył się do kościoła, by w końcu przyjąć Chrzest św.…

Taka biografia narażała go i jego rodzinę na niebezpieczeństwo, toteż Anna Danuta Staszewska obawiała się upubliczniać swoje wizerunki Madonny, które coraz bardziej postrzegała jako dzieło swego życia.

I tak mogło pozostać, gdyby znany aktor warszawski Maciej Rayzacher nie sfotografował linorytu Matki Bożej Katyńskiej. Stało się to w 1980 r., już po powołaniu Komitetu Obrony Robotników KOR i Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela ROBPCio a tuż przed powstaniem Solidarności.

Kopie zdjęcia rozprowadzone wśród kręgów znajomych i znajomych znajomych zaczęły żyć własnym życiem. Niepodpisane (p. Anna Danuta nie zdobyła się na to) tworzyły nową legendę Katynia i wizerunku Jej Matki.

Tymczasem tej samej wiosny 1980 r., w trakcie pielgrzymki warszawskiego Klubu Inteligencji Katolickiej do Rzymu, autorka ofiarowała swój linoryt – nie osobiście ale przez dwoje dzieci z tej pielgrzymki, sama nie mogła się przecisnąć - Ojcu św. Janowi Pawłowi II…

A niepodpisane zdjęcia linorytu stały się pierwowzorem wielu następnych kopii, nie powołujących się na oryginał. Jedna z nich, przez kogoś pokolorowana, trafiła nawet na okładkę książki „Mord w Katyniu” Jędrzeja Tucholskiego, wydanej w 1991 r.

Zapewne największą radość sprawiła autorce podziemna Solidarność wydając w 1989 r. specjalny znaczek z wizerunkiem Matki Bożej Katyńskiej

To były już czasy niepodległości. Stefan Staszewski nie żył już od dwóch lat (doczekał wolności). Pani Anna Danuta zmarła w 1995 r. Jej pomysł dalej dość powszechnie powielano nie powołując się, niestety, na jej autorstwo…

Największą sławę uzyskał drzeworyt Stanisława Białosa, którym przez lata opiekował się ks. Zdzisław Peszkowski, kapelan Rodzin Pomordowanych na Wschodzie. Ów drzeworyt pobłogosławił Ojciec św. Jan Paweł II, we wzruszającej ceremonii, dotykając palcami wyobrażenia dziury w potylicy zamordowanego jeńca. Drzeworyt brał udział w nabożeństwach przy wmurowaniu kamienia węgielnego pod cmentarz w Katyniu z udziałem Prezydenta RP Lecha Wałęsy, przy otwarciu cmentarzy w Katyniu, Charkowie i Miednoje, podczas modlitwy Jana Pawła II przy pomniku Poległym i Pomordowanym na Wschodzie w Warszawie. Był świadkiem złożenia przez prezydenta Rosji Borysa Jelcyna wieńca pod krzyżem katyńskim na Powązkach…

Na szczęście nie znalazł się na pokładzie prezydenckiego samolotu 10 kwietnia 2010 r., unikając w ten sposób nieuchronnego zniszczenia… Do dziś pozostaje w rękach Rodzin Pomordowanych na Wschodzie.

Co się stało z oryginalnymi obrazami przechowywanymi w rodzinie p. Staszewskich autorowi tego opracowania nie wiadomo. Wszelako pomysł – wizerunek Madonny Katyńskiej Anny Danuty Staszewskiej - symbolizuje dziś całą tragedię polskich Kresów, tragedię do dziś nie domkniętą, niedopowiedzianą, wołającą do nas i przyszłych pokoleń z głębi naszych dziejów, wołającą przedziurawionymi czaszkami pomordowanych w Katyniu, Miednoje, Charkowie i wielu innych miejscach naszych byłych ziem wschodnich.

Opracowanie oparto na następujących źródłach:

polskich:

Posłuchajmy „Ave Maria” z Katyniem w tle:

  • AVE MARIA: Katyń; źródło: www.youtube.com

Posłuchajmy też dwóch współczesnych utworów poświęconych pamięci pomordowanym:

  • Guziki” Zbigniewa Herberta w wykonaniu Przemysława Gintrowskiego
    GUZIKI: HERBERT Zbigniew, wyk. GINTROWSKI Przemysław; źródło: www.youtube.com
  • Ostatni list” Lecha Makowieckiego
    OSTATNI LIST: MAKOWIECKI Lech i ZAYAZD; źródło: www.youtube.com