poprzedni
Matka Boża Kozielska (1940)
NIEZWYKŁE WIZERUNKI MATKI BOŻEJ (2)
(pełna lista: >>tutaj<<)
ZWYCIĘSKA MATKA BOŻA KOZIELSKA RÓŻAŃCOWA
Pierwsza wersja: 1941, Kozielsk
Lokalizacja: Warszawa, sanktuarium św. Andrzeja Boboli
następny
Zdjęcia kaplicy i cudownego obrazu (z zasobów własnych):
Łącza do niezwykłego wizerunku Matki Bożej (a także wydarzeń z nim związanych) z innych źródeł:
Historia Kozielska jak mieczem przedzielona jest na dwa okresy: przed i po Katyniu. W kwietniu i maju 1940 r. pierwszą, najznaczniejszą grupę polskich oficerów i żołnierzy wywieziono z obozu dla internowanych w Kozielsku w nieznane. W 1943 r. owo „nieznane” stało się straszliwie czytelne: Niemcy odsłonili masowe groby pomordowanych przez sowieckie NKWD polskich oficerów…
Tylko niewielka część uratowała się, wywieziona z woli sowieckich panów życia i śmierci do obozów Pawliszczew Bar i Griazowiec. Wszyscy do końca życia zadawali sobie pytanie – dlaczego oni? Odpowiedź na pytanie do dziś ukryta jest w archiwach pilnie strzeżonych przez państwo rosyjskie.
I to jeden spośród z nich, Henryk Gorzechowski, wywiózł wykonaną przez swego ojca Henryka Witolda Gorzechowskiego, rycinę Matki Bożej Kozielskiej…
Po mordzie katyńskim chwilowo zlikwidowano obóz w Kozielsku. Chwilowo, wkrótce bowiem w murach dawnego klasztoru ojców bazylianów, przekształconego przez cara w klasztor prawosławny, powstał nowy obóz jeniecki dla Polaków, tzw. Kozielsk II. Zwieziono doń 2500 polskich oficerów schwytanych przez Sowietów w okupowanych krajach nadbałtyckich: Litwie, Łotwie i Estonii, gdzie schronili się po klęsce wrześniowej 1939 r. Ci zwiezieni z Litwy byli zresztą internowani jeszcze przez władze litewskie i przetrzymywani w Kalwarii Suwalskiej…
Większość pochodziła z północno-zachodniej Polski i Wileńszczyzny. Żyła pod urokiem i w cieniu Matki Bożej z Ostrej Bramy, z Wilna. Nic dziwnego, że to w niej swój wzorzec mają powstałe w Kozielsku II dwa bliźniacze wizerunki Matki Bożej.
Ale nie tylko w Niej. Swoje źródło mają także w cudownym obrazie Matki Bożej z Żyrowic, małego miasteczka Ziemi Nowogródzkiej, patronki unitów, do którego pielgrzymowali możni i królowie I Rzeczpospolitej, m.in. Władysław IV, Jan Kazimierz, Jan III Sobieski. Kopia wizerunku Matki Bożej Żyrowickiej zachowała się w jakiś niezbadany sposób na murach klasztoru w Kozielsku, dawniej – przed zagrabieniem przez Moskali – należącego do ojców bazylianów. I została rozpoznana przez polskiego jeńca, dr. kpt. Waleriana Charkiewicza, przed wojną autora – jak pisze Antoni Zambrowski - broszury „Żyrowice – łask krynice”.
I tak, przywołując rysy Madonny z Ostrej Bramy i przyglądając się wyblakłym kształtom Madonny z Żyrowic na murach Kozielska, spragnieni swej własnej Madonny członkowie tajnego Koła Religijno-Rycerskiego „Marianum” (swój początek mającego w przedwojennym wileńskim instytucie „braci marianistów” pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny Zwycięskiej) wykonali w Kozielsku – potajemnie, mimo surowych zakazów – aż dwa Jej wizerunki. Oba na przypadkowo – cudownie? – znalezionej lipowej desce z ikonostasu prawosławnego (czy też drzwi cerkiewnych – w każdym razie w sowieckim raju służącej jako pokrywa beczki na śledzie…). Jak wiele lat później opowiadał ks. Zdzisław Peszkowski: „W warunkach niewoli, ale i żywej pobożności, zrodziło się pragnienie posiadania własnego obrazu Matki Najświętszej”.
Deskę oheblował gen. Władysław Jan Przeździecki, członek Koła. Pierwsze szkice wykonał, na usilne prośby por. Tadeusza Birży-Bireckiego, ateista i komunista Mikołaj Arciszewski (zrzucony następnie przez Sowietów do okupowanej Polski z radiostacją, aresztowany przez Gestapo i zamordowany na Pawiaku w Warszawie), jedyny, który posiadał kolorowe kredki w obozie. Wzorce koron zaprojektował por. Birża-Birecki, który następnie – po przekrojeniu deski na dwie części – przekazał projekty, wraz z deskami, por. Tadeuszowi Zielińskiemu i por. Michałowi Siemiradzkiemu (bratankowi znanego malarza Henryka Siemiradzkiego).
Por. Zieliński wizerunek Matki Bożej, na swoim kawałku drzewa lipowego, wyrzeźbił. Tak powstała Matka Boża Kozielska Zwycięska. Natomiast por. Siemiradzki na swojej części deski wizerunek Matki Bożej Zwycięskiej namalował farbami olejnymi. W wielkiej tajemnicy, w obecności jedynie Birży-Bireckiego i płk. Adama Kosiby, poświęcenia obu obrazów dokonał inny internowany, ks. Nikodem Dubrawka, w Wielką Sobotę 12 kwietnia 1941 r.
Losy wkrótce rozdzieliły oba wizerunki. Wizerunek Najświętszej Maryi Zwycięskiej Różańcowej Siemiradzkiego, pod pieczołowitą opieką jednego z więźniów, pchor. Siemińskiego, powędrował do łagrów na północ, aż na półwysep Kola. Później, po układzie Sikorski-Majski trafił wraz z łagiernikami do polskiej armii gen. Władysława Andersa \ w Tatiszczewie nad Wołgą. Tam przejął go inny członek Koła Religijno-Rycerskiego „Marianum”, kapelan ks. Wiktor Judycki.
Po ewakuacji z „nieludzkiej ziemi”, poprzez Iran obraz wraz z wojskiej trafił do Palestyny. Tam powrócił na ręce por. Birży-Bireckiego (miał stanowić własność odnawianego Instytutu „Marianum”)…
W Jerozolimie przebywał do 1947 r., skąd w swej tułaczce, wraz z opiekunem, zawędrował do Wielkiej Brytanii. Tam pozostał na długie dziesięciolecia…
W roku Maryjnym 1954 obraz Siemiradzkiego odwiedził Rzym, gdzie został udekorowany „specjalnym medalem Ojca Świętego, którym były odznaczane sztandary najwybitniejszych sanktuariów świata”.
Od 1966 r., gdy zmarł por. Birża-Birecki, wizerunek był przechowywany w rękach prywatnych: m.in. pod opieką marianisty, Stanisława Przyszlakowskiego, więźnia Griazowca.
Przed śmiercią Przyszlakowski przekazał cudowny wizerunek ks. Zdzisławowi Peszkowskiemu, kapelanowi „Rodzin Katyńskich” i pomordowanych na Wschodzie. Peszkowski odwiedził Przyszlakowskiego w jego londyńskim domu i odprawił Mszę św. w intencji powrotu do zdrowia ciężko chorego marianisty. To wtedy na obrazie powstała charakterystyczna rysa - pęknięcie…
Z kapelanem katyńskim obraz w końcu powrócił w 1988 r. do Polski. I to dzięki niemu też w 1991 r. w Rzymie wizerunek pobłogosławił Ojciec Święty Jan Paweł II.
W 2002 r., w 300ną rocznicę zapoczątkowania kultu św. Andrzeja Boboli, ks. Peszkowski przekazał obraz Zwycięskiej Królowej Różańca z Kozielska jezuickiemu sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Warszawie. W homilii okolicznościowej bp. Tadeusz Pikus modlił się:
„Matko Boża, Niepokalana Maryjo! Wzywamy Cię jako Zwycięską Królową Różańca z Kozielska. Pod Twoją obronę uciekamy się, gdyż ufamy, że zwycięstwo Królestwa Bożego w naszym świecie dokona się dzięki Tobie, skoro Jezus dał nam Ciebie jako Matkę. Twój Obraz przypomina o zwycięstwie, jakiego doświadczyli nasi przodkowie w czasach złowrogiego totalitaryzmu. Wspierała ich wiara i modlitwa, zwłaszcza różaniec, do którego i nas usilnie zachęcasz. Ożywieni tą samą wiarą zanosimy naszą modlitwę przed Twoim Obrazem przez Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który króluje z Ojcem w jedności Ducha Świętego przez wszystkie wieki wieków. Amen.”
I to u św. Andrzeja Boboli w Warszawie, w specjalnej kaplicy pod ołtarzem i pod szklanym sarkofagiem z relikwiami św. Andrzeja, męczennika i patrona Polski (sarkofag ów widoczny jest z kaplicy), Zwycięska Matka Boża Różańcowa Kozielska przechowywana i czczona jest do dzisiaj…
Opracowanie oparto na następujących źródłach:
polskich:
Kazanie bpa Tadeusza Pikusa podczas uroczystości intronizacji obrazu Zwycięskiej Królowej Różańca z Kozielska 16 kwietnia 2002 r.:
„Pieśń Ostaszkowa” nieznanego autora :
Adres:
Sanktuarium św. Andrzeja Boboli
ul. Rakowiecka 61
02-532 Warszawa
Mapa dojazdu: