Witamy na oficjalnej stronie Parafii Rzymskokatolickiej św. Zygmunta w Słomczynie.
SPOTKANIA ze ZMARTWYCHWSTAŁYM PANEM w tygodniu 30.08-5.09:
poniedziałek-sobota: 730, 1800
piątek: 1545 (dla dzieci)
niedziela: 845, 1030, 1200 (suma), 1800
Pamiętajmy: w tym tygodniu przypada pierwszy czwartek, piątek i sobota miesiąca!
Ramowy porządek nabożeństw: tutaj >>
INTENCJE MSZALNE - wspólnie módlmy się za tych, którzy naszego wsparcia szczególnie potrzebują! więcej >>
OGŁOSZENIA Zapraszamy do zaznajomienia się z najnowszymi ogłoszeniami parafialnymi, gdzie ślad żywnotności naszej wspólnoty jest chyba najbardziej widoczny! więcej >>
MAMY NOWEGO WIKARIUSZA! Decyzją naszego Arcypasterza do pracy w naszej Parafii powołany został ks. Dariusz KIJ. Ks. Darku - witamy serdecznie! więcej - tutaj >>
POŻEGNALIŚMY WIKARIUSZA
Decyzją naszego Arcypasterza po roku posługi w naszej parafii odszedł od nas ks. Kamil NOWACKI.
Dziękując mu za wspaniały wkład w naszą małą społeczność życzymy mu wszelkich łask Bożych na drodze dalszej, nieraz trudnej, posługi kapłańskiej.
Ojcze Kamilu, prosimy o błogosławieństwo i pamięć…
więcej >>,
galeria zdjęć - tutaj >>.
Rozpoczyna się NOWY ROK SZKOLNY. Przygotujmy się do niego modlitwą i spotkaniem z Panem! więcej >>
ZŁAMANE DRZEWCE ODNOWIONE Drzewce chorągwi Chrystusa Zmartwychwstałego zwieńczającego ołtarz główny naszego kościoła, które uległo złamaniu na początku lipca, zostało odnowione! Zdjęcia tutaj >> .
KRZYŻ JEST TAKŻE ZNAKIEM SPRZECIWU… piszą biskupi nasi Pasterze zebrani 25.08 na Sesji Rady Biskupów Diecezjalnych na Jasnej Górze: tutaj >>
ZNAK BEZGRANICZNEJ MIŁOŚCI BOGA DO CZŁOWIEKA… oświadczenie Prezydium Konferencji Episkopatu Polski i Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego: tutaj >>
BROŃMY KRZYŻA! śpiewem:więcej >> a szczególnie naszym wyznaniem wiary Credo: więcej >>
Pamiętajmy o 71szej ROCZNICY WYBUCHU II WOJNY św. i 4 rozbioru Polski - najważniejszego wydarzenia w życiu ostatnich dwóch generacji Polaków - wszak w cieniu tamtej tragedii i naszego narodowego dramatu żyjemu dziś i my! Otoczmy wszystkich, którzy odeszli do Pana w latach 1939-1956 naszą pamięcią i modlitwą…
66ta ROCZNICA POWSTANIA WARSZAWSKIEGO to czas zamyślenia
nad wspaniałymi pokoleniami Polaków, które potrafiły najpierw odzyskać niepodległość, a potem jej bronić - “życie rzucając na szaniec”.
Czy potrafimy być wierni ich pamięci?
Teresa Bogusławska pisała:
Takaś dumna, wyniosła i żywa,
Takąś cała promienną i krwawą…
Dzwon się głuchy z oddali odzywa.
…Klękam w prochu przed Tobą, Warszawo…
całość >>
PO WARSZAWIE CHODZIĆ TRZEBA z WIELKĄ CZCIĄ - piękne, a zarazem wstrząsające, słowa Prymasa Wyszyńskiego na dzień swego ingresu do katedry Warszawskiej więcej >>
A było to MIASTO RUIN - warto odwiedzić Muzeum Powstania Warszawskiego i zobaczyć trójwymiarowy film o zburzonej Warszawie… Zwiastun tutaj >>
NIE BYŁOBY NA STOLICY PIOTROWEJ TEGO PAPIEŻA POLAKA… - rozpoczyna się 9-miesięczna Nowenna, jako przygotowanie do 30 rocznicy śmierci i 110 rocznicy urodzin Sługi Bożego Prymasa Stefana kard. Wyszyńskiego. Dla młodych szansa dowiedzenia się czegoś o tym Wielkim Polaku, dla starszych okazja zamyślenia nad czasami i dziełem Prymasa Tysiąclecia więcej >>
WSPOMNIENIA - GALERIE ZDJĘĆ. Zapraszamy na chwilę zadumy - jak to było parę miesięcy temu:
BOCELLI o ABORCJI przejmująca wypowiedź słynnego tenora tutaj >>. Oryginalny film (po włosku z angielskimi napisami) tutaj >>
O PRZEBUDZENIU NARODU I KŁAMSTWACH AUTORYTETÓW: Ciekawy wywiad z abpem Józefem Michalikiem: tutaj >>
W ostatnich i nadchodzących tygodniach wspominamy i wspominać będziemy m.in. następujących patronów (życiorysy z naszych własnych źródeł): więcej >>
Jesteśmy parafią Archidiecezji Warszawskiej i na miarę naszych możliwości staramy się uczestniczyć w inicjatywach przez nią prowadzonych. Prosimy o przyjrzenie się dniu dzisiejszemu naszej Archidiecezji!
W naszej parafii, na ulicach naszych wiosek znajduje się sporo śladów naszego i naszych przodków przywiązania do Kościoła Katolickiego. Chcielibyśmy to jakoś odzwierciedlić na naszym portalu. Dlatego prosimy o nadsyłanie zdjęć - w wersji elektronicznej, na adres Administratora - kapliczek, tablic, figurek, etc., które upamiętniają naszą religijną obecność na terenie parafii. Jeśli ktoś posiada dodatkową wiedzę na temat tych śladów (kiedy powstały, kto był fundatorem, dlaczego dany ślad powstał?, etc.) to również prosimy o przesłanie interesujących nas informacji. Zdjęcia powinny być podpisane danymi ich autora, oraz - o ile to możliwe - opisem przedstawianego śladu (tekstami z tabliczki, miejscem usytuowania, etc.). Z góry dziękujemy!
Jest tylko jedna prawda
Bez kłamstw wykrętnych, bez cienia:
Prawda walczącej Warszawy,
Prawda ludzkiego sumienia.
Jest tylko jedna cena,
Którą oznaczyć najprościej:
Cena ludzkiego życia,
Płacona za prawdę wolności.
Jest tylko jedna droga
Od krzywd daleka, od sporów:
Droga uczciwych ludzi,
Droga ludzkiego honoru.
Nam niepotrzebne są słowa,
Ani przemówień ton łzawy!
Niech politycy szukają
Sumienia w gruzach Warszawy,
Niech odszukają tam wolność
Dawno zgubioną w traktatach -
My - dosyć mamy współczucia!
Dosyć uśmiechów Piłata!
Do świata Polska przesyła
Apel tragiczny i krwawy:
Honor ludzkości Historia
Odmierzy Golgotą Warszawy.
całość >>
Znane są - i czczone - cztery wizerunkie Matki Bożej
mające bezpośredni związek z tragicznymi wydarzeniami lat 1939-1941, a szerzej z holokaustem polskim na Kresach Wschodnich.
Jeden z nich, trudno to inaczej określić - cudownie zachowany, jest autorstwa polskiego żołnierza, który zabity został przez sowieckich siepaczy w Katyniu (patrz: tutaj >>).
Dwa inne pochodzą z obozu w Kozielsku i wykonane zostały przez polskich jeńców tam przetrzymywanych przez Sowietów po opróżnieniu obozu w 1940 r. z pierwszej grupy internowanych. Tych, których odwieziono na stracenie do Katynia. Zwane Madonną Zwycięską (patrz: tutaj >>) i Madonną Zwycięską Różańcową (patrz: tutaj >>) obie przeszły szlak bojowy polskiej armii gen. Andersa.
Wreszcie czwarty wizerunek, stworzony już po wojnie, stał się ikoną tych, którzy nie mogą o polskiej gehennie na Wschodzie zapomnieć (patrz: tutaj >>)
Cudowny obraz Matki Bożej pojawić się miał na grubej lipie, pod którą leżała krypa, czyli czółenko, przeznaczona do pojenia koni.
Zauważyły ją małe dziewczynki i postanowiły ją przenieść do pobliskiego kościoła w Knyszynie.
Bezskutecznie – próbowały trzykrotnie i trzykrotnie obraz powracał sam na ową lipę…
W tym samym czasie proboszcz miał usłyszeć głos: „Ja w Knyszynie nie będę, a pozostanę na zawsze w Krypnie”.
Znak były czytelny – kaplicę, dom dla Matki Bożej z Lipy, postawić miano na miejscu znalezienia obrazu.
I tak też się stało.
Jak każda legenda jest w niej pewnie trochę prawdy. Podróżni mogli pod ową grubą lipą odpoczywać po trudach podróżnych (na przykład przeprawie przez Narew). Być może też na drzewie wieszano ku ich pokrzepieniu wizerunek Matki Bożej… więcej >>
„Sylwetki były pełne, jakby było w nich ciało i życie, lecz nic nie mówiły. Gdy zbliżyliśmy się przesunęły się trochę w stronę ściany kaplicy. Widziałem dokładnie Dziewicę Maryję, wielkości naturalnej, unoszącą się około pół metra na ziemią, ubraną w białą szatę spiętą u szyi. Ręce miała uniesione do poziomu ramion, jakby w modlitwie, z dłońmi skierowanymi od siebie, lekko rozchylającymi się w kierunku twarzy.
Oczy miała skierowane ku niebu. Na głowie nosiła wspaniałą, brylantową koronę, pokrywającą część czoła, aż do brwi, z piękną różą. Zobaczyłem, że się poruszyła, ale nic nie powiedziała. Jedna ze starszych kobiet podeszła i objęła stopy Dziewicy, ale nic nie poczuła – stopy rozpłynęły się w jej rękach i ramionach…
Widziałem św. Józefa po prawej stronie Dziewicy, z pochyloną głową, w geście oddawania czci. Zauważyłem, że miał lekko posiwiałe wąsy i brodę. Dłonie miał złożone jak w modlitwie.
Trzecią osobą był św. Jan Ewangelista. Stał wyprostowany obok ołtarza, zwrócony zarówno ku ołtarzowi z lewej jak i stojącej po jego prawej stronie Dziewicy. Ubrany był jak biskup, z niewielką mitrą na głowie, a w lewym ręku trzymał otwartą księgę: nie wiem, mszalną lub Ewangelię. Prawą rękę miał uniesioną, w geście nauczania, choć nie słyszałem żadnych słów”… więcej >>
Gdy bandy kalwińskie (Watergeuzen - żebracy morscy, Gezowie, często działający z morza, o charakterze pirackim - stąd nazwa - zwolennicy Ulricha Zwingli)
zaatakowały i zajęły w 1572 r. Gorkum zaczęło się plądrowanie.
Aresztowano wielu księży i zakonników (m. in. Mikołaja Piecka, Hieronima z Weert, Teodora van der Eem z Amersfoort, Nicasiusa Janssena z Heeze),
bezczeszczono klaszory i kościoły.
Nie ominęło to i katedry.
Rabusie rozbili żelaznymi prętami tabernakulum i wyjęli z niego monstrancję, zawierającą konsekrowany Najświętszy Sakrament. Hostię wyjęto i rzucono na podłogę, a któryś z często pijanych żołdaków zgniótł Ją podkutymi butami.
W Hostii powstały trzy otwory, których brzegi natychmiast zabarwiły się na czerwono i zaczęły z nich ściekać krople Krwi…
Jeden z bluźnierców, zaskoczony, próbował podnieść zbeszczeszczoną Hostię ale nie był w stanie – coś, jakaś siła wyższa, go powstrzymywało… więcej >>
Do Francji przywiezione zostały w 1257 r.
przez kardynała Eudes (Odo) de Châteauroux, biskupa Tusculum Viterbo,
który – jako papieski legat – przez 6 lat brał udział w pierwszej krucjacie prowadzonej przez króla francuskiego Ludwika Świętego.
Kardynał urodził się bowiem w niedalekim Châteauroux…
Relikwia umieszczona została w kościele św. Szczepana (Saint-Étienne) - pięknej rotundzie z bizantyjską kopułą o średnicy 22 m, dziś zabytkiem klasy zerowej, znajdującym się na liście UNESCO dziedzictwa światowego - wybudowanym ok. 1000 r. przez Odo z Deols i Geoffreya de Bourges, na podobieństwo bazyliki Grobu Pańskiego w Jerozolimie.… więcej >>
Odnowił Kurię rzymską.
Wobec braku odpowiednich osób w Rzymie odwołał się do wybitnych osób spoza Wiecznego Miasta.
Dzięki nim kolegium kardynalskie nabrało znaczenia powszechnego, reprezentując szeroki wachlarz krajów Zachodu.
Następnie rozpoczął energiczną kampanię mającą na celu skuteczne zwalczenie plag, które gnębiły duchowieństwo owych czasów: symonii i małżeństwom kapłanów. Mechanizmem, który przyjął, były synody diecezjalne, które zwoływał i w nich uczestniczył. Podejmowane uchwały głównie przeciw symonii i małżeństwu kleru.
W rezultacie większą część swego pontyfikatu spędził poza Rzymem. Udał się na pielgrzymkę po królestwach i miastach Europy. Między innymi w Reims obradom towarzyszyły rzesze wiernych, z różnych stron Europy: „Hiszpanie, Bretończycy, Frankowie, Irlandczycy, Anglicy”, entuzjastycznie witający papieża. Mówiono o nim Peregrinus Apostolicus (apostolski pielgrzym) więcej >>
Na placu przed kościołem opactwa żołnierze angielscy grali w kości.
Jeden z nich, rozżalony niepowodzeniami i przegranymi (pewnie stracił pochodzące z rabunku łupy…),
zaczął rzucać z wściekłości kamieniami.
Rzucił też w kamienną figurkę Matki Bożej z Dzieciątkiem na tympanonie nad portalem wejściowym kościoła, doznającą czci wiernych.
Kamień trafił w ramię Dzieciątka Jezus i odłamał Mu dłoń.
Kronikarz zanotował: „Z uszkodzonego ramienia owej figury trysnęła struga krwi, tworząc na ziemi kałużę. Osobnik, który rzucił kamieniem, popadł w obłęd i z miejsca legł martwy”… więcej >>
Mamy nadzieję, że znajdziecie Państwo tu coś dla siebie. Jeśli nie słyszeliście o naszej parafii, to na pewno zainteresuje Was jej historia oraz informacje dotyczące przedsięwzięć w niej podejmowanych. Ostatnio zamieściliśmy stronę o odnowionych stacjach Drogi Krzyżowej.
Jeżeli jesteście mieszkańcami naszej parafii, to znajdziecie tu wiele - pożytecznych, ufamy - informacji z życia wspólnoty parafialnej.